Wyślij
Udostępnij:
 
 
Lekowy ból głowy. Bo dyrektor musi choremu kupić lek za setki tysięcy złotych
 
Działy: Aktualności
Naczelny Sąd Administracyjny, na wniosek Rzecznika Praw Pacjenta, rozpatrzył sprawę dotyczącą szpitala, który zażądał od pacjentów, by ci na czas pobytu w placówce zabierali ze sobą przyjmowane na stałe leki. Wyrok? Problematyczny dla dyrektorów. Sąd uznał, że zarządzający mają obowiązek zapewnić hospitalizowanym wszystkie niezbędne leki. - I to nieważne czy to będą leki, które kosztują kilkaset złotych, czy preparaty za setki tysięcy złotych - przyznała mecenas Aneta Sieradzka z kancelarii "Sieradzka & Partners" w rozmowie z "Menedżerem Zdrowia".
- Konieczność zabierania własnych leków do szpitala jest ograniczaniem prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych - uznał sąd, a mecenas Aneta Sieradzka wyjaśniła: - Wyrok jest dla pacjentów korzystny, bo to na placówkach udzielających świadczeń zdrowotnych spoczywają koszty realizacji praw pacjenta, a nie na pacjencie.

Sieradzka przywołała artykuł 6 ustawy o prawach pacjenta, z którego wynika, że pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych oraz artykuł 8 tejże, w którym napisane jest, że choremu powinna być udzielana pomoc z należytą starannością.

Prawniczka podkreśliła, że prawo obejmuje swoim zakresem również zapewnienie leków podczas hospitalizacji pacjenta, niezależnie od poniesionych kosztów przez szpital.

- Nie ma przepisów, które określałyby obowiązek przynoszenia do szpitala przez pacjenta leków, zakupionych przez pacjenta. Prawo do świadczeń zdrowotnych to jedno z fundamentalnych praw pacjenta, nierozerwalnie łączy się z godnością, która jest zagwarantowana w konstytucji, ale też w ustawie o prawach pacjenta - powiedziała Sieradzka w rozmowie z "Menedżerem Zdrowia".

Prawniczka przyznała, że w polskich placówkach medycznych obowiązują różne standardy. - Są placówki, w których standardy leczenia są wysokie. Ale nie można nie powiedzieć o jednostkach gorszych, gdzie realizacja prawa do świadczeń zdrowotnych pozostawia wiele do życzenia, gdzie nierzadko łamane są obowiązujące przepisy. - I często nieświadomy pacjent zgadza się na to, aby jego prawa nie były przestrzegane - powiedziała Sieradzka i dodała: - W mojej ocenie, wyrok nie oznacza kłopotów dla dyrektorów szpitali, tylko wymusza na nich przestrzeganie podstawowych praw pacjenta.

Sygnatura akt wyroku to II OSK 1342/18.

Przeczytaj także: "Co z telewizją w szpitalu?", "Samorządowiec powinien podwyższać składki zdrowotne?" i "Elektryczna pętla wokół szyi dyrektora".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2018 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe