Streszczenie
7/2009
Nie o taki koszyk walczyliśmy
Data publikacji online: 2009/10/01
Koszyk, nawet zły, przybliżyć ma moment, w którym pojawi się konkurencja dla NFZ – tym argumentem tym ochoczo szermują zwolennicy obecnego rozwiązania. Ale ja w to wątpię. Moim zdaniem, koszyk ma się nijak do tego, czy powstanie konkurencja dla NFZ. Bo to ostatnie zależy od woli politycznej, od chęci naruszenia monopolu publicznego płatnika i zgody na dopuszczenie do rynku ubezpieczeń zdrowotnych niepublicznych ubezpieczycieli. By to zmienić, potrzebna jest wola polityczna nie tylko rządu, ale i prezydenta, Sejmu oraz opinii publicznej. Takiej zgody, takiego konsensusu, nie ma i najprawdopodobniej w nadchodzących latach nie będzie. Dlatego w Polsce tak naprawdę nie ma systemu ubezpieczeniowego, w którym składka uzależniona jest nie od wysokości zarobków, tylko od ryzyka ubezpieczeniowego. Myślę, że o konkurencji dla NFZ w pełnym znaczeniu możemy sobie na razie jedynie pomarzyć i pogadać – mówi Włodarczyk.
Polecamy
-
Czasopisma
- Kurier Medyczny