3/2010
vol. 7
Komentarz
Kardiochirurgia i Torakochirurgia Polska 2010; 7 (3): 256
Data publikacji online: 2010/10/01
Plik artykułu
Komentarz
dr hab. n. med. Jan Rogowski, prof. ndzw.
Katedra i Klinika Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyń Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł dr. Bartłomieja Perka i wsp. zatytułowany „Czy nadal operujemy takich samych chorych ze śluzakami serca? Trzydziestoletnie doświadczenie jednego ośrodka kardiochirurgicznego”.
Autorzy przedstawiają zmiany demograficzne i kliniczne operowanych chorych w tak długim przedziale czasu i w jednym ośrodku. Pierwsza refleksja, jaka mi się nasunęła, to ta, że w zasadzie technika zastosowana przez pioniera operacji śluzaków serca i zasady obowiązujące w trakcie operacji się nie zmieniły. Gdy Crawford w roku 1954 wykonał pierwszą operację wycięcia śluzaka lewego przedsionka w krążeniu pozaustrojowym, wprowadził zasady usuwania chirurgicznego, które obowiązują do dziś [1]. Niewątpliwie udoskonaleniu uległa technika krążenia pozaustrojowego i ochrony mięśnia serca, ale doktryna delikatnego i całkowitego wycięcia guza obowiązuje do tej pory. Poprawa techniki operacyjnej i doświadczenie chirurgiczne pozwalają usuwać guzy o nietypowej lokalizacji, jak też wymieniać lub naprawiać uszkodzone przez guz struktury serca (zastawki przedsionkowe, komorowe). Łączenie operacji z jednoczesnym leczeniem innych wad serca lub przęsłowaniem aortalno-wieńcowym wynika z doświadczeń, które nabyliśmy po wielu latach. Zgodnie z tym, co podkreślają autorzy, wczesne wykrywanie guzów serca niezależnie od wieku jest ogromną zasługą kardiologów. I choć często narzekamy na zbyt agresywną postawę współczesnej kardiologii, w tym przypadku należy oddać chwałę diagnostyce kardiologicznej nieinwazyjnej i inwazyjnej. Postęp we wczesnym, bezobjawowym wykrywaniu śluzaków serca jest niewątpliwie zasługą kardiologów. Operowanie chorych starszych wiąże się z obserwowaną tendencją w całej kardiochirurgii dorosłych, jak też spotykaną w piśmiennictwie [2].
Gdy przeczytałem artykuł, zacząłem się zastanawiać, jak wiele zmieniło się przez 30 lat w kardiochirurgii, w chirurgii aorty, naczyń wieńcowych, wad zastawkowych i kardiochirurgii dziecięcej. Z wielką uwagą przeczytałbym o doświadczeniach ośrodków, które mają długie tradycje w leczeniu tych właśnie schorzeń serca.
Piśmiennictwo
1. Chitwood Wr Jr. Clarence Crafoord and the first successful resection of a cardiac myxoma. Ann Thorac Surg 1992; 54: 997-998.
2. Bahmanian PB, Castillo JG, Sanz J, Adams DH, Filsoufi F. Cardiac myxoma: preoperative diagnosis using a multimodal imaging approach and suyrgical outcome in large contemporary series. Inreact CardioVasc Thorac Surg 2007; 6: 479-483.
dr hab. n. med. Jan Rogowski, prof. ndzw.
Katedra i Klinika Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyń Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł dr. Bartłomieja Perka i wsp. zatytułowany „Czy nadal operujemy takich samych chorych ze śluzakami serca? Trzydziestoletnie doświadczenie jednego ośrodka kardiochirurgicznego”.
Autorzy przedstawiają zmiany demograficzne i kliniczne operowanych chorych w tak długim przedziale czasu i w jednym ośrodku. Pierwsza refleksja, jaka mi się nasunęła, to ta, że w zasadzie technika zastosowana przez pioniera operacji śluzaków serca i zasady obowiązujące w trakcie operacji się nie zmieniły. Gdy Crawford w roku 1954 wykonał pierwszą operację wycięcia śluzaka lewego przedsionka w krążeniu pozaustrojowym, wprowadził zasady usuwania chirurgicznego, które obowiązują do dziś [1]. Niewątpliwie udoskonaleniu uległa technika krążenia pozaustrojowego i ochrony mięśnia serca, ale doktryna delikatnego i całkowitego wycięcia guza obowiązuje do tej pory. Poprawa techniki operacyjnej i doświadczenie chirurgiczne pozwalają usuwać guzy o nietypowej lokalizacji, jak też wymieniać lub naprawiać uszkodzone przez guz struktury serca (zastawki przedsionkowe, komorowe). Łączenie operacji z jednoczesnym leczeniem innych wad serca lub przęsłowaniem aortalno-wieńcowym wynika z doświadczeń, które nabyliśmy po wielu latach. Zgodnie z tym, co podkreślają autorzy, wczesne wykrywanie guzów serca niezależnie od wieku jest ogromną zasługą kardiologów. I choć często narzekamy na zbyt agresywną postawę współczesnej kardiologii, w tym przypadku należy oddać chwałę diagnostyce kardiologicznej nieinwazyjnej i inwazyjnej. Postęp we wczesnym, bezobjawowym wykrywaniu śluzaków serca jest niewątpliwie zasługą kardiologów. Operowanie chorych starszych wiąże się z obserwowaną tendencją w całej kardiochirurgii dorosłych, jak też spotykaną w piśmiennictwie [2].
Gdy przeczytałem artykuł, zacząłem się zastanawiać, jak wiele zmieniło się przez 30 lat w kardiochirurgii, w chirurgii aorty, naczyń wieńcowych, wad zastawkowych i kardiochirurgii dziecięcej. Z wielką uwagą przeczytałbym o doświadczeniach ośrodków, które mają długie tradycje w leczeniu tych właśnie schorzeń serca.
Piśmiennictwo
1. Chitwood Wr Jr. Clarence Crafoord and the first successful resection of a cardiac myxoma. Ann Thorac Surg 1992; 54: 997-998.
2. Bahmanian PB, Castillo JG, Sanz J, Adams DH, Filsoufi F. Cardiac myxoma: preoperative diagnosis using a multimodal imaging approach and suyrgical outcome in large contemporary series. Inreact CardioVasc Thorac Surg 2007; 6: 479-483.
Copyright: © 2010 Polish Society of Cardiothoracic Surgeons (Polskie Towarzystwo KardioTorakochirurgów) and the editors of the Polish Journal of Cardio-Thoracic Surgery (Kardiochirurgia i Torakochirurgia Polska). This is an Open Access article distributed under the terms of the Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 4.0 International (CC BY-NC-SA 4.0) License (http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/4.0/), allowing third parties to copy and redistribute the material in any medium or format and to remix, transform, and build upon the material, provided the original work is properly cited and states its license.
