Kardiochirurgia i Torakochirurgia Polska

Abstract

4/2010 vol. 7

Komentarz

Online publish date: 2011/01/05
View full text

Komentarz





doc. dr hab. n. med. Christoph Bara

Klinika Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej, Naczyń i Transplantologii Uniwersytetu Medycznego w Hanowerze, Niemcy



Jeżeli przyjrzeć się dokładnie, jaka jest evidence odnośnie do Bosentanu i Sildenafilu, to okazuje się, że nie można żadnego z nich jednoznacznie faworyzować. Zarówno Bosentan, jak i Sildenafil mają „evidence level A” i zalecenie I stopnia u pacjentów w klasie czynnościowej WHO II i WHO III. Również u ciężkich pacjentów, tzn. WHO functional class IV, jeden i drugi lek mają tylko „evidence level C” i na tej podstawie zalecenie stopnia IIa (tab. I). Stosownie do tego, zarówno w Europie, jak i Ameryce, nie ma żadnych różnic w zakresie dopuszczenia do leczenia pomiędzy tymi lekami. Oba są w UE dopuszczone do leczenia WHO-FC II i III, a w USA i Kanadzie do leczenia WHO-FC II, III i IV (tab. II).

Ostatnia niemiecka consensus conference poświęcona nadciśnieniu płucnemu, która odbyła się przed kilkoma miesiącami w Kolonii, także stawia oba te leki na równym poziomie i w zaleconym schemacie leczenia (DMW 2010 Oct; 135 Suppl 3) nie faworyzuje oficjalnie żadnego z nich jako leku pierwszego rzutu (tab. III). Jedynie „między wierszami” można spekulować, że raczej należy zaczynać od Sildenafilu, ponieważ w komentarzach zaleca się w opornych przypadkach przed zmianą leku zwiększyć dawkę Sildenafilu nawet do 3 razy 80 mg.



Koniec końców, wydaje mi się, że z czystym sumieniem można zająć następujące stanowisko: ponieważ oba leki w badaniach klinicznych okazały się jednakowo efektywne, ze względów ekonomicznych należałoby zaczynać terapię od Sildenafilu.


Pełna treść artykułu...
Share
without publication fees
without publication fees