Kardiochirurgia i Torakochirurgia Polska

Abstract

1/2012 vol. 9

Commentary

Online publish date: 2012/03/31
View full text
Komentując ten artykuł, należy przede wszystkim pogratulować autorom – decyzji i sukcesu udanej operacji. Embolektomia chirurgiczna jest operacją wysokiego ryzyka, które w dużej części zależy od przedoperacyjnego stanu chorego. Śmiertelność u chorych po przebytej reanimacji dochodzi do 60–80%. W przypadku pacjentów w lepszym stanie ogólnym śmiertelność okołooperacyjna jest mniejsza i w ośrodkach o dużym doświadczeniu wynosi ok. 7%.

Autorzy zastosowali technikę szybkiego usunięcia zatoru bez zakleszczania aorty i to okazało się skutecznym zabiegiem. Osobiście stosuję technikę głębokiej hipotermii i okresowego (5–7 min) zatrzymania krążenia w celu bardzo dokładnej inspekcji i usunięcia materiału z tętnic segmentarnych.

Niestety, z własnego doświadczenia [37 operowanych pacjentów z zatorowością płucną (ang. pulmonary embolism – PE)] wiem, że pozostawienie materiału zatorowego w drobnych gałęziach tętnic płucnych jest główną przyczyną dysfunkcji prawej komory po operacji i niepomyślnego wyniku operacji. Taka technika nie zwiększa ryzyka operacji, krótkie zatrzymanie krążenia nie powoduje zaburzeń ze strony centralnego układu nerwowego (CUN), a efekty operacji są bardzo dobre. Zachęcam do stosowania tej metody. Dokładne usunięcie skrzeplin z gałęzi segmentalnych ma również znaczenie zapobiegawcze przed powstaniem przewlekłego zakrzepowo-zatorowego nadciśnienia płucnego (ang. chronic thromboembolic pulmonary hypertension – CTEPH). W kwalifikacji do zabiegu operacyjnego zwracam szczególną uwagę na ocenę czynności prawej komory w badaniu echokardiograficznym i dynamikę desaturacji. W podjęciu decyzji większe znaczenie ma stan hemodynamiczny niż sama wielkość proksymalnego zatoru, która nie jest czynnikiem decydującym.

Autorzy artykułu postawili sobie ambitne pytanie dotyczące roli embolektomii chirurgicznej w leczeniu ostrego zatoru tętnicy płucnej w świetle nowych wytycznych, co na podstawie jednego przypadku jest dość trudne. Z wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ang. European Society of Cardiology – ESC) wynika, że embolektomia ma bardzo ograniczone miejsce w leczeniu zatorowości płucnej – może być rozważana u pacjentów wysokiego ryzyka (> 15%), u których tromboliza jest przeciwwskazana lub była nieskuteczna.

W moim przekonaniu wskazania do embolektomii chirurgicznej można rozszerzyć o grupę pacjentów z ruchomymi skrzeplinami w prawym sercu, a szczególnie z zaklinowanymi w otworze owalnym...


Pełna treść artykułu...
Share
without publication fees
without publication fees