Wyślij
Udostępnij:
 
 
Marcin Czech porównał szczepionki do... jogurtu
 
Działy: Aktualności
Resort nałożył na wiceministra Czecha trudny obowiązek wyjaśnienia przyczyn kryzysu, który trwa odkiedy wyszło na jaw, że setki Polaków zaszczepiono niewłaściwie przechowywanymi szczepionkami. Czech udzielił w tej sprawie kontrowersyjnego wywiadu.
W rozmowie z RMF FM, podobnie jak wielokrotnie powtarzanych wypowiedziach, Czech podkreślał, że szczepionki były bezpieczne. Powoływał się przy tym na badania prowadzone przez WHO, z których wynika, że nie zaszkodziło im przerwanie "łańcucha chłodniczego", czyli przechowywanie w lodówkach, które na skutek awarii prądu przez dłuższy czas, nie pracowały.

Użył przy tym kontrowersyjnego porównania. Cytujemy w całości.

- Na jogurcie też jest napisane "przechowywać w warunkach chłodniczych" - mówił i dodawał: - Nic nie stałoby się nam po zjedzeniu takiego jogurtu. To, że ktoś podał szczepionkę, która wypadła z łańcucha chłodniczego, to złamanie procedur. To złamanie badają teraz Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Główny Inspektorat Sanitarny i prokuratura.

Czyli być może nie wprost - ale wyraźnie, choć pośrednio - porównał skutki nieodpowiedniego przechowywania szczepionek do skutków… niewłaściwego przechowywania jogurtu. Czy zapomniał o tym, że skutki podania niewłaściwego preparatu np. domięśniowo są nieporównywalne z tymi podawanymi doustnie?

- Nie wiem, jakie przygotowanie fachowe ma wiceminister Czech, ale wypowiedź jest tragiczna z medycznego punktu widzenia medycznego, a z politycznego szkodliwa – oceniła Lidia Gądek, i lekarz, i posłanka PO. – Z medycznego punktu widzenia wygląda na wypowiedź kompletnego laika. Możemy bowiem w miarę dobrze przewidzieć skutki spożycia przeterminowanego produktu spożywczego. Ale nie szczepionek, to skutki nieprzewidywalne, a zagrożenie nieporównywalnie większe. Z politycznego punktu widzenia takie wypowiedzi marnują lata pracy, także tego rządu, nad zbudowaniem zaufania społecznego do instytucji sczepień. To paliwo dla antyszczepionkowców – dodała.

Gądek przyznała, że w trosce o to zaufanie wszyscy pacjenci, którzy dostali niewłaściwe szczepionki powinni zostać przebadani i podjęci obserwacją. A próbki szczepionek, które podano mimo złamania procedur – poddane dodatkowym badaniom pod kątem oceny możliwego ryzyka przez producenta i w niezależnych instytutach.

Przeczytaj także: "Coś tu nie gra: z jednej strony zapewnienia o bezpieczeństwie szczepionek, z drugiej poszukiwania winnych. Winnych czego?".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2018 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe