Full text
Odmienności kulturowe jako nowe wyzwanie w pracy lekarza rodzinnego
Katedra Pielęgniarstwa, Akademia Nauk Stosowanych ,,Mazovia” Filia w Otwocku
Katedra Ratownictwa, Katedra Zdrowia Publicznego, Akademia Medyczna Nauk Stosowanych i Holistycznych, Warszawa
Katedra Kosmetologii, Akademia Finansów i Biznesu ,,Vistula” Filia w Olsztynie
Collegium Masoviense – Wyższa Szkoła Nauk o Zdrowiu Filia w Grodzisku Mazowieckim
Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Jarosławiu
Krakowskie Pogotowie Ratunkowe, Kraków
Wprowadzenie
Zróżnicowanie kulturowe należy do najstarszych faktów historii ludzkości. Jak daleko sięgamy pamięcią, widzimy migrujące zbiorowości, mieszające się wzajemnie grupy, anektowane terytoria, wymianę handlową, procesy integracji politycznej i przesuwające się granice [1]. W dzisiejszych czasach w wielu krajach, szczególnie w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, bardzo wyraźnie zaznaczają się zmiany demograficzne i społeczne. W ostatnich kilkudziesięciu latach kraje te stały się państwami wielokulturowymi i wielonarodowościowymi [2]. Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. spowodowało nasilenie ruchów migracyjnych. Do naszego kraju przybywa ciągle ludność odmienna kulturowo, reprezentująca inne wartości, styl życia i zwyczaje. Dotyczy to również zachowań zdrowotnych [3].
Wiedza na temat zwyczajów kulturowych i religijnych pacjentów spoza kultury polskiej wśród personelu medycznego w Polsce, w tym wśród lekarzy rodzinnych, jest znikoma, co rodzi negatywne odczucia zarówno u pacjenta, jak i u medyków, w tym u lekarzy POZ. Rodzi to konieczność zbudowania na nowo „kultury opieki nad chorym” [3].
Komunikacja międzykulturowa w praktyce medycyny rodzinnej
W Polsce personel medyczny w praktykach medycyny rodzinnej ma coraz częściej kontakt z pacjentami innych narodowości. W związku z tym niezwykle istotna staje się refleksja teoretyczna i praktyczna nad adekwatnym kulturowo niesieniem pomocy i komunikacją z osobami – pacjentami – wywodzącymi się z innych kręgów kulturowych [4].
Należy zaznaczyć, że komunikowanie interpersonalne jest jednym z kluczowych elementów pracy lekarza rodzinnego. Jednocześnie silnie wiąże się z kulturą, stanowi narzędzie, dzięki któremu przekazywane są wartości kulturowe. Dlatego mówi się o odrębnych sposobach przekazywania informacji wewnątrz kultur [2].
W procesie komunikacji niezwykle istotne jest znaczenie słów. Słowa są symbolami służącymi do wyrażania myśli i emocji oraz do opisywania przedmiotów i zdarzeń. Odzwierciedlają sposób widzenia świata, a ludzie nadają im różne znaczenia [2].
To może stać się przyczyną pułapek w komunikowaniu się z pacjentem odmiennym kulturowo. Do takich pułapek należą:
• ,,fałszywi przyjaciele’’ – słowa brzmiące identycznie lub bardzo podobnie, które jednak w różnych językach mają odmienne (często odwrotne) znaczenie, np. polskie ,,nieprzytomny” to czeskie ,,nieobecny’’, polskie ,,bezcenny’’ to czeskie ,,bezwartościowy’’;
• odmienna konotacja słów, np. słowo ,,ciąża’’ w Hiszpanii odnosi się tylko do przypadków, gdy została ona donoszona;
• wyrazy nieprzetłumaczalne, np. dla imigranta spoza Europy niejasne jest znaczenie pojęć: „ADHD”, „kryzys wieku średniego”, „demencja starcza” czy „depresja poporodowa”;
• nieznajomość kontekstu – kanonu wiedzy (sztuka, literatura, film, znane osoby, znane wydarzenia, znane miejsca), który poznajemy, mieszkając od urodzenia w danym kraju (przykładem jest kampania reklamowa Nokii w Niemczech, której hasło dla wymiennej obudowy telefonu przetłumaczono jako ,,Jedem das Seine’’, co brzmiało identycznie jak napis nad bramą obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie);
• nieznajomość form i zasad regulujących kontakty międzyludzkie, np. w przypadku pacjentki z kraju islamskiego konieczne jest zwracanie się do jej męża [5].
Oprócz języka na komunikację werbalną składa się tzw. parajęzyk, czyli ton głosu, rytm, szybkość i sposób mówienia, długość wypowiadanych zdań oraz milczenie. W dość ścisły sposób wiąże się on z kulturą [6]. Tytułem przykładu – osoby należące do społeczeństw indywidualistycznych są entuzjastyczne i cechują się bogatą ekspresją w kontaktach z innymi ludźmi (głośność, ruchliwość, przerywanie, intensywny kontakt wzrokowy), z kolei osoby należące do społeczeństw kolektywistycznych lubią milczenie i umiarkowany kontakt wzrokowy [7]. Bardziej indywidualistyczne są generalnie kraje zamożne (rozwinięte). Kraje słabiej rozwinięte charakteryzują się większym stopniem kolektywizmu [8].
Co ciekawe, istnieją zasadnicze różnice w komunikacji werbalnej i niewerbalnej w kulturach wysokokontekstowych i niskokontekstowych. W przypadku kultur niskokontekstowych większość informacji jest przekazywana w formie jasno sprecyzowanych komunikatów werbalnych. Oczekiwane są wyraźne instrukcje od osoby kompetentnej i zorientowanej w sprawie. Osoby z kultur niskokontekstowych nie przywiązują wagi do elementów pozawerbalnych i sytuacyjnych. Przekazują i dawkują informacje zgodnie z potrzebami. Wysoko cenią autoekspresję, wypowiadają opinie i pragnienia wprost i dążą do przekonania innych, by zaakceptowali ich punkt widzenia. Jasny i elelokwentny sposób wypowiadania się ma dużą wartość, ceniona jest także płynność wypowiedzi i uszczegółowienie źródła informacji. W kulturach wysokokontekstowych ważne informacje są przekazywane poprzez kontekst czasowy, związek z miejscem i sytuacją. Mniejsze znaczenie mają bezpośrednie komunikaty werbalne, a większe informacje sugerowane przez kontekst. Osoby z takich kultur preferują komunikowanie się niewerbalne: gesty, mimikę i okoliczności. Są przyzwyczajone do przerywania, dygresji, metafor w trakcie porozumiewania się. Harmonia relacji jest podtrzymywana przez opinie wyrażane nie wprost. Osoby porozumiewające się unikają mówienia ,,nie’’ dosłownie – mówią w sposób zawoalowany, „owijają w bawełnę’’, pozwalając odbiorcy dopełnić wypowiedź. Cenione są niejasne wypowiedzi i przemilczenia [7]. W przypadku kontaktu z pacjentem z kultury wysokontekstowej należy się upewnić, czy pozorne potwierdzenie jest rzeczywiście potwierdzeniem. Jednocześnie warto pamiętać, że zbyt dosłowny przekaz może być odebrany przez wysokokontekstowego pacjenta jako brak szacunku, agresja i bezceremonialność. W związku z tym (w miarę możliwości) warto budować swoje wypowiedzi jako prośby i częściej stosować aluzje, sugestie, pytania oraz tryb przypuszczający [5].
Do krajów kultury niskokontekstowej zalicza się kraje skandynawskie oraz inne germańskie kraje europejskie, kraje Ameryki Południowej. Z kolei do krajów umiarkowanie kontekstowych należą Wielka Brytania, romańskie kraje europejskie, Polska (przesuwa się w kierunku kultur niskiego kontekstu), kraje wschodnioeuropejskie. Kultury wysokiego kontekstu to świat arabski, większość krajów afrykańskich, latynoamerykańskich i azjatyckich [8].
Co istotne, jeśli imigrant pochodzi z kultury ekspresyjnej – stosuje wyrazistą gestykulację, żywą mimikę, ruchliwość, częsty dotyk, głośny, egzaltowany sposób mówienia, dobrze jest podczas kontaktu również pokazać emocje, bo chłodny profesjonalizm zostanie odebrany jako niechęć lub brak zainteresowania [5].
Znaczenie w komunikowaniu się może mieć także dotyk. Wśród przedstawicieli niektórych nacji stanowi on pewnego rodzaju tabu (np. Anglicy, Niemcy, Amerykanie), nie jest tam przyjęte dotykanie obcych osób, a poklepywanie po plecach może być krępujące. W innych kulturach dotyk jest nie tylko czymś dopuszczalnym, ale wręcz pożądanym (Hiszpanie, Włosi, mieszkańcy Ameryki Południowej). Przyjęte jest potrząsanie ręką czy też pocałunki na powitanie i trzymanie się za ręce, także między mężczyznami, co nie ma żadnych konotacji seksualnych [2].
Także dystans społeczny jest w pewnym stopniu wyuczony i uwarunkowany kulturowo. Brytyjczycy, Kanadyjczycy i Niemcy mają zazwyczaj mniejszą tolerancję na przebywanie w zatłoczonych pomieszczaniach niż np. Arabowie, Japończycy czy mieszkańcy Ameryki Łacińskiej [2].
Potencjalnym źródłem nieporozumień może być kontakt wzrokowy. W państwach islamskich funkcjonuje pojęcie ,,cudzołóstwa oczu’’, jeśli niepołączeni relacją rodzinną mężczyzna i kobieta patrzą sobie w oczy dłużej niż 2 sekundy [5].
Opieka medyczna nad wyznawcami różnych religii
Jednym z komponentów zdrowia człowieka jest komponent duchowy [4]. Religijność w znaczący sposób wpływa nie tylko na zdrowie, lecz także na inne istotne aspekty życia [9]. Pracownicy ochrony zdrowia powinni zatem dostosować postępowanie diagnostyczno-terapeutyczne do przekonań religijnych pacjentów [4].
W 1870 r. Charles Taze Russell (1852–1916) zaczął zadawać sobie pytania dotyczące tradycyjnych nauk chrześcijaństwa. Od wczesnej młodości pracował w sklepie z galanterią męską prowadzonym przez jego ojca w ruchliwym mieście przemysłowym Allegheny w stanie Pensylwania (obecna dzielnica Pittsburgha). Był prezbiterianinem, a później kongregacjonalistą. Nie potrafił jednak pogodzić się z niektórymi naukami, np. o przeznaczeniu i o wieczystych mękach w piekle. Niespełna 20-letni Russell zaczął co tydzień spotykać się z kilkoma młodymi ludźmi w celu badania „Biblii”. W 1877 r. sprzedał swój udział w dobrze prosperującej firmie ojca i został kaznodzieją. W lipcu 1879 r. zaczął wydawać czasopismo „Strażnica Syjońska i Zwiastun Obecności Chrystusa”, znane obecnie jako „Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy”. W 1881 r. założył organizację o charakterze niekomercyjnym: Towarzystwo Traktatowe Strażnica Syjońska, które dzisiaj działa pod nazwą Strażnica – Pensylwańskie Towarzystwo Biblijne i Traktatowe i jest prawnym reprezentantem Świadków Jehowy. Początkowo Świadkowie Jehowy byli znani pod nazwą Badacze Pisma Świętego. W lipcu 1931 r. w Columbus w stanie Ohio odbyło się zgromadzenie Badaczy Pisma Świętego, na którym tysięczne rzesze przyjęły rezolucję dotyczącą przyjęcia nazwy Świadkowie Jehowy [10]. Świadkowie Jehowy uważają bowiem, że imię Boga wyjawione w „Biblii” to Jehowa [10, 11]. W swoich wierzeniach Świadkowie Jehowy ściśle trzymają się „Biblii”. Wierzą w ofiarę okupu złożoną przez Chrystusa za grzechy ludzkości, dzięki której ludzkość ma możliwość doskonałego, wiecznego życia. Są znani z gorliwej służby kaznodziejskiej pełnionej na ulicach i od domu do domu. Kluczową nauką Świadków Jehowy jest zmartwychwstanie oraz Królestwo Boże, które rozwiąże wszystkie problemy ludzkości [10]
Należy zaznaczyć, że świadkom Jehowy zależy na jak najlepszej opiece medycznej, ponieważ cenią życie. Z uwagi na szacunek do życia nie zażywają substancji uzależniających, np. tytoniu czy narkotyków używanych nieleczniczo. Stosowanie narkotyków pod nadzorem lekarza, łącznie z podawaniem ich w celu uśmierzenia ciężkiego bólu, jest kwestią osobistą [11]. Świadkowie Jehowy nie są przeciwni szczepieniom i uważają, że w tej sprawie podejmuje się osobistą decyzję. Wielu z nich się szczepi. W trakcie pandemii COVID-19 w serwisie internetowym Świadków Jehowy opublikowano w setkach języków przypomnienia dotyczące przestrzegania miejscowych zasad bezpieczeństwa, podkreślano konieczność zachowywania dystansu fizycznego oraz stosowania się do ustaleń związanych z publicznymi zgromadzeniami, kwarantanną, myciem rąk czy zakrywaniem twarzy, a także innych rozporządzeń i zaleceń władz [11].
Świadkowie Jehowy wykluczają transfuzję krwi pełnej oraz jej podstawowych składników: krwinek czerwonych, krwinek białych, płytek krwi i osocza. Nie wykluczają jednak całkowicie używania albumin, immunoglobulin, czynników krzepnięcia i roztworów hemoglobiny, a więc frakcji pochodzących z podstawowych składników krwi. Lekarze powinni się upewnić, które preparaty lub zabiegi dany pacjent akceptuje. Z kolei poddanie się plazmaferezie jest kwestią osobistej decyzji każdego świadka Jehowy, jeśli podczas zabiegu stosuje się płyn osoczozastępczy (np. roztwór koloidu). Świadkowie Jehowy nie akceptują uzupełniania objętości osoczem allogenicznym [12].
Dla Świadków Jehowy świadome wywołanie poronienia tylko po to, by nie urodzić niechcianego dziecka, oznacza umyślne odebranie życia człowiekowi i jest niedopuszczalne. Potencjalne zagrożenie zdrowia matki lub dziecka nie usprawiedliwia aborcji. Jeżeli podczas porodu trzeba wybrać między życiem matki a życiem dziecka, decyzję podejmują prawni opiekunowie [12].
Zgodnie z naukami Świadków Jehowy „Biblia” nie zabrania kontroli urodzin. Każda para samodzielnie ustala, czy będzie korzystać z metod antykoncepcji. Niedopuszczalne są metody, które polegają na wywoływaniu poronienia. W sprawie dawstwa i transplantacji narządów każdy podejmuje osobistą decyzję. Podobnie wyrażenie zgody na transplantację szpiku jest sprawą osobistą. Każdy świadek Jehowy samodzielnie decyduje także w kwestii sekcji zwłok [11, 12].
Świadkowie Jehowy uważają, że małżonkowie mogą podjąć osobistą decyzję w sprawie zapłodnienia in vitro przy użyciu komórki jajowej (komórek jajowych) żony i nasienia jej męża. Pozyskiwanie komórek macierzystych kosztem życia embrionu jest dla Świadków Jehowy niedopuszczalne. Każdy pacjent decyduje, czy przyjąć komórki macierzyste uzyskane z jego krwi albo krwi innej osoby pod warunkiem, że podczas takiej procedury nie następuje celowe pobranie, przechowanie i przetoczenie składników krwi [11, 12]. Niektórzy pacjenci będący świadkami Jehowy godzą się, by pobrać im pewną ilość krwi i oznakować ją pewnym związkiem w celu ułatwienia różnych testów diagnostycznych [12].
Judaizm jest religią monoteistyczną, w której „Tora” („Pięcioksiąg”) wyznacza podstawowy kanon wiary. W wielu środowiskach żydowskich judaizm jest traktowany jako zbiór nauk i przykazań. Poza tym w religii tej istnienie wiele świąt o rozbudowanej obrzędowości, a samo cotygodniowe świętowanie szabatu, zwłaszcza w przeszłości, było mocno obwarowane przepisami religijnymi [6].
Istotną kwestią w judaizmie jest zachowanie kaszrutu (koszerności), czyli regulowanych nakazami religijnymi zasad żydowskiej diety. Terminem ,,koszerny’’ określa się pokarmy dozwolone do spożycia przez wyznawcę judaizmu. Zasady koszerności obejmują obecnie nie tylko kwestie dozwolonych pokarmów, lecz także napojów i leków oraz sposoby i warunki ich produkowania i spożywania. Koszerne są mięsa ściśle określonych gatunków zwierząt (parzystokopytnych i jednocześnie zaliczanych do przeżuwaczy, np. bydła, owiec, kóz). Wieprzowina nie jest zaliczana do grupy pokarmów koszernych, gdyż świnie nie należą do zwierząt przeżuwających. Można spożywać ryby, lecz wyłącznie te, które mają łuski i płetwy. Do zwierząt koszernych zalicza się także niektóre gatunki ptactwa (oprócz np. ptactwa łownego) [6]. Koszerne zwierzęta muszą zostać zabite w sposób rytualny – w judaizmie istnieje zakaz spożywania mięsa padłych zwierząt. Mięso wymaga oczyszczenia z krwi. Ortodoksyjni żydzi nie jadają określonych części zwierząt, np. niektórych tkanek tłuszczowych i nerwów kulszowych. Pozostałe produkty pochodzenia zwierzęcego (mleko, jaja) również mogą być spożywane jedynie wówczas, gdy pochodzą od koszernych zwierząt [6]. Istotny jest zakaz łączenia w jednym posiłku mleka i mięsa. Po zjedzeniu mięsa obowiązkowa jest kilkugodzinna (1–6 godzin) przerwa przed spożyciem mleka lub jego przetworów (np. serów) [6].
Co istotne, niekoszerne są leki w kapsułkach żelatynowych (niekoszernych), leki zawierające emulgator monooleinian polioksyetylenosorbitolu, triacetynę lub glicerynę czy nawet witaminy (np. witaminy A i D często pochodzą z niekoszernych źródeł). Jeśli lek zawiera laktozę, staje się niedozwolony bezpośrednio po spożyciu mięsa. Zasada ta nie dotyczy iniekcji oraz leków podawanych doodbytniczo. Dla przykładu, osoba chorująca na cukrzycę może przyjmować insulinę ludzką lub wieprzową, ponieważ jest ona podawana we wstrzyknięciach, a nie doustnie. Pozostaje pytanie, jak zasada koszerności odnosi się do szczepień. W skojarzonej szczepionce przeciwko odrze, śwince i różyczce (preparat M-M-RVAxPro) znajduje się żelatyna wieprzowa, a w szczepionce przeciwko ospie wietrznej (preparat Varilrix) albumina ludzka, jednak większość dostępnych w Polsce preparatów szczepionek podaje się domięśniowo (rzadziej podskórnie lub śródskórnie). Wydaje się zatem, że wątpliwości mogą dotyczyć szczepionek podawanych doustnie, czyli w polskich warunkach szczepionek przeciwko rotawirusom (Rotarix, RotaTeq) oraz przeciwko durowi brzusznemu w kapsułkach dojeliowtych (Vivotif). W tym wypadku kilka autorytetów dopuszcza jednak taką możliwość [13].
Sabat (szabat) rozpoczyna się w każdy piątek przed zachodem słońca, a kończy w sobotę ok. 45 minut po zachodzie słońca. W tym czasie wyznawcy judaizmu muszą powstrzymywać się od większości codziennych czynności np. zapalania światła, podgrzewania żywności, jazdy środkami lokomocji, podpisywania dokumentów (w tym dokumentów w placówkach medycznych), przenoszenia i noszenia przedmiotów, posługiwania się pieniędzmi, rozmawiania przez telefon, robienia planów na następny tydzień [13].
Osoby wyznania żydowskiego mogą nie zgłaszać dolegliwości bólowych i nie prosić o leki przeciwbólowe (ból może być postrzegany jako kara za grzechy). Zaleca się każdorazowe pytanie chorego o występowanie bólu i jego ocenę na podstawie oznak niewerbalnych (niepokój, pocenie się, przyspieszone tętno, grymas twarzy) [14].
W regionie Azji Południowo-Wschodniej, do którego zalicza się kraje leżące na subkontynencie indyjskim (Indie, Pakistan, Sri Lanka, Malediwy, Nepal, Bangladesz oraz Bhutan) zamieszkują wyznawcy buddyzmu i hinduizmu [15]. Nazwa ,,hinduizm’’ pochodzi od indoaryjskiego słowa oznaczającego morze, stosowanego również w odniesieniu do rzeki Indus. Terminu tego kiedyś używali Persowie na oznaczenie terenów na wschód od rzeki Indus, modyfikując je do postaci hind. W XIX w. kolonizatorzy brytyjscy zaczęli stosować słowo ,,hinduizm’’ na określenie systemu religijnego obejmującego wierzenia i praktyki religijne tych narodów indyjskich, które nie należały do innych nazwanych już religii. W hinduizmie nie ma ścisłej hierarchii, kanonu zasad moralnych, jednolitego kultu, dogmatu i założyciela [16]. Z kolei korzenie buddyzmu sięgają VI w. p.n.e. Rdzeniem myśli buddyjskiej jest doktryna Czterech Szlachetnych Prawd, która obejmuje: prawdę o cierpieniu, prawdę o jego powstawaniu, prawdę o jego ustawaniu oraz prawdę ukazującą ścieżkę wiodącą do zniesienia cierpienia [17].
Stan zdrowia w buddyzmie zależy od diety, sposobu życia, klimatu, pogody, stanu duchowego i umysłowego człowieka oraz predyspozycji genetycznych. Czynniki te mają pozytywny albo negatywny wpływ na zdrowie. Choroba jest wynikiem wcześniejszych działań (karmy), nieuniknioną konsekwencją postępowania w życiu obecnym lub poprzednim oraz prawa przyczyny i skutku. Lekarze buddyjscy postrzegają ciało człowieka jako dużą liczbę punktów połączonych kanałami, w których płynie energia. Uśmierzanie bólu odbywa się poprzez masaż ciała [5].
Dieta buddyjska opiera się na wegetarianizmie, ograniczeniu alkoholu i poście. Wśród azjatyckich wyznawców buddyzmu produkty mleczne nie są tolerowane (większość z nich nie trawi laktozy). Wyznawcy tej religii mogą odmawiać stosowania środków medycznych opartych na produktach zwierzęcych, jeśli zwierzęta te zostały zabite w celu uzyskania preparatu (np. przeszczep ksenogeniczny świński) lub składnika do produkcji (żelatyna). Mnisi mogą odmawiać stosowania preparatów na bazie alkoholu do dezynfekcji skóry (alkohol ma negatywny wpływ na świadomość, niszczy żywe organizmy). Współcześnie wśród buddystów obserwuje się coraz większą akceptację dla sprawowania opieki przez osoby przeciwnej płci, jednak buddyści ze wschodnich rejonów Azji, osoby starsze i mnisi kładą nacisk na to, aby opiekun był tej samej płci [14].
Wyznawcy hinduizmu są w większości wegetarianami. Mogą odmawiać stosowania opatrunków hydrożelowych na bazie żelatyny wołowej (krowa mleczna jest uważana za uosobienie staroindyjskiej bogini, będącej matką wszystkich żywych organizmów na ziemi) [15]. Poza tym kultura hinduska postrzega ból i cierpienie jako nieodłączne elementy cyklu powtórnych narodzin, będące konsekwencją złych uczynków w poprzednich wcieleniach. Ból – tak jak wszystko – jest przemijającym doznaniem, nie należy się na nim nadmiernie koncentrować, powinno się przyjąć postawę akceptacji. Dlatego pacjenci odczuwający ból mogą nie zgłaszać jego występowania i odmawiać przyjmowania leków przeciwbólowych, które mogłyby utrudnić modlitwę lub mówienie mantr [14].
W przypadku kontaktu z wyznawcami hinduizmu personel medyczny musi zwracać szczególną uwagę na wyraźny podział między czynnościami, które trzeba wykonywać prawą lub lewą ręką. Z przyczyn kulturowych ręka prawa służy do podawania pokarmu i picia, natomiast ręki lewej używa się do usuwania nieczystości oraz przy korzystaniu z toalety [14, 15]. Istotne są, niepozorne dla Europejczyka, nici przewiązane przez nadgarstek pacjentów. Oznaczają one złożenie ofiary w świątyni hinduskiej lub odbycie pielgrzymki. Nici te są uznawane za święte i w żadnym wypadku nie wolno ich przecinać. Można je odwiązać wyłącznie za zgodą pacjenta lub jego rodziny. Po odwiązaniu nie należy ich wyrzucać, tylko przekazać rodzinie [15]. Należy zapytać o możliwość zdjęcia biżuterii, ponieważ ozdoby ciała u hindusów są częścią tradycji i tożsamości kulturowej. Na ich podstawie rozpoznaje się przynależność do kasty, religię i sytuację ekonomiczną. Uważa się za niepomyślne, żeby kobiety nie miały biżuterii. Tradycyjnie zamężne hinduskie kobiety noszą bransoletki wokół nadgarstków. Współcześnie ozdoby nosi się odświętnie, w czasie ważnych uroczystości rodzinnych, lecz na wsiach i w małych miastach jest to wręcz obowiązkowe. Biżuteria przede wszystkim jest związana z małżeństwem i oznacza zjednoczenie z mężczyzną. Po ślubie kobieta nosi bransoletki dla ochrony przed urokiem i zapewnienia szczęścia mężowi, a po śmierci współmałżonka kobiety łamią szklane bransoletki ślubne w akcie żałoby i wycofania się z aktywnego życia społecznego. Anklet to święta bransoletka noszona przez zamężne kobiety w miejscach publicznych na obu kostkach stóp [14]
Zarówno wyznawcy buddyzmu, jak i hinduizmu nie są przeciwni szczepieniom ochronnym [18]. Popierają także przeprowadzanie transplantacji [19]. Nie są przeciwni transfuzji krwi. Mają pozytywny stosunek do zapłodnienia in vitro, natomiast aborcja jest zabroniona [4].
W połowie VI w. n.e. na pustynnych obszarach Półwyspu Arabskiego narodziła się najmłodsza z uniwersalistycznych religii monoteistycznych. Obok judaizmu i chrześcijaństwa powstał islam. Jego założycielem był prorok Muhammad Ibn Abd Allah, znany w Europie pod zlatynizowanym imieniem Mahometa, który urodził się w Mekce ok. 20 kwietnia 571 r., a zmarł w 632 r. Doktryna religijna islamu zawarta jest w „Koranie” i obejmuje wiarę w jedyność Boga i posłannictwo Muhammada [20]. Islam jest systemem politycznym i prawnym. Muzułmanie podporządkowują się prawu bożemu i cywilnemu. Według „Koranu” wierzący muzułmanin jest zdrowy w sferze fizycznej i duchowej [20].
Podstawą zdrowia fizycznego jest niespożywanie szkodliwych pokarmów i napojów. „Koran” zabrania jedzenia wieprzowiny, padliny i krwi zwierząt. Palenie tytoniu jest traktowane jako grzech albo niewłaściwe zachowanie z powodu szkodliwości dla zdrowia. Muzułmanie uważają, że choroby nieuleczalne należy znosić cierpliwie. Według muzułmanów o sprawach zdrowotnych dzieci decydują rodzice. Dzieci nie mogą umieszczać swoich rodziców w domach opieki społecznej nawet w przypadku dużej niesprawności ruchowej i otępienia [4].
Najbardziej spektakularnymi i popularnymi elementami życia muzułmańskiej kobiety w powszechnym odczuciu społeczeństwa europejskiego są zakrywanie twarzy i zakaz przebywania w jednym pomieszczeniu z obcym mężczyzną. Dla przeciętnego Europejczyka polecenie: „Proszę się rozebrać do badania” nie stanowi większego wyzwania [21]. Muzułmanki powinny używać nakrycia głowy, które zakrywa twarz i klatkę piersiową [4]. Co istotne, obszarem zakazanym u kobiet jest całe ciało, bez dłoni i twarzy, a u mężczyzn część ciała od pępka do kolan [4]. W przypadku muzułmańskich kobiet pojawia się dość duży problem natury nie tylko religijnej, lecz także moralnej, związany z koniecznością zachowania honoru męża, bowiem muzułmańska kobieta może odkrywać ciało tylko przed nim. Niektóre muzułmanki wolą być badane przez kobiety. Nie oznacza to jednak, że nie ma takich, które chodzą do lekarzy mężczyzn. Powszechnym zwyczajem wśród muzułmanów jest odwiedzanie lekarza w towarzystwie swoich bliskich [21].
Muzułmanie, przede wszystkim ci z Półwyspu Arabskiego, mają szczególny szacunek do osób wykonujących zawód lekarza. W społeczeństwach arabskich takie osoby są traktowane z wielkim szacunkiem. Dodatkowo pacjenci z Półwyspu Arabskiego chcą być leczeni przez „najlepszych” lekarzy. Wierzą, że o umiejętnościach świadczy stanowisko, jakie zajmuje lekarz [21].
Islam nie stawia ograniczeń w zakresie wykonywania amputacji, biopsji, przetaczania krwi lub produktów krwiopochodnych. Aborcja jest zabroniona z wyjątkiem przypadków kazirodztwa, gwałtu lub gdy życie matki jest zagrożone. Płód jest uważany za istotę ludzką po ukończeniu 25. tygodnia ciąży. Przeszczep narządów jest dopuszczalny w sytuacji ratowania życia [21]. Zakazana jest eutanazja. Zabronione jest podawanie alkoholu w leczeniu chorego. Może on być stosowany do dezynfekcji [4]. Jeśli chodzi o szczepienia ochronne, kontrowersje dotyczą żelatyny oraz ludzkich komórek diploidalnych [22].
Pacjenci mogą postrzegać cierpienie jako doznanie oczyszczające z grzechów, dlatego nie będą zgłaszać bólu [23].
Komunikacja z pacjentem trans w praktykach medycyny rodzinnej
Proces diagnostyczny osoby trans prowadzi lekarz seksuolog (nie ma skierowań, proces nie jest refundowany). W trakcie diagnozy badania, które są w koszyku Narodowego Funduszu Zdrowia, może zlecić lekarz rodzinny. Powinien on także przedłużać recepty na leki przyjmowane przez pacjenta podczas korekty. Po korekcie istnieje konieczność przyjmowania hormonów i kierowania na regularne badania kontrolne. Na każdym z tym etapów (podczas szukania siebie, korekty płci, po niej) lekarz rodzinny musi spojrzeć na pacjenta, „nie widząc” tego, że jest to osoba trans. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała, musi spojrzeć na osobę trans z punktu widzenia medycznego bez naruszania strefy komfortu (bezpieczeństwa) pacjenta, to jest bez dziwienia się, dopytywania, okazywania niezrozumienia dla jego sytuacji [24].
Podsumowanie
Zetknięcie się w praktyce medycyny rodzinnej z pacjentem odmiennym kulturowo może doprowadzić nawet do szoku kulturowego. Jest to zazwyczaj reakcja negatywna, która wiąże się z problemami natury fizycznej, kognitywnej (poznawczej) i psychologicznej. Zapewnienie opieki skoncentrowanej na pacjencie jest obecnie promowane jako sposób poprawy opieki zdrowotnej. Ten rodzaj opieki obejmuje także udzielanie pomocy medycznej w sposób wrażliwy kulturowo. Kompetencje kulturowe to świadomość własnego systemu wartości, istniejących stereotypów i uprzedzeń, świadomość różnic kulturowych i ich akceptacja. Dobrze jest także pamiętać, że różne kultury inaczej przekazują i interpretują informacje. Kompetentny kulturowo lekarz rodzinny korzysta z zasobu wiadomości i umiejętności oraz prezentuje postawy potrzebne do udzielania pomocy pacjentom.
Znajomość przekonań, praktyk religijnych i duchowych może skutkować lepszym stosowaniem się pacjentów do zaleceń, lepszą komunikacją między pacjentem a lekarzem rodzinnymi oraz poszanowaniem praw pacjentów. To z kolei przekłada się na bardziej wrażliwą kulturowo opiekę, lepszą jakość leczenia i poprawę wyników [4].
Reasumując – lekarze rodzinni muszą zdawać sobie sprawę, że życie w globalnym świecie, mobilność, przesuwanie się granic (także mentalnych) to czynniki sprawiające, że kontakt w poradniach z pacjentami odmiennymi kulturowo niedługo stanie się codziennością [25].
Piśmiennictwo
- Savidan P. Wielokulturowość. Wyd. I. Oficyna Naukowa. Warszawa 2012.
- Płaszewska-Żywko L. Model Joyce Newman Giger i Ruth Elaine Davidhizare. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 206-213.
- Mroczkowska R. Odmienność kulturowa jako nowe wyzwanie w praktyce pielęgniarki i położnej. Pielęgniarstwo Specjalistyczne 2013; 1: 27-31.
- Kiszka J. Pacjent odmienny kulturowo w praktyce ratownika medycznego. Wyd. I. Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego. Rzeszów 2020.
- Jaroszewska E. Bariery w komunikacji z zagranicznym pacjentem. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 155-168.
- Grabowska M, Kędziora-Kornatowska K, Muszalik M. Judaizm. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 40-44.
- Ślifirczyk A. Komunikacja międzykulturowa w ochronie zdrowia W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 137-154.
- Rejner- Ronowicz Z. Najważniejsze różnice międzykulturowe W: Podejście wielokulturowe w doradztwie zawodowym. Wyd. I. Kownacka E, Piegat-Kaczmarczyk M, Rejner-Ronowicz Z, Smoter B (red.). Krajowy Ośrodek Wspierania Edukacji Zawodowej i Ustawicznej, Warszawa 2007; 11-19.
- Bejda G, Kułak-Bejda A, Lankau A. Wpływ religijności na zdrowie. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 169-185.
- Mankind’s Search For God. Wyd. I. Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania 1990.
- Świadkowie Jehowy. Jak mieć więcej satysfakcji z życia? https://www.jw.org/pl. Dostęp: 16.06.2026.
- Świadkowie Jehowy w Polsce. Służba Informacji o Szpitalach: Opieka medyczna nad pacjentem – Świadkiem Jehowy. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 301-314
- Ściubisz J. Czy szczepionki są koszerne? https://www.mp.pl/szczepienia/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/248446,czy-szczepionki-sa-koszerne. Dostęp: 16.06.2026.
- Wojda P. Kulturowe aspekty opieki nad ranami. Leczenie Ran 2023; 20: 26-34.
- Igielski Z. Pacjent Buddysta i Hinduista wobec zagadnień choroby i opieki medycznej. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 295-300.
- Reczek A. Hinduizm. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 27-34.
- Wrońska I, Dobrowolska B. Buddyzm. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 19-22.
- Tiwana MH, Smith J. Faith and vaccination: a scoping review of the relationships between religious beliefs and vaccine hesitancy. BMC Public Health 2024; 24: 1806.
- Oliver M, Ahmed A, Woywodt A. Donating in good faith or getting into trouble Religion and organ donation revisited. World J Transplant 2012; 2: 69-73.
- Aouil B. Islam. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 35-40.
- Konopacki A, Ryszewska M. Pacjent muzułmański w Polsce. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 315-328.
- Alsuwaidi AR, Hammad HAA, Elbarazi I, Sheek-Hussein M. Vaccine hesitancy within the Muslim community: Islamic faith and public health perspectives. Hum Vaccin Immunother 2023; 19: 2190716.
- Safeena – Muslim Cancer Support Network. The purpose of pain. https://www.safeena.org.uk/islamic-guidance/the-purpose-of-pain. Dostęp: 16.06.2026.
- Szymkowiak A, Guzowski A. Język żyrafy, język szakala – błędy w komunikacji z pacjentem trans. W: Pacjent odmienny kulturowo. Wyd. II. Krajewska-Kułak E, Guzowski A, Bejda G, Lankau A (red.). Wydawnictwo Naukowe Silva Reum, Poznań 2023; 329-344
- Solak A, Duda W. Wielokulturowość w kontekście nowych implikacji teoretycznych i praktycznych dla poradnictwa zawodowego W: Podstawy edukacji. Wielokulturowość. Międzykulturowość. Transkulturowość. Tom 14. Wyd. I. Zalas K. (red.). Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie, Częstochowa 2021; 13-22.