Wyślij
Udostępnij:
 
 
Migrena to nie ból głowy. To zawodowy przeciwnik!
Źródło: mat.pras.
Autor: Aleksandra Lang |Data: 24.06.2019
 
 
Nadwrażliwość na światło towarzysząca napadowi migreny to jeden z najbardziej dokuczliwych objawów, a także jeden z najbardziej rozpoznawalnych symptomów wśród osób zdrowych. Jednak - czy tylko tyle wiemy o migrenie?
Poszerzenie wiedzy na temat społecznych, zawodowych i gospodarczych konsekwencji migreny to główny cel kampanii społeczno-edukacyjnej „Razem pokonajmy migrenę… zawodowo”, której inicjatorem są Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej. Założenia kampanii tłumaczy Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawcy RP: - Tym, co skłoniło nas do rozpoczęcia kampanii, jest bardzo niska wiedza na temat migreny. Z powodu tej niewiedzy oraz mitów i stereotypów osoby z migreną spotykają się z negatywnym podejściem ogółu społeczeństwa. Migrena jest traktowana jako wymówka, dolegliwość, a nie jak poważna i uciążliwa choroba, generująca wysokie koszty społeczne i gospodarcze. Osoby cierpiące na migreną są często wykluczone z życia społecznego, rodzinnego i zawodowego.

W Unii Europejskiej na migrenę choruje 11% populacji, czyli ok. 160 mln osób w wieku 15-69 lat, natomiast w Polsce jest to ponad 3,5 mln ludzi, z czego ok. 10-15%, a więc ok. 400 000 osób choruje na migrenę przewlekłą – najbardziej uciążliwą postać migreny. W tym przypadku nie można mówić o dyskomforcie wynikającym ze „zwykłego” bólu głowy. Migrena plasuje się bowiem na drugim miejscu pod względem chorób powodujących znaczną niesprawność – zarówno w pracy, jak i poza nią. Nieobecność w pracy osoby chorującej na migrenę przewlekłą może stanowić aż 40 dni rocznie! Z badań Narodowego Instytutu Zdrowia – PZH wynika, że w 2018 roku zarejestrowano ponad 95 tys. dni absencji chorobowej z tytułu zwolnień lekarskich wystawionych osobom z rozpoznaniem migreny. Jak zauważa Arkadiusz Pączka - Dla pracodawców rosną koszty pośrednie z powodu nieobecności pracownika lub jego obniżonej aktywności, wydajności i efektywności jego pracy. Osoby z migreną są w dużej mierze wykluczone z rynku pracy – w momencie braku pracowników jest to istotny problem.
Zdaniem prof. Adama Stępnia, kierownika Kliniki Neurologii z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, obecnie migreny nie da się wyleczyć. Jednak dzięki odpowiedniemu leczeniu można nad nią zapanować, aby było mniej napadów i aby trwały one krócej.

Migrena jest wyzwaniem dla pracodawców

Świadomość migreny i zrozumienie problemów z jakimi borykają się pracownicy cierpiący na migrenę to kolejna lekcja do odrobienia przez pracodawców. Jak pokazują dane Growth from Knowledge, aż 89% badanych osób z migreną deklaruje, że nie otrzymało wsparcia ze strony pracodawcy. Migrena wciąż obarczona jest nieufnością ze strony pracodawców, którzy traktują ją jako wymówkę pracownika przed podjęciem zobowiązań zawodowych. To, z czym musi zmierzyć się osoba chorująca na migrenę to nie tylko fizyczny ból, ale także nudności i wymioty, nadwrażliwość na światło, dźwięki i zapachy, konieczność pozostawania bez ruchu, bez żadnej aktywności fizycznej, bo ta nasila ból głowy, oraz aura migrenowa zaburzająca pole widzenia i ogólną percepcję osoby chorej. - Chociaż jest to rzadkie, czasem objawy aury migrenowej mogą przypominać objawy udaru mózgu lub przejściowego napadu niedokrwienia mózgu, jak np. niedowład kończyn lub zaburzenia mowy, zwłaszcza że w populacji ludzi młodych, głównie kobiet, migrena z aurą i częstymi napadami rzeczywiście stanowi istotny czynnik ryzyka niedokrwiennego udaru mózgu, szczególnie gdy cierpiąca na nią osoba pali papierosy i przyjmuje doustne środki antykoncepcyjne oparte na hormonach estrogenowych – zauważa prof. nadzw. Jacek Rożniecki, kierownik Kliniki Neurologii, Udarów Mózgu i Neurorehabilitacji Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Migrena powoduje w konsekwencji także wiele problemów natury międzyludzkiej i emocjonalnej, odbija się na relacjach i życiu rodzinnym.
Osoba doświadczająca częstych napadów migreny musi borykać się z ograniczoną wydajnością w pracy, przekładającą się na mniejsze szanse rozwoju zawodowego. Wstyd związany z przeżywaniem bólu, nieobecnością w pracy i niekiedy koniecznością nadrabiania zaległości zawodowych wpływa negatywnie nie tylko na kondycję psychiczna osoby chorej, ale także na międzyludzkie relacji. Poczucie stygmatyzacji miesza się z silną potrzebą wsparcia. Rolą pracodawcy byłoby stworzenia takich warunków pracy, aby minimalizować obopólny dyskomfort związany z chorobą pracownika.

Migrena w aspekcie gospodarczym


Jednak najbardziej wymiernym wyzwaniem dla pracodawców, a co za tym idzie – krajowej gospodarki – jest zmierzenie się z kosztami pośrednimi wynikającymi z absenteizmu: kosztów związanych z absencją chorobową, czyli nieobecnością pracownika w miejscu pracy w wyniku choroby lub prezenteizmu - kosztów związanych z obniżoną wydajnością pracy pracownika obecnego w pracy mimo choroby. Jak podają dane Narodowego Instytutu Zdrowia – PZH, roczne koszty pośrednie absenteizmu w przypadku migreny, w oparciu o PKB, to 30 964 139,27 złotych. Natomiast koszty prezenteizmu w przypadku osób chorych na migrenę przewlekłą to 10 225,14 złotych rocznie na osobę. - Koszty prezenteizmu są wielokrotnie wyższe niż absenteizmu, nasuwa się więc wniosek, że osoby chorujące na migrenę przychodzą do pracy ze znacznie ograniczoną wydajnością pracy. To ograniczenie może sięgać nawet 50% utraty wydajności i więcej – przekonuje dr hab. Aleksandra Czerw, kierownik Zakładu Analiz Ekonomicznych i Systemowych NIZP-PZH

Migrena wyzwaniem dla zdrowia publicznego

Przed inicjatorami kampanii stoi trudne zadanie zerwania ze stereotypowym myśleniem o migrenie nie tylko pracodawców, ale także całego społeczeństwa. To także konieczność uświadomienia, jak ogromne w perspektywie ekonomicznej są koszty związane z bagatelizowaniem migreny jako uciążliwej choroby, jej niewłaściwą profilaktyką, leczeniem oraz brakiem systemowych rozwiązań dla zapewnienia osobom chorym na migrenę równego dostępu do pracy i rozwoju zawodowego. - Celem kampanii jest przede wszystkim pokazanie, że migrena stanowi jedno z wyzwań dla zdrowia publicznego, a atak migreny to nie jest zwyczajny ból głowy. Mam nadzieję, że dzięki naszym działaniom zmienimy społeczne postrzeganie migreny – puentuje prof. Adam Stępień.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe