Abstract
2/2003
Nie jestem radykałem. Rozmowa z dr. Andrzejem Sośnierzem, byłym dyrektorem Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Online publish date: 2003/04/11
Nie jestem radykałem
Rozmowa z dr. Andrzejem Sośnierzem,
byłym dyrektorem Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Gdyby zaproponowano panu w obecnej sytuacji stanowisko ministra zdrowia, jaki miałby pan pomysł na uzdrowienie sytuacji?
- Wiem, co należałoby zrobić, ale jestem realistą - uważam, że sytuacja jeszcze nie dojrzała do tego, aby wdrożyć zaproponowane przeze mnie rozwiązania. Przede wszystkim należałoby wycofać się z ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia, natomiast pogłębić rynkowy charakter ustawy o puz w taki sposób, aby przywrócić samodzielność kasom chorych i w krótkim czasie doprowadzić do prywatyzacji powszechnej kasy ubezpieczenia zdrowotnego.
– Kto miałby prywatyzować? Kapitał zagraniczny, duże zachodnie firmy ubezpieczeniowe?
– Być może fundusze inwestycyjne, przekształcone spółki akcyjne. Kapitał na pewno by się znalazł.
– Czy każda kasa powinna się prywatyzować osobno, czy kasy powinny rywalizować?
– Rywalizacja w systemie jest niezbędna. W USA w każdym stanie działa inny system opieki zdrowotnej, a organizacja jakoś się nie wali. Przeciwnie, dzięki rywalizacji dokonuje się postęp, a ubezpieczony może wybierać korzystniejszą ofertę. To, że jeden system oferuje więcej niż inny jest stymulujące dla tego drugiego. Gdy kierowałem Śląską Regionalną Kasą Chorych, organizowaliśmy oddziały we wszystkich sąsiednich województwach: świętokrzyskim, małopolskim, opolskim i łódzkim. Tylko z kasy małopolskiej przepisało się do nas 50 tys. osób. Oczywiście denerwowało to sąsiadów, ale i mobilizowało do tworzenia korzystniejszej oferty. Natomiast ci, którzy nie dawali sobie z tym rady mieli jeden postulat – zlikwidować śląskie eldorado. Zamiast wysilić się, dążyli do zlikwidowania konkurencji.
– Załóżmy, że zgodnie z pańskim postulatem dokonuje się prywatyzacja kas chorych czy teraz oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. W jaki sposób taka kasa zacznie działać? Czy będzie zamykać nieefektywne szpitale a budować nowe?
– Kasa bezpośrednio nie jest od zamykania czy budowania szpitali, natomiast od kontraktowania usług. Jeśli szpitalowi kontrakt nie wystarcza, to zamknąć powinien go właściciel, a więc najczęściej samorząd. Obecnie kasy ograniczają swoją działalność do obszaru...
Pełna treść artykułu...
Rozmowa z dr. Andrzejem Sośnierzem,
byłym dyrektorem Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Gdyby zaproponowano panu w obecnej sytuacji stanowisko ministra zdrowia, jaki miałby pan pomysł na uzdrowienie sytuacji?
- Wiem, co należałoby zrobić, ale jestem realistą - uważam, że sytuacja jeszcze nie dojrzała do tego, aby wdrożyć zaproponowane przeze mnie rozwiązania. Przede wszystkim należałoby wycofać się z ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia, natomiast pogłębić rynkowy charakter ustawy o puz w taki sposób, aby przywrócić samodzielność kasom chorych i w krótkim czasie doprowadzić do prywatyzacji powszechnej kasy ubezpieczenia zdrowotnego.
– Kto miałby prywatyzować? Kapitał zagraniczny, duże zachodnie firmy ubezpieczeniowe?
– Być może fundusze inwestycyjne, przekształcone spółki akcyjne. Kapitał na pewno by się znalazł.
– Czy każda kasa powinna się prywatyzować osobno, czy kasy powinny rywalizować?
– Rywalizacja w systemie jest niezbędna. W USA w każdym stanie działa inny system opieki zdrowotnej, a organizacja jakoś się nie wali. Przeciwnie, dzięki rywalizacji dokonuje się postęp, a ubezpieczony może wybierać korzystniejszą ofertę. To, że jeden system oferuje więcej niż inny jest stymulujące dla tego drugiego. Gdy kierowałem Śląską Regionalną Kasą Chorych, organizowaliśmy oddziały we wszystkich sąsiednich województwach: świętokrzyskim, małopolskim, opolskim i łódzkim. Tylko z kasy małopolskiej przepisało się do nas 50 tys. osób. Oczywiście denerwowało to sąsiadów, ale i mobilizowało do tworzenia korzystniejszej oferty. Natomiast ci, którzy nie dawali sobie z tym rady mieli jeden postulat – zlikwidować śląskie eldorado. Zamiast wysilić się, dążyli do zlikwidowania konkurencji.
– Załóżmy, że zgodnie z pańskim postulatem dokonuje się prywatyzacja kas chorych czy teraz oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. W jaki sposób taka kasa zacznie działać? Czy będzie zamykać nieefektywne szpitale a budować nowe?
– Kasa bezpośrednio nie jest od zamykania czy budowania szpitali, natomiast od kontraktowania usług. Jeśli szpitalowi kontrakt nie wystarcza, to zamknąć powinien go właściciel, a więc najczęściej samorząd. Obecnie kasy ograniczają swoją działalność do obszaru...
Pełna treść artykułu...
We recommend
-
Journals
- Kurier Medyczny