Wyślij
Udostępnij:
 
 

Batura-Gabryel do Maciejczyka: Dlaczego tak rzadko sięga się po opinie pulmonologów?

Źródło: Halina Batura-Gabryel/KL
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 16.11.2018
 
 
Profesor Adam Maciejczyk przyznał, że pulmonolodzy są ważnym ogniwem w diagnostyce i przygotowaniu pacjenta z rakiem płuca do leczenia. Na te słowa zareagowała prof. Halina Batura-Gabryel, kierownik Katedry i Kliniki Pulmonologii, Alergologii i Onkologii Pulmonologicznej UM w Poznaniu. - A dotychczas pulmonolodzy nie byli zaproszeni do przygotowywania projektów. I mimo naszych protestów nie ma miejsca dla pulmonologów w konsylium onkologicznym karty DILO. Tak wygląda rzeczywistość - podkreśliła prof. Batura-Gabryel.
Polemika profesor Haliny Batury-Gabryel:
- Po zapoznaniu się z polemiką prof. Maciejczyka postanowiłam wypowiedzieć się w sprawie projektu pilotażu onkologicznego. Profesor jest jednym z głównych twórców projektu "Koncepcja, organizacja i funkcjonowanie krajowej sieci onkologicznej" oraz pilotażu onkologicznego.

Profesor przyznał: - Proces koordynacji opieki onkologicznej nad pacjentami z rakiem płuca wzbudza emocje. Niepotrzebnie, w pilotażu sieci onkologicznej nie ma mowy o wyeliminowaniu pulmonologów z procesu diagnostyki i leczenia raka płuca. Przeciwnie, są oni ważnym ogniwem w diagnostyce i przygotowaniu pacjenta do leczenia.

Cieszę się, że nastąpiła korzystna dla pulmonologów ewolucja wcześniejszych poglądów onkologów przygotowujących te opracowania co do roli pulmonologów w diagnostyce i leczeniu raka płuca. W projekcie pilotażu oraz w wyżej wymienionym opracowaniu nie znalazłam ani słowa na temat roli pulmonologów w diagnostyce i leczeniu raka płuca. Ta zmiana poglądu onkologów rodzi nadzieję na rozpoczęcie pozbawionego emocji, racjonalnego i konstruktywnego dialogu z pulmonologami. Dotychczas pulmonolodzy nie byli zaproszeniu do przygotowania projektów. Ponadto mimo naszych protestów nie ma miejsca dla pulmonologów w konsylium onkologicznym karty DILO. Tak wygląda rzeczywistość.

Zatem na jakich danych oparte było tworzenie tych koncepcji? Dlaczego nie wykorzystano danych NFZ dotyczących liczby wykonanych procedur diagnostycznych, np. fiberobronchoskopii, ultrasonogografii (EBUS) czy tomografii komputerowej w ramach grupy jednorodnej D38? Dlaczego nie pokazano informacji dotyczących liczby chemioterapii i programów lekowych prowadzonych w oddziałach chorób płuc? Dlaczego tak rzadko sięga się po opinie pulmonologów? Czujemy, że świat onkologów jest inny, oddzielony szklaną ścianą. Czy po to, by nas nie słyszeć?

W mojej opinii z pilotażu powinien być wyodrębniony rak płuca ze względu na specyfikę tej choroby, podobnie jak postąpiono z nowotworami hematologicznymi.

Profesor ma rację. Potrzebna jest dyskusja, lecz oparta na faktach, a nie na wyobrażeniach i prawie całkowitym eliminowaniu innych specjalistów narządowych z udziału w tworzeniu nowego projektu. Przed nową erą leczenia tej choroby onkolodzy rzadko interesowali się mało dochodowym i trudnym leczeniem raka płuca. Gdy pojawiły się nowe leki, nagle obserwowaliśmy gwałtowny wzrost tego udziału. Czyżby w rzeczywistości był to tylko skok na kasę?

Zgadzam się ze zdaniem dr. hab.n. med. Szczepana Cofty przedstawionym w publikacji "Czy warto wpadać w sieci onkologiczne?". Taka jest prawda o diagnostyce i leczeniu raka płuca.

Jeśli chodzi o wypowiedź profesora, że istniejąca sieć onkologiczna działa bardzo nieefektywnie - te słowa nie mogą się odnosić do sieci diagnostyczno-terapeutycznej raka płuca, która istnieje od wielu lat i jest podstawą wszelkich działań diagnostyczno-leczniczych. Według NFZ w Polsce istnieje 145 oddziałów pulmonologicznych, ich znaczna część mieści się w centrach chorób płuc. Mamy 15 takich centrów, które pełnią funkcję jednostek wyższego rzędu, są świetnie zorganizowane, mają bardzo doświadczoną i przygotowaną kadrę, nowoczesne pracownie diagnostyczne do diagnostyki i leczenia raka płuca oraz do opieki paliatywnej. Ta część opieki nad pacjentem z rakiem płuca jest ujęta w projekcie bardzo marginalnie, podobnie jak diagnostyka różnicowa raka płuca, a także leczenie płucnych chorób współistniejących. Mamy sieć kompleksowej opieki nad pacjentem złożoną z oddziałów i poradni chorób płuc. W centrach pulmonologicznych znajdują się oddziały torakochirurgiczne (tylko minimalna liczba mieści się w centrach onkologicznych). Ponadto w wielu centrach znajdują się oddziały profilowane płucnoonkologiczne. To jest realny obraz sieci raka płuca. Propozycja środowiska pulmonologicznego o wyłączeniu raka płuca lub stworzenia odrębnego pilotażu dla tej choroby wynika z troski o pacjenta. Prowadzimy opiekę kompleksową, zajmujemy się pacjentem od pojawienia się w naszym systemie po opiekę paliatywną. W proponowanym pilotażu nie są ujęte niektóre procedury diagnostyczne, na dodatek słabo finansowane. Za to leczenie, znacznie lepiej wycenione, jest główną treścią proponowanych rozwiązań organizacyjnych.

W obu wymienionych projektach onkologicznych utworzono nową, "wirtualną" wizję przyszłości onkologicznej, niekorzystną dla pacjenta z rakiem płuca, który jest specyficznym nowotworem Z natury i doświadczenia ważną rolę powinien odgrywać pulmonolog z zespołem wielodyscyplinarnym, w którym jest miejsce na ścisłą współpracę z onkologiem.

Na podstawie naszego długoletniego doświadczenia jeszcze wydłuży się czas do podjęcia leczenia. Dołożenie dodatkowej czapki organizacyjnej w postaci wojewódzkich ośrodków nadzorujących diagnozowanie i leczenie raka płuca spowoduje znaczny wzrost kosztów prowadzenia tej skomplikowanej administracji, a pacjent nie odniesie odczuwalnej dla niego korzyści. Nie ma powodu, by wszystkie nowotwory złośliwe były wrzucone do jednego worka bez względu na ich specyfikę. Jeśli wdrożymy proponowany przez onkologów projekt dotyczący raka płuca, to zniszczymy strukturę organizacyjną, która dobrze działa od lat.

Pozostaje wyrazić nadzieję, że słowa profesora dotyczące ważnego udziału pulmonologów w diagnostyce i leczeniu raka płuca będą wyrażone w korektach koncepcji onkologicznej i projektach programu pilotażowego. Trzymam profesora za słowo. Mam nadzieję, że pan minister zdrowia weźmie pod uwagę również nasze argumenty podczas podejmowania ostatecznych decyzji w tej sprawie.

Przeczytaj także: "Maciejczyk do Cofty: Sieć onkologiczna nie wyeliminuje pulmonologów z leczenia raka płuca" i "Czy warto wpadać w sieci onkologiczne?".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe