Abstract
5/2003
Import równoległy. Traktat akcesyjny i prawo Unii Europejskiej w obszarze swobodnego przepływu towarów
Online publish date: 2003/10/30
Import równoległy
Traktat akcesyjny i prawo Unii Europejskiej w obszarze swobodnego przepływu towarów
Import równoległy polega na obrocie towarami przez podmioty trzecie, niezależnie od producentów tych towarów. Jest on realizacją fundamentalnej zasady w Unii Europejskiej – swobodnego przepływu towarów. Zgodnie z tą zasadą żadne ograniczenia utrudniające obrót towarami pomiędzy państwami członkowskimi nie są dopuszczalne.
Poza określonymi wyjątkami towary wprowadzone raz do obrotu w państwach UE nie powinny napotykać ograniczeń w handlu. W przypadku leków istnieją jednak określone wyjątki od powyższej zasady. Podyktowane one zostały troską o ochronę i bezpieczeństwo zdrowia mieszkańców. Mimo to import równoległy leków jest zjawiskiem powszechnym i w samej Unii Europejskiej jego wartość jest oceniana na ok. 2 mld euro w skali roku.
W Polsce natomiast w odniesieniu do leków import równoległy praktycznie nie występuje. Dzieje się tak, mimo że ceny niektórych leków są znacznie wyższe niż w najtańszych krajach europejskich. Można się jednak spodziewać, że najpóźniej od momentu wstąpienia do Unii zjawisko to pojawi się także w naszym kraju. Warto więc zwrócić uwagę na dorobek Unii Europejskiej w tym zakresie, gdyż zasady ustalone w prawie unijnym staną się także wkrótce zasadami obowiązującymi w Polsce.
W przypadku leków import równoległy nabiera szczególnego znaczenia ze względu na zróżnicowanie ich cen w różnych krajach, nierzadko stosowane przez koncerny farmaceutyczne. Ma to związek zarówno z próbą maksymalizacji zysków przez producentów, którzy dostosowują ceny leków do zasobności portfeli mieszkańców, jak i z polityką lekową państw, które w różnym stopniu ingerują w ceny leków. Nierzadkie są więc sytuacje w Unii Europejskiej, gdy ten sam lek, np. w Grecji kosztuje 30 euro, a w Wielkiej Brytanii czy Holandii – 50 euro. Korzystając z zasady swobodnego przepływu towarów, importerzy skupują leki w tańszych krajach, a sprzedają w droższych. Przynosi im to zysk, a pacjentom – oszczędności.
Kasy chorych/oddział NFZ też na tym korzystają, gdyż tańsze leki zmniejszają ich wydatki na ochronę zdrowia. Poszkodowani czują się producenci, którzy chcieliby kontrolować rynki i samodzielnie decydować o obowiązujących na nich cenach.
Lek można przepakować
Import równoległy...
Pełna treść artykułu...
Traktat akcesyjny i prawo Unii Europejskiej w obszarze swobodnego przepływu towarów
Import równoległy polega na obrocie towarami przez podmioty trzecie, niezależnie od producentów tych towarów. Jest on realizacją fundamentalnej zasady w Unii Europejskiej – swobodnego przepływu towarów. Zgodnie z tą zasadą żadne ograniczenia utrudniające obrót towarami pomiędzy państwami członkowskimi nie są dopuszczalne.
Poza określonymi wyjątkami towary wprowadzone raz do obrotu w państwach UE nie powinny napotykać ograniczeń w handlu. W przypadku leków istnieją jednak określone wyjątki od powyższej zasady. Podyktowane one zostały troską o ochronę i bezpieczeństwo zdrowia mieszkańców. Mimo to import równoległy leków jest zjawiskiem powszechnym i w samej Unii Europejskiej jego wartość jest oceniana na ok. 2 mld euro w skali roku.
W Polsce natomiast w odniesieniu do leków import równoległy praktycznie nie występuje. Dzieje się tak, mimo że ceny niektórych leków są znacznie wyższe niż w najtańszych krajach europejskich. Można się jednak spodziewać, że najpóźniej od momentu wstąpienia do Unii zjawisko to pojawi się także w naszym kraju. Warto więc zwrócić uwagę na dorobek Unii Europejskiej w tym zakresie, gdyż zasady ustalone w prawie unijnym staną się także wkrótce zasadami obowiązującymi w Polsce.
W przypadku leków import równoległy nabiera szczególnego znaczenia ze względu na zróżnicowanie ich cen w różnych krajach, nierzadko stosowane przez koncerny farmaceutyczne. Ma to związek zarówno z próbą maksymalizacji zysków przez producentów, którzy dostosowują ceny leków do zasobności portfeli mieszkańców, jak i z polityką lekową państw, które w różnym stopniu ingerują w ceny leków. Nierzadkie są więc sytuacje w Unii Europejskiej, gdy ten sam lek, np. w Grecji kosztuje 30 euro, a w Wielkiej Brytanii czy Holandii – 50 euro. Korzystając z zasady swobodnego przepływu towarów, importerzy skupują leki w tańszych krajach, a sprzedają w droższych. Przynosi im to zysk, a pacjentom – oszczędności.
Kasy chorych/oddział NFZ też na tym korzystają, gdyż tańsze leki zmniejszają ich wydatki na ochronę zdrowia. Poszkodowani czują się producenci, którzy chcieliby kontrolować rynki i samodzielnie decydować o obowiązujących na nich cenach.
Lek można przepakować
Import równoległy...
Pełna treść artykułu...
We recommend
-
Journals
- Kurier Medyczny