Abstract
1/2003
Bez rewolucyjnych zmian
Online publish date: 2003/12/17
Rozmowa z Markiem Balickim, ministrem zdrowia
– Jesteśmy w przededniu ponownej, poważnej zmiany w organizacji ochrony zdrowia – tak jak 4 lata temu – reformowany jest płatnik. Po czterech latach już mniej więcej wiemy, co trzeba zmienić. A czy wiemy, jak należy zmienić?
– Ustawodawca rozstrzygnął już, co i jak będzie zmieniane w instytucji płatnika. Dzisiaj Sejm głosując nad poprawkami Senatu zamyka parlamentarny etap prac nad ustawą o ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia. Pozostaje jedynie decyzja prezydenta. Potem bardzo krótkie vacatio legis i być może w marcu ustawa zacznie funkcjonować. Kształt ustawy jest znany, a o tym czy wejdzie w życie zadecyduje prezydent.
– Tak więc ogólne zasady NFZ znamy. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Czy tu nie ma zagrożenia? O te konkrety rozbiła się jakość zadziałania powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Jak wskazuje praktyka – nie wystarczy określenie samych zasad, ale należy wypracować sposób ich wprowadzenia w życie. Chodzi o rozporządzenia ministra do tej ustawy. Jak np. będą kontraktowane świadczenia?
– Zasada kontraktowania świadczeń, jak wiemy, jest w tej ustawie utrzymana. Warto pamiętać, że zmiany w systemie opieki zdrowotnej to jest proces, w którym do modelu docelowego dochodzi się etapowo. Gdy spojrzymy na inne, dużo bardziej zasobne od naszego kraje, widać, że nie ma takiego modelu, o którym można by powiedzieć, że jest optymalny. We wszystkich tych krajach system opieki zdrowotnej podlega ciągłym zmianom. W Niemczech w tych dniach protestują lekarze w związku z tym, że koszty opieki zdrowotnej bardzo wzrosły, a z drugiej strony środki, które mogłyby być przeznaczone na to, są ograniczone, niewystarczające. Ta sytuacja w ostatnich latach dotyka wiele krajów. W Stanach Zjednoczonych w 2001 roku (najświeższe opracowania dotyczą tego roku) koszty leczenia wzrosły o 8,6 proc. To najwyższy wzrost w ostatniej dekadzie, który zmusza do podejmowania działań zaradczych. Wracając więc do naszej sytuacji – w Polsce będzie to, według mnie, proces, a nie kolejna rewolucyjna zmiana.
– Ale czy zmiany prawne, wprowadzane przez ostatnie kilka lat w Polsce w tym zakresie, nie są zbyt częste, a także zbyt radykalnie różniące się od początkowych zamysłów?
– Prawdziwie rewolucyjna zmiana dokonała się w 1999 roku. Spośród czterech...
Pełna treść artykułu...
– Jesteśmy w przededniu ponownej, poważnej zmiany w organizacji ochrony zdrowia – tak jak 4 lata temu – reformowany jest płatnik. Po czterech latach już mniej więcej wiemy, co trzeba zmienić. A czy wiemy, jak należy zmienić?
– Ustawodawca rozstrzygnął już, co i jak będzie zmieniane w instytucji płatnika. Dzisiaj Sejm głosując nad poprawkami Senatu zamyka parlamentarny etap prac nad ustawą o ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia. Pozostaje jedynie decyzja prezydenta. Potem bardzo krótkie vacatio legis i być może w marcu ustawa zacznie funkcjonować. Kształt ustawy jest znany, a o tym czy wejdzie w życie zadecyduje prezydent.
– Tak więc ogólne zasady NFZ znamy. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Czy tu nie ma zagrożenia? O te konkrety rozbiła się jakość zadziałania powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Jak wskazuje praktyka – nie wystarczy określenie samych zasad, ale należy wypracować sposób ich wprowadzenia w życie. Chodzi o rozporządzenia ministra do tej ustawy. Jak np. będą kontraktowane świadczenia?
– Zasada kontraktowania świadczeń, jak wiemy, jest w tej ustawie utrzymana. Warto pamiętać, że zmiany w systemie opieki zdrowotnej to jest proces, w którym do modelu docelowego dochodzi się etapowo. Gdy spojrzymy na inne, dużo bardziej zasobne od naszego kraje, widać, że nie ma takiego modelu, o którym można by powiedzieć, że jest optymalny. We wszystkich tych krajach system opieki zdrowotnej podlega ciągłym zmianom. W Niemczech w tych dniach protestują lekarze w związku z tym, że koszty opieki zdrowotnej bardzo wzrosły, a z drugiej strony środki, które mogłyby być przeznaczone na to, są ograniczone, niewystarczające. Ta sytuacja w ostatnich latach dotyka wiele krajów. W Stanach Zjednoczonych w 2001 roku (najświeższe opracowania dotyczą tego roku) koszty leczenia wzrosły o 8,6 proc. To najwyższy wzrost w ostatniej dekadzie, który zmusza do podejmowania działań zaradczych. Wracając więc do naszej sytuacji – w Polsce będzie to, według mnie, proces, a nie kolejna rewolucyjna zmiana.
– Ale czy zmiany prawne, wprowadzane przez ostatnie kilka lat w Polsce w tym zakresie, nie są zbyt częste, a także zbyt radykalnie różniące się od początkowych zamysłów?
– Prawdziwie rewolucyjna zmiana dokonała się w 1999 roku. Spośród czterech...
Pełna treść artykułu...
We recommend
-
Journals
- Kurier Medyczny