iStock

Pielęgniarka w sądzie

Udostępnij:

36 pielęgniarek ze Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem wniosło pozwy do sądu, domagając się dopłaty 500 zł do wynagrodzenia za lipiec – lecznica po tym, jak zaczęła obowiązywać ustawa o minimalnych wynagrodzeniach, nie płaciła zgodnie z nowymi przepisami. Sąd na razie nakazał połowie z nich wypłacić te kwoty, nadając rygor natychmiastowej wykonalności.

Sąd Rejonowy w Łomży rozpatrywał sprawy [sygnatura akt to IV P-upr 63/22 – informuje redakcja] pielęgniarek, które od lipca nie otrzymały podwyżki wynagrodzenia zasadniczego. Panie są zatrudnione w szpitalu w Wysokiem Mazowieckiem na stanowisku „pielęgniarka specjalistka” – każda posiada tytuł magistra pielęgniarstwa i specjalizację. Do końca czerwca były przypisane do siódmej grupy zawodowej – do tej grupy zgodnie z obowiązującym wtedy załącznikiem do ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych zaliczane były właśnie pielęgniarki z tytułem magistra, które uzyskały tytuł specjalisty.

– Szpital w 2021 r. przesłał do Narodowego Funduszu Zdrowia wykaz pracowników z wymaganymi kwalifikacjami. Powódki zostały w nim wyszczególnione jako osoby z tytułem magistra i specjalizacją. Wtedy jednak fundusz wypłacał pieniądze na wynagrodzenie konkretnego pracownika. Obecnie, kiedy przekazywane przez niego środki nie są już przypisane do zatrudnionego, okazuje się, że pracodawca wymaga od pielęgniarek niższych kwalifikacji. W ten sposób chce uniknąć znacznych podwyżek pensji – wyjaśniła w „Rzeczpospolitej” Teresa Kaczyńska-Kochaniec, adwokat reprezentujący pracownice szpitala.

Co ustalono w sądzie?
Płace w szpitalach nie są ustalane w sposób sprawiedliwy, nie zależą bowiem od okoliczności obiektywnych, takich jak wykształcenie, staż pracy czy doświadczenie. Pracodawcy dowolnie przyporządkowują pracowników do grup zawodowych. Na ich decyzje wpływa w głównej mierze sytuacja finansowa. Tak nie powinno być w państwie prawa – to sedno wyroku Sądu Rejonowego w Łomży.

Co na to przedstawiciele szpitala?
– Wyroki zapadły bez rozprawy. Oczywiście będziemy składać odwołanie – skomentowała w „Rzeczpospolitej” dyrektor szpitala w Wysokiem Mazowieckiem Bożena Grotowicz.

 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.