Wyślij
Udostępnij:
 
 
Oddać szpitale wojewodzie? Za nic!
 
Działy: Aktualności
- Strach pomyśleć co by się stało, gdyby szpitale oddać w jedyne sprawne i efektywne rządowe ręce, ministra zdrowia i wojewodów – pisze Marek Wójcik o debacie o tym, kto lepszy w zarządzaniu szpitalami: czy rząd, czy samorząd.
W cieniu sporu o sieć, o POZ, o procent PKB - toczy się jeszcze jeden, fundamentalny. Czy szpitale pozostawić w gestii samorządów, czy oddać administracji rządowej. Kto lepszy: marszałek wraz ze starostami, czy wojewoda? Krytyczny wobec dzisiaj obowiązujących rozwiązań pozostaje Maciej Murkowski, wykładowca akademicki Wyższej Szkoły Inżynierii i Zdrowia w Warszawie. W poniedziałek opublikowaliśmy jego tekst.

Przeczytaj:"Czy nas stać na pozostawianie szpitali w gestii samorządu".

Zwolennikiem pozostawienia samorządów w gestii szpitali jest Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich.

Obszerne fragmenty jego tekst opublikujemy poniżej:.
- Nie jestem ślepy. Zauważam błędy, jakie popełniają niektóre samorządy prowadzące szpitale, ale są one marginesem na tle ogromnych osiągnąć gmin, powiatów i województw w naprawianiu systemu ochrony zdrowia. Osiągnięć, których by nie było, gdyby w wyniku reformy z 1998 roku nie przekazano szpitali samorządom. Niech, więc żadna zmiana nie psuje dobrych i akceptowalnych społecznie rozwiązań.

Szpitale stanowią kluczowy element systemu ochrony zdrowia. Z ich usług korzysta rocznie 7,5 mln pacjentów, z czego aż ¾ w szpitalach prowadzonych przez samorządy terytorialne. Ponad 80 proc. szpitalnych łóżek zlokalizowanych jest w szpitalach zarządzanych przez miasta, powiaty i województwa. Szpitale te działają w większości w zmodernizowanych obiektach wyposażonych w nowoczesną aparaturę i sprzęt medyczny.

Moim zdaniem, podstawowe argumenty za pozostawieniem szpitali w rękach samorządowych to:
- przesłanki ustrojowe, konstytucyjnie gwarantowana budowa państwa w oparciu o zasadę pomocniczości, zapewniającą obywatelom prawo samodecydowania o losach swoich wspólnot mieszkańców,
- konieczność ekonomiczna, wynikająca z niskich transferów na finansowanie systemu ochrony zdrowia z budżetu państwa,
- potrzeba skoordynowania działań w różnych sferach życia publicznego, w sposób akceptowalny dla lokalnych i regionalnych wspólnot samorządowych.

Miejsce na politykę rządu, i politykę wspólnot
Reforma ustrojowa, zapoczątkowana w Polsce w 1990 roku oznaczała zerwanie z doktryną jednolitej władzy i administracji rządowej w terenie. Rozwój instytucji samorządu terytorialnego był jednym z zasadniczych warunków, umożliwiających prowadzenie zdecentralizowanej polityki lokalnej i regionalnej. Polityki prowadzonej na rzecz wspólnot mieszkańców i eksponującej potrzeby, cele i interesy tych społeczności. W ten sposób realizowana jest konstytucyjna zasada pomocniczości, która przesądza, że wszelkie decyzje powinny być podejmowane na możliwie najniższym szczeblu. Żadne obowiązki nie powinny być powierzane jednostce większej o ile, równie dobrze, może wykonać je jednostka mniejsza.

Szpitale samorządowe, podobnie jak szkoły, domy pomocy społecznej, instytucje kultury, obiekty sportowe mają oddziaływanie lokalne lub regionalne i z tego powodu powinny być zarządzane przez wspólnoty mieszkańców, które z tych usług korzystają. Daje to gwarancję, że usługi świadczone przez te instytucje będą zgodne z oczekiwaniami ich odbiorców. Któż inny niż my sami wiemy najlepiej, czego nam potrzeba?

Dlatego zarządzanie szpitalami zostało w 1998 roku zdecentralizowane. Polegało to na prawnym zabezpieczeniu samorządom majątku szpitalnego oraz samodzielności w decydowaniu o ich funkcjonowaniu. Miarą decentralizacji było przekazanie zasad i kompetencji szczeblowi lokalnemu i regionalnemu oraz określenie zakresu samodecydowania władz samorządowych przy wykonywaniu zadań i kompetencji.

Podział zadań państwa między władze centralne i samorządowe związany jest ściśle z ekonomiczną koniecznością wykonywania zadań publicznych przez szczebel władzy, który robi to najefektywniej z punktu widzenia poniesionych kosztów oraz poziomu zaspokojenia potrzeb społecznych.

Nie tylko mogą, ale i potrafią
Codzienna praktyka wskazuje jednoznacznie, że społeczności lokalne i regionalne oraz reprezentujące je władze potrafią samodzielnie, trafnie i obiektywnie określać hierarchię potrzeb swojego środowiska z zakresu ochrony zdrowia, a równocześnie podejmować racjonalne decyzje o funkcjonowaniu szpitali.

Świadczy o tym przeprowadzona przez samorządy na szeroką skalę i skuteczna restrukturyzacja naprawcza i rozwojowa, między innymi: prawno – właścicielska, rynkowa, personalna czy też majątkowa.

Nie wiem czy znajdzie się ktoś kto zaprzeczy, że dzięki temu w przeciągu ostatnich 18 lat większość szpitali samorządowych przestała być tylko lecznicą czy lazaretem, a stała się nowoczesną i dobrze wyposażoną lokalną lub regionalną kliniką. To nie stało się samo, to efekt ogromnego zaangażowania całego personelu szpitali oraz władz samorządowych. Także obustronnej współpracy i przejęcia odpowiedzialności za często bardzo trudne decyzje restrukturyzacyjne.

Ta bezpośrednia możliwość i umiejętność samodzielnej identyfikacji i hierarchizacji potrzeb oraz ustalenie priorytetów w rozdziale dysponowanych środków (przy równoczesnej możliwości społecznej kontroli i oceny podejmowanych decyzji przez pacjentów) decydują o walorach i przewadze zdecentralizowanego systemu zarządzania nad scentralizowanym- rządowym systemem sterowania działalnością szpitali.

Tyle pieniędzy w budżecie państwa się nie znajdzie
Porównując nakłady z budżetu państwa na modernizację szpital klinicznych czy też resortowych, to skala wsparcia modernizacji infrastruktury szpitalnej przez samorządy terytorialne jest wielokrotnie wyższa.

Godne podkreślenia jest to, że na zmodernizowanie infrastruktury szpitalnej, przejętej przez samorządy w 1999 roku (w bardzo złym stanie) gminy, powiaty i województwa przeznaczyły do końca 2016 roku gigantyczną kwotę 21,6 miliarda złotych! Tyle pieniędzy w budżecie państwa na realizację tego celu by się nie znalazło. Od 1999 roku każdy powiat wydał corocznie średnio milion złotych na modernizację infrastruktury szpitalnej, miasto na prawach powiatu 4 miliony, a województwo aż 37 milionów. Rekordowy, jeśli chodzi o skalę wydatków majątkowych na zadania z zakresu ochrony zdrowia, był dla samorządów rok 2009, w którym gminy, powiaty i województwa wydały na infrastrukturę placówek medycznych ponad 2 mld złotych Liczby te budzą ogromny szacunek i stanowią dowód na traktowanie prowadzenia szpitali za jednej z priorytetów swojej działalności.

Należy podkreślić, że uprawnienie podmiotu tworzącego wiąże się także dla samorządów z odpowiedzialnością za wynik finansowy podmiotu leczniczego. Na podmiocie tworzącym ciąży bowiem obowiązek pokrywania ujemnego wyniku finansowego podmiotu leczniczego, a w przypadku jego likwidacji, przejęcia ewentualnych zobowiązań.

Warto wiedzieć, że kształtując dochody jednostek samorządu terytorialnego nie przewidziano w nich jakichkolwiek środków na utrzymanie infrastruktury szpitalnej. Czyli te ponad 21,6 miliarda złotych wydanych od 1999 roku pochodzi z dochodów własnych, kosztem wydatków majątkowych w innych sferach działania samorządów (gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że w tych nakładach na wydatki majątkowe wsparcie unijne wyniosło blisko 2 miliardy złotych).

Zdając sobie sprawę z ułomności tego typu porównań, można stwierdzić, że gdyby pieniądze wydane na szpitale, przeznaczono na inne cele to zmodernizowano by około 35 tysięcy kilometrów dróg.

Gdyby samorządom szpitale nie podlegały tak ogromnych nakładów na budowę nowych obiektów czy też zakupy aparatury medycznej po prostu by nie było.

Nie mam więc najmniejszych oporów, aby stwierdzić, że bez znacznego zaangażowania samorządów szpitale wyglądałyby i funkcjonowały tak siermiężnie jak za czasów PRL-u.

Z punktu widzenia działania systemu ochrony zdrowia, można więc stwierdzić jednoznacznie, prowadzenie szpitali przez samorządy się opłaca. Gdyby były w rękach rządu, nie mielibyśmy wielu nowych obiektów szpitalnych, tak nowoczesnych sal operacyjnych czy też wysokiej jakości aparatury i sprzętu medycznego.

Nie znajduję żadnych racjonalnych przesłanek wskazujących, że w sytuacji ogromnego niedoboru środków w systemie ochrony zdrowia i priorytetu w poszukiwaniu pieniędzy na sfinansowanie wyższych wynagrodzeń dla personelu medycznego, rząd znajdzie corocznie miliard czy dwa na modernizację lokalnych i regionalnych szpitali. A przecież apetyt nas pacjentów na wyższą jakości świadczeń i lepsze warunki leczenia nie osłabnie. W tej sytuacji obieranie samorządom szpitali byłoby krokiem wręcz samobójczym.

To nie samotna wyspa
Prowadzenie szpitala nie może odbywać się w oderwaniu od funkcjonowania innych podmiotów leczniczych; jednostek działających w obszarze polityki społecznej (np. szkół, domów pomocy społecznej, instytucji kultury, instytucji rynku pracy); bez odniesienia się do sytuacji lokalnej gospodarki, czy też stanu infrastruktury technicznej takiej jak drogi, kanalizacja czy wodociągi.

Oczywistą jest potrzeba skoordynowania działań w tych powiązanych ze sobą obszarach, w sposób uwzględniający oczekiwania mieszkańców i gwarantujący zaspokojenie potrzeb najszerzej rozumianego bezpieczeństwa (w tym zdrowotnego).

W tym zakresie nie znajduję lepszego rozwiązania jak realizowanie tego zadania przez władze samorządowe. Zarówno w kontekście działań szpitala w obrębie zadań z zakresu ochrony zdrowia (np. realizacja samorządowych programów polityki zdrowotnej, współpracy z inspekcją sanitarno – epidemiologiczną); działań w sytuacjach kryzysowych (współpraca ze służbami, inspekcjami i stażami); wdrażania horyzontalnych polityk społecznych dotyczących np. rozwiązywania problemów osób starszych, uzależnionych czy też niepełnosprawnych.

Bliżej

Wiele problemów systemowych nierozwiązanych na szczeblu centralnym (szczególnie na styku systemów ochrony zdrowia i pomocy społecznej), udaje się skutecznie rozwiązać na szczeblu lokalnym lub regionalnym, tylko dzięki temu, że zadania te skupione są w jednych, samorządowych rękach.

Tylko zespolenie lokalnych i regionalnych instytucji z administracją samorządową daje szansę na efektywne wykorzystanie ich zasobów i działanie zgodne z oczekiwaniami mieszkańców.

Szpital nie jest samotną wyspą na terenie miasta, powiatu czy województwa. To bardzo często największy pracodawca w danym terenie, placówka ważna nie tylko dlatego, że zapewnia leczenie pacjentów, ale także wzmacnia potencjał społeczny i wyzwala impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki.

Te rozliczne uwarunkowania powodują potrzebę koordynacji z perspektywy władz samorządowych, w działaniu, których kluczowe jest zaspokajanie potrzeb społeczności lokalnej. W tym zakresie samorządy mogą samodzielnie, niezależnie od administracji rządowej określać sposób, w jaki realizacja tych potrzeb nastąpi. Kluczowe znaczenie ma w tym zakresie tworzenie płaszczyzny współdziałania podmiotów funkcjonujących na danym terenie prowadzących do stworzenia warunków dla lokalnej gospodarki oraz podnoszenia jakości życia mieszkańców.

W tej sytuacji, pozbawienie samorządów prowadzenia szpitali, oznaczałoby w konsekwencji osłabienie możliwości rozwojowych podmiotu leczniczego (ale i także całej wspólnoty mieszkańców), utrudnienie władzom samorządowym podejmowanie działań w sytuacjach kryzysowych, pozbawienie obywateli kontroli nad działalnością znaczącego dla nich podmiotu. Powodowałby to tworzenie sztucznego i nienaturalnego podziału na nasze szkoły i ulice i nie nasze - rządowe szpitale.

Twarde dowody, które widać gołym okiem, odwiedzając polskie szpitale, potwierdzają, że aktualne ich umiejscowienie w rękach gmin, powiatów i województw pozwala na likwidację wieloletnich zaniedbań w funkcjonowaniu tych podmiotów leczniczych, z okresu, kiedy zarządzane były przez administrację rządową.

Dlatego, w sytuacji chwiejącego się systemu ochrony zdrowia w Polsce, odebranie samorządom szpitali przesądziłoby o jego upadku.

Marek Wójcik
Autor jest ekspertem Związku Miast Polskich


Całość materiału ukaże się w "Menedżerze Zdrowia" numer 10/2017. Czasopismo można zamówić na stronie: www.termedia.pl/mz/prenumerata.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2018 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe