Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Prof. Tadeusz Pieńkowski: Sztuką jest leczenie chorej na raka piersi zgodnie z jej oczekiwaniami i potrzebami
Źródło: Marta Koblańska
Autor: Marta Koblańska |Data: 11.12.2018
 
 
Kategorie: Pierś
Działy: Wywiad tygodnia Aktualności
Breast Cancer Units wyróżnia rozumne posługiwanie się rekomendacjami. Co to oznacza? Każda podejmowana decyzja medyczna musi jednak rozpatrywać sytuację konkretnej chorej - mówi prof. Tadeusz Pieńkowski ze Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.
Unia Europejska zauważyła problem kobiet chorujących na raka piersi i swoim działaniem zachęca kraje członkowskie do tworzenia Breast Cancer Units zapewniających określony standard diagnostyki i leczenia. Jakie były początki tej idei?
Wszystko zaczęło się jeszcze w latach 70-tych. Zauważono, że na raka piersi zachorowują głównie kobiety w wieku ponad 50 lat, czyli jest to grupa charakteryzująca się podobnymi problemami społecznymi, ekonomicznymi oraz związanymi z wiekiem. Jednocześnie w tym czasie zaczęły rozwijać się techniki badań obrazowych, które dziś stanowią podstawę diagnostyki w wielu nowotworach. Rozwijało się również leczenie systemowe. Zauważono, że na ostateczny efekt kliniczny składa się suma wszystkich działań na rzecz kobiet chorujących. Znaczenie ma jednak kolejność postępowania oraz to, że wszystkie działania zostają skupione w jednym miejscu, a jeżeli nie pod jednym dachem to chora wie kiedy i gdzie może się zwrócić po pomoc, bo to buduje rzeczywistą jakość i synergię. Inaczej można powiedzieć, że marnowany jest czas oraz wysiłek, bo nie można uzyskać oczekiwanego efektu. Dlatego zaczęto tworzyć Breast Cancer Units. Pierwszy powstał w Strasburgu, a stworzył go wynalazca mammografii. Kolejny powstał w USA w Kaliforni, bo Stany również włączyły się do działań na rzecz tej idei. Wszystkie utworzone BCU zyskały swoją pozycję dzięki udokumentowaniu korzystnych efektów klinicznych wskutek działań pracujących w nich zespołów. W ten sposób idea diagnostyki i leczenia kobiet chorujących na raka piersi zgodnie z aktualnym stanem wiedzy zaczęła rozprzestrzeniać się po całej Europie i świecie.

Rak piersi to również najczęstszy nowotwór u kobiet, czy tak?
Tak i nie ma możliwości, aby mu zapobiec. Wymaga wczesnego wykrycia oraz włączenia leczenia jak najszybciej. Chcąc uzyskać jak najlepszy efekt należy optymalizować metody, które są do dyspozycji. Dlatego wszystkie podejmowane działania muszą zostać skoordynowane. W Polsce pierwszą jaskółką tworzenia BCU była Klinika Nowotworów Piersi w Centrum Onkologii w Warszawie powstała w 1994 roku.

Sformalizowane działania unijne przyszły jednak później.
Parlament Europejski kilkukrotnie wypowiadał się na temat sytuacji kobiet chorujących na raka piersi. Podejmowano stosowne rezolucje. Najważniejsze z nich dotyczą wdrożenia przez kraje członkowskie systemu badań przesiewowych w kierunku wczesnego wykrycia raka piersi oraz organizacji BCU, jako miejsc optymalnego postępowania diagnostycznego, leczenia, rehabilitacji oraz pielęgnacji kobiet chorujących na raka piersi.

Jest kilka systemów akredytacyjnych Breast Cancer Units.
Tak. Istnieją systemy krajowe i działają one we Francji, Niemczech, Włoszech, czy Wielkiej Brytanii i
USA. Akredytowaniem BCU zajmują się specjalne organizacje powołane do tego celu przez rządy tych państw. Istnieją również międzynarodowe systemy akredytacji, a są one dwa i w sumie niewiele różnią się wymogami. Towarzystwo do Badań nad Rakiem Piersi oferuje akredytację bezpłatnie, drugi system europejski jest płatny. Osoby akredytujące sprawdzają trzy rodzaje działań: wyposażenie, kwalifikacje i liczbę zatrudnionego personelu oraz system procedur. Chodzi o sprawdzenie systemu podejmowania decyzji, przepływu informacji, jakości, czyli odstępów czasowych między poszczególnymi czynnościami. Ogromne znaczenie ma komunikacja zarówno z pacjentem i jego rodziną jak i między lekarzami w zespole i na nią zwracają uwagę osoby akredytujące dany szpital. Komunikacja musi odbywać się zgodnie z poszanowaniem podmiotowości chorującej oraz ochrony jej danych. Komunikację zawsze można poprawić i dlatego należy dążyć do jej udoskonalania. BCU również muszą zadbać o to, aby chore kobiety, które potrzebują wsparcia innej instytucji bądź ośrodka nie związanego z postępowaniem ściśle medycznym je uzyskały, aby nie zostały odesłane w próżnię.

Jakie znaczenie ma opieka pielęgniarska w BCU?
Ogromne, choć uwarunkowania prawne obowiązujące w Polsce nieco utrudniają spełnienie wymogów jakie nakładają standardy akredytacyjne. Chodzi o kwestie komunikacji z chorymi. W naszym kraju jest z tym problem, bo przekazywanie informacji o stanie zdrowia zarezerwowane jest dla lekarza. Tymczasem na całym świecie robią to pielęgniarki podobnie jak mogą uczestniczyć w podejmowaniu decyzji dotyczących pacjenta. W Polsce jest z tym problem, ale i w tym zakresie posuwamy się do przodu.

Co jeszcze wyróżnia BCU?
Rozumne posługiwanie się dostępnymi zaleceniami oraz rekomendacjami dotyczącymi leczenia. Te
zalecenia i rekomendacje powinny odgrywać rolę pewnego ułatwienia, swego rodzaju ściągi. Każda podejmowana decyzja medyczna musi jednak rozpatrywać sytuację konkretnej chorej. Czasem zdarza się tak, że to co zalecają rekomendacje nie jest najwłaściwsze. Dlatego trzeba wybrać to co leży w rzeczywistym interesie chorej. To jest właśnie ta podmiotowość chorej podobnie jak przyznanie jej prawa do odmiennego zdania, na które nie wolno się obrażać jak to czasem ma miejsce w naszym kraju. Ważne jest przestrzeganie interwałów czasowych między poszczególnymi czynnościami, czyli na przykład czasu od wykonania biopsji do przekazania wyniku. Czas przekłada się na życie i o tym należy pamiętać, ale wszystko trzeba wyważyć. Zarówno pośpiech jak i powolność w przeprowadzaniu kolejnych czynności nie są dobre. Te interwały czasowe mogą wynikać z uwarunkowań sprzętowych, z konieczności przedyskutowania pewnych rzeczy lub z woli chorych. Czyli rozumne przestrzeganie rekomendacji do wybór tego, co jest rzeczywistym dobrem chorej? Podam przykład. Chorą jest kobieta ze wskazaniem do biopsji węzła wartowniczego, w którym okazuje się, że są przerzuty. W tym momencie chora powinna zostać poddana operacji usunięcia węzła wartowniczego. A jest skrzypaczką i gra na skrzypcach stanowi podstawę zarówno jej utrzymania. I chora podnosi te argumenty mimo wiedzy o wskazaniach ściśle medycznych. Co wtedy? Mimo wskazań należy spełnić wolę chorej. Każda podejmowana decyzja stanowi pewien wybór i dlatego musi być podejmowana indywidualnie. Chorują przecież również kobiety będące po przeszczepieniach narządów. I to leczenie musi zostać dostosowane do ich możliwości. Problemem w naszym kraju jest także to, że czasem zbyt wolno stare metody są zastępowanie przez te nowsze. I czasem brak zwyczajnej empatii. Na przykład z badań wynika, że chirurgiczne leczenie oszczędzające preferowane jest wobec młodych kobiet, podczas gdy starszym wykonywana jest mastektomia.

Inny przykład? Jak jest w Polsce z tym dobrem chorego?
W określonych rodzajach raka piersi wskazanie medyczne obejmuje leczenie hormonalne. Tymczasem wiele kobiet, w szczególności starszych źle znosi te terapię. Dlatego należy ją modyfikować. Przykład? Miałem pacjentkę, która była aktorką. W Polsce rekomendowano jej usunięcie piersi oraz chemioterapię, w wyniku której straciłaby włosy. Chora nie chciała się na to zgodzić, ponieważ otrzymała propozycję angażu we Włoszech, co miało być ukoronowaniem jej kariery. Wyjechała do Włoch. We Włoszech podjęto się leczenia z poszanowaniem jej oczekiwań i potrzeb. Może to leczenie nie spełniało sztywnych wymogów rekomendacyjnych, ale nie obrażono się na nią zostawiając bez jakiejkolwiek pomocy. Chora zrobiła karierę we Włoszech i żyła wiele lat. I to jest wielka sztuka.
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe