Abstract
1/2007
vol. 4
Komentarz
Online publish date: 2007/04/05
Komentując artykuł, należy stwierdzić, że autorzy w przejrzysty, obszerny i nowoczesny sposób przedstawili istotny problem chorych ze skrajną postacią choroby wieńcowej, niekwalifikujących się do inwazyjnego leczenia za pomocą angioplastyki czy pomostowania chirurgicznego. Mimo ogromnego postępu i wielu nowych metod w kardiologii interwencyjnej, stosowania genoterapii, czynników wzrostu czy komórek macierzystych, nie mamy w chwili obecnej pewnej i skutecznej metody dla pacjentów tzw. „no option”. Wyżej wymienione metody są ciągle jeszcze w początkowej fazie, a jedynie metoda TMLR (przezmięśniowa rewaskularyzacja laserowa) jest wystarczająco przebadana, aby można było polecić ją tej grupie pacjentów. Autorzy dokonując oceny metody TMLR, cytując przy tym wiele zagranicznych prac, nie wzięli pod uwagę, że Polska ma swoje własne osiągnięcia. Od 1997 r. w I Klinice Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Warszawie wykonywane są operacje z zastosowaniem lasera CO2 wysokiej mocy. Wyniki tych zabiegów były publikowane. Przy bardzo pozytywnej ocenie tego artykułu nie zgadzamy się tylko z tezą, że po TMLR nie ma zauważalnych klinicznych korzyści świadczących o tym, że jest ona skuteczną metodą leczenia chorych zdyskwalifikowanych od CABG i PCI. W grupie 600 chorych operowanych w I Klinice Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Warszawie pacjenci dokonali subiektywnej oceny. 95% z nich uznało, że samopoczucie po operacji TMLR jest lepsze niż przed leczeniem, a tylko niespełna 5% oceniło, że nie czuje się lepiej po operacji. Śmiertelność po roku od TMLR wynosiła 6%, po trzech latach niespełna 9%. Co prawda w pierwszym roku po operacji częstość incydentów wieńcowych wymagających hospitalizacji wynosiła 25%, ale nie wiązało się to z koniecznością interwencji. Po roku od TMLR średni czas wysiłku w teście wysiłkowym wynosił ponad siedem minut, a średnie zapotrzebowanie metaboliczne wzrosło do 7,5 METS. Konieczność ponownego leczenia inwazyjnego (PCI lub CABG) w przeciągu trzech lat wystąpiła u 5% pacjentów. Po trzech latach od leczenia operacyjnego prawie 50% pacjentów nie miało dolegliwości wieńcowych (klasa 0 CCS), a następne 35% odczuwało je tylko przy dużych wysiłkach (I klasa CCS). Tylko 5% chorych odczuwało bóle wieńcowe przy niewielkich wysiłkach i w spoczynku. Ponad 80% pacjentów nie odczuwało duszności wysiłkowej, a reszta pacjentów była nią ograniczana przy dużych wysiłkach. Dodatkową zaletą tej metody jest to że u 3/4 pacjentów zostały wykonane...
Pełna treść artykułu...
Pełna treść artykułu...
Coverage in
Integrated with
