Szybciej, lepiej, mniej reumatycznie
Z prof. Eugeniuszem J. Kucharzem, prezesem – elektem Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego rozmawia Bartłomiej Leśniewski
-Reumatoidalne zapalenie stawów, choroba dość powszechna, uchodzi za taką, która z roku na rok jest łatwiejsza do opanowania, a przez to mniej dolegliwa dla pacjentów.
-I mamy po temu dwa powody. Pierwszy to coraz lepsze możliwości diagnostyczne, wcześniej rozpoznajemy chorobę. To sprawia, że mamy coraz mniejszy odsetek pacjentów, którzy trafiają do nas z mocno zaawansowaną postacią choroby. Wcześniej rozpoczynamy leczenie, co przekłada się na jego wysoką skuteczność. Drugi powód: dzięki nowoczesnym lekom możemy łatwiej zapanować nad chorobą i to wydaje się najważniejsze.
-Wczesne rozpoznanie - to zasługa lekarzy pierwszego kontaktu?
-W znacznym stopniu tak. To dzięki ich pracy możemy szybciej rozpocząć leczenie, postawić właściwą diagnozę. To jednak nie tylko zasługa lekarzy pierwszego kontaktu. To także efekt postępu w diagnostyce. Pojawiło się nowe, bardzo skuteczne narzędzie – oznaczanie przeciwciał antycytrulinowych, ale nie jest to test wystarczający do pewnego rozpoznania. Dzięki nowym kryteriom diagnostycznym możliwe jest wcześniejsze rozpoznanie choroby, a co za tym idzie skuteczniejsze leczenie. To nie jedyny przełom.
-A kolejne?
-Zmieniło się na lepsze i podejście do leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów, i możliwości tego leczenia. Gdy chodzi o podejście – mam na myśli wcześniejsze wprowadzanie leków służących zahamowaniu postępów choroby, głównie metotreksatu. To przyniosło przełom terapeutyczny. Kolejnym przełomem było wprowadzenie leków biologicznych. Oznacza to nowe możliwości lepszego zapanowania nad chorobą. Najważniejsza jest jednak świadomość problemu, i nowe spojrzenie na reumatologię przez wszystkich lekarzy. O tym w szczegółach chciałbym opowiedzieć podczas Top Medical Trends.
-I mamy po temu dwa powody. Pierwszy to coraz lepsze możliwości diagnostyczne, wcześniej rozpoznajemy chorobę. To sprawia, że mamy coraz mniejszy odsetek pacjentów, którzy trafiają do nas z mocno zaawansowaną postacią choroby. Wcześniej rozpoczynamy leczenie, co przekłada się na jego wysoką skuteczność. Drugi powód: dzięki nowoczesnym lekom możemy łatwiej zapanować nad chorobą i to wydaje się najważniejsze.
-Wczesne rozpoznanie - to zasługa lekarzy pierwszego kontaktu?
-W znacznym stopniu tak. To dzięki ich pracy możemy szybciej rozpocząć leczenie, postawić właściwą diagnozę. To jednak nie tylko zasługa lekarzy pierwszego kontaktu. To także efekt postępu w diagnostyce. Pojawiło się nowe, bardzo skuteczne narzędzie – oznaczanie przeciwciał antycytrulinowych, ale nie jest to test wystarczający do pewnego rozpoznania. Dzięki nowym kryteriom diagnostycznym możliwe jest wcześniejsze rozpoznanie choroby, a co za tym idzie skuteczniejsze leczenie. To nie jedyny przełom.
-A kolejne?
-Zmieniło się na lepsze i podejście do leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów, i możliwości tego leczenia. Gdy chodzi o podejście – mam na myśli wcześniejsze wprowadzanie leków służących zahamowaniu postępów choroby, głównie metotreksatu. To przyniosło przełom terapeutyczny. Kolejnym przełomem było wprowadzenie leków biologicznych. Oznacza to nowe możliwości lepszego zapanowania nad chorobą. Najważniejsza jest jednak świadomość problemu, i nowe spojrzenie na reumatologię przez wszystkich lekarzy. O tym w szczegółach chciałbym opowiedzieć podczas Top Medical Trends.