Abstract
3/2006
vol. 44
Letter to the EditorO języku prac reumatologicznych
RU 2006; 44: 3: 184
Online publish date: 2006/06/26
Niedawno uczestniczyłem w bardzo udanej konferencji naukowej. Przysłuchując się uważnie prezentowanym pracom, zwróciłem uwagę na ich język, co skłoniło mnie do napisania niniejszego listu. Jednocześnie zaznaczam, że chcę, aby moje uwagi stanowiły tylko podstawę do dalszej dyskusji, nie uważam się bowiem za uprawnionego do dokonywania ostatecznych rozstrzygnięć w kwestiach poprawności języka polskiego. Do najczęściej popełnianych pomyłek zaliczam takie zwroty zaczerpnięte z języka angielskiego, jak przy przyjęciu pacjent prezentował lub chory manifestował objawy. Prezentowanie czegoś lekarzowi, co gorsze przy przyjęciu do szpitala, może budzić wątpliwości natury etycznej, a starsze pokolenie dobrze pamięta manifestowanie (raczej przez zdrowych), jakie miało miejsce z okazji różnych świat państwowych. Podobnie wszechobecne w polskiej literaturze medycznej stało się słowo poziom, które po polsku oznacza relacje przestrzenne (poziom płynu w opłucnej) i nie zastępuje określenia stężenie lub aktywność. Nie należy więc mówić poziom hemoglobiny, lecz stężenie hemoglobiny, podobnie jak niepoprawne jest mówienie poziom aminotransferazy, ponieważ mierzymy aktywność enzymu w jednostce objętości surowicy. Jeszcze gorzej, jeżeli mówimy o wartości, bo przecież ma to całkiem inne znaczenie, a małe stężenie hemoglobiny może mieć bardzo dużą wartość dla życia chorego na niedokrwistość. Z tym łączy się też zmiana stężenia, która może być jego zwiększeniem lub zmniejszeniem, a nie wzrostem lub spadkiem. W naukach przyrodniczych wzrost jest rozumiany jako zwiększanie się wymiaru wektorowego (np. kości na długość). Ostatnie lata wprowadziły do języka lekarskiego niepoprawny zwrot pod postacią. Podczas konferencji usłyszałem: stwierdzono zaburzoną tolerancję glukozy pod postacią wzrostu jej poziomu oraz astma ujawniła się pod postacią duszności. Część kolegów nadużywa słów obcego pochodzenia, mających polskie odpowiedniki, przez co ich prace wcale nie brzmią bardziej naukowo. I tak usłyszałem w 45. roku życia chory miał operację by-pass, eradykacja bakterii stwierdzonych w posiewie moczu, chory z vasculitem i wiele innych. Rzadko też mówimy o zakażeniu, a prawie zawsze o infekcji. To ostatnie słowo jest poprawne, ale nadużywane. W języku potocznym określamy masę ciała jako wagę. Nie należy jednak używać tego zwrotu w pracach naukowych. W jednym z wykładów usłyszałem urodziła syna z dobrą...
Pełna treść artykułu...
Pełna treść artykułu...
Integrated with




