Streszczenie
3/2003
Zysk i spółka
Data publikacji online: 2003/06/09
Ponad 10 mln złotych zysku przyniosło w ubiegłym roku Regionalne Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Kwota budzi szacunek zważywszy, że większość placówek szpitalnych w kraju kolejnymi kredytami rozpaczliwie broni się przed utratą płynności finansowej. Jako autora sukcesu pracownicy zgodnie wskazują dyrektora szpitala Zbigniewa Pawłowicza, wyróżnionego tytułem Menedżera Roku 2002 w Ochronie Zdrowia. Jak dokonał tego cudu? – Na pewno nie za sprawą czarodziejskiej różdżki – zapewnia dyrektor.
Pawłowicz objął szefostwo w RCO w 1996 roku i szybko przystąpił do reformowania placówki. – Wielu dyrektorów przespało 2-letnie vacatio legis pierwszej ustawy ubezpieczeniowej z 1997 roku. A wtedy należało się głęboko zastanowić nad przyszłością szpitali i ich miejscem w nowym systemie – wyjaśnia Pawłowicz. Wówczas jeszcze słowo zysk w połączeniu ze słowem szpital dla wielu brzmiało co najmniej nieprzyzwoicie. Tymczasem w Bydgoszczy powstał plan strategicznego rozwoju, który potem konsekwentnie realizowano. Postawiono na przekształcenie placówki budżetowej w samodzielną oraz poszukiwanie przyszłościowych kierunków rozwoju. Główny nacisk położono na podniesienie jakości usług medycznych. W tym celu zaplanowano restrukturyzację personelu, zmiany organizacyjne i wymianę specjalistycznego sprzętu.
Koszty pod lupą
Z 950 pracowników zostało 630, z tego 39 osób pracuje w administracji, pozostali to personel medyczny. Około 100 osób nie ma etatów i współpracuje ze szpitalem na podstawie umów cywilnoprawnych. Ale reorganizacja to nie tylko zmniejszenie zatrudnienia i wprowadzenie firm zewnętrznych (dyr. Pawłowicz nie jest zresztą wielkim zwolennikiem outsourcingu). – W połowie lat 90. nie było w szpitalu ani jednego samodzielnego pracownika nauki, żadnej kliniki. Teraz dorobiliśmy się 5 profesorów wśród pracowników, którzy podnieśli swe kwalifikacje naukowe, oraz stale współpracujemy z 4 profesorami z innych ośrodków. W szpitalu funkcjonują kliniki Akademii Medycznej, prowadzone są badania naukowe, placówka i personel korzysta z grantów naukowych – zaznacza dyrektor.
W ubiegłym roku z usług poradni i przychodni skorzystało ok. 100 tys. pacjentów, przez szpitalne sale przewinęło się 40 tys. chorych. Średni czas hospitalizacji pacjenta wyniósł 7 dni (w ciągu 2 lat skrócono go o prawie 3 dni). Przeciętne wykorzystanie łóżek w szpitalu...
Pełna treść artykułu...
Pawłowicz objął szefostwo w RCO w 1996 roku i szybko przystąpił do reformowania placówki. – Wielu dyrektorów przespało 2-letnie vacatio legis pierwszej ustawy ubezpieczeniowej z 1997 roku. A wtedy należało się głęboko zastanowić nad przyszłością szpitali i ich miejscem w nowym systemie – wyjaśnia Pawłowicz. Wówczas jeszcze słowo zysk w połączeniu ze słowem szpital dla wielu brzmiało co najmniej nieprzyzwoicie. Tymczasem w Bydgoszczy powstał plan strategicznego rozwoju, który potem konsekwentnie realizowano. Postawiono na przekształcenie placówki budżetowej w samodzielną oraz poszukiwanie przyszłościowych kierunków rozwoju. Główny nacisk położono na podniesienie jakości usług medycznych. W tym celu zaplanowano restrukturyzację personelu, zmiany organizacyjne i wymianę specjalistycznego sprzętu.
Koszty pod lupą
Z 950 pracowników zostało 630, z tego 39 osób pracuje w administracji, pozostali to personel medyczny. Około 100 osób nie ma etatów i współpracuje ze szpitalem na podstawie umów cywilnoprawnych. Ale reorganizacja to nie tylko zmniejszenie zatrudnienia i wprowadzenie firm zewnętrznych (dyr. Pawłowicz nie jest zresztą wielkim zwolennikiem outsourcingu). – W połowie lat 90. nie było w szpitalu ani jednego samodzielnego pracownika nauki, żadnej kliniki. Teraz dorobiliśmy się 5 profesorów wśród pracowników, którzy podnieśli swe kwalifikacje naukowe, oraz stale współpracujemy z 4 profesorami z innych ośrodków. W szpitalu funkcjonują kliniki Akademii Medycznej, prowadzone są badania naukowe, placówka i personel korzysta z grantów naukowych – zaznacza dyrektor.
W ubiegłym roku z usług poradni i przychodni skorzystało ok. 100 tys. pacjentów, przez szpitalne sale przewinęło się 40 tys. chorych. Średni czas hospitalizacji pacjenta wyniósł 7 dni (w ciągu 2 lat skrócono go o prawie 3 dni). Przeciętne wykorzystanie łóżek w szpitalu...
Pełna treść artykułu...
Polecamy
-
Czasopisma
- Kurier Medyczny