Czy ratownicy przełamią monopol lekarzy na orzekanie o… nietrzeźwości

Udostępnij:
Rzecznik Praw Obywatelskich upomniał się o rozszerzenie uprawnień ratowników medycznych. Ale tym razem nie chodzi o to, by w pełni wykorzystać posiadane przez nich umiejętności do ratowania chorych. A o to by mogli za pomocą alkomatu stwierdzić, że ktoś jest na tyle pijany, że powinien trafić do izby wytrzeźwień.
- Zgodnie z prawem tylko lekarz lub felczer decydują o przyjęciu danej osoby do izby wytrzeźwień (lub placówki spełniającej tę funkcję) na podstawie wyniku badania na zawartość alkoholu we krwi lub symptomów wskazujących na stan nietrzeźwości – zauważa Rzecznik Praw Obywatelskich.

I tylko oni mogą wydać zgodę na zastosowanie przymusu bezpośredniego wobec pijanej osoby, która stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia własnego lub innych, a także niszczącej przedmioty znajdujące się w jej otoczeniu. Lekarz lub felczer zezwalają również na zwolnienie pacjenta z izby wytrzeźwień.

- W Polsce od wielu lat nie kształci się nowych felczerów, obarczając tym samym lekarzy koniecznością podejmowania wszelkich decyzji odnoszących się do osób zatrzymanych w izbach wytrzeźwień. Jak wykazały wizytacje Krajowego Mechanizmu Prewencji, skutkuje to czasowym zamykaniem izb – pisze rzecznik.

Jego zdaniem ratownik medyczny jako osoba posiadająca kwalifikacje w zakresie ratowania życia może wypełniać czynności zastrzeżone dotąd dla lekarza lub felczera, a związane z przyjęciem pacjenta do izby, sprawowaniem nad nim opieki medycznej i podejmowaniem decyzji o jego zwolnieniu.

- Nie będzie to stanowić zagrożenia dla zdrowia podopiecznych, za to przyczyni się do lepszego funkcjonowania izb wytrzeźwień, gdyż pozwoli na większą elastyczność zatrudnienia i zagwarantuje ciągłość funkcjonowania tych placówek. Rzecznik zwrócił się o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w przedstawionej kwestii – czytamy w komunikacie RPO.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.