Wyślij
Udostępnij:
 
 
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Mikołaj Pawlak o zniesieniu limitów w leczeniu dzieci

Autor: Krystian Lurka |Data: 01.06.2020
 
 
Rafał Janiszewski zaproponował w „Menedżerze Zdrowia”, aby Narodowy Fundusz Zdrowia w 100 proc. płacił za udzielane małoletnim świadczenia gwarantowane. - Sytuacja, w której płatnik nie zapewnia leczenia dzieci poza limitem określonym w kontrakcie, jest niedopuszczalna – stwierdził Janiszewski. Do apelu odniósł się rzecznika praw dziecka Mikołaj Pawlak. Biuro Rzecznika Praw Dziecka wysłało do redakcji pismo w tej sprawie, stwierdzając, że propozycja jest zgodna z przekonaniem RPD.
- Propozycja pana Rafała Janiszewskiego w swej istocie jest zgodna z przekonaniem rzecznika praw dziecka Mikołaja Pawlaka, że dzieci powinny mieć jak najszybszy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej o możliwie najwyższym standardzie i zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Rzecznik podejmuje działania, aby polepszyć dostęp dzieci do konkretnych procedur medycznych i leczenia – szczególnie wówczas, gdy otrzymuje informacje o tym, że istnieje realna przeszkoda systemowa w ich wykonaniu. Na przykład działania z 2019 roku w sprawach finansowania opatrunków dla pacjentów z Epidermolysis bullosa (EB) i wymiany procesorów dźwięku w implancie słuchowym u dzieci – wymieniono w piśmie do „Menedżera Zdrowia”.

Zwrócono jednak uwagę na pewien kłopot, podkreślono, że sprawnie działający system ochrony zdrowia jest uzależniony od wielu czynników, a tylko jednym z nich jest aspekt finansowy. Inne to zasoby kadrowe i organizacyjne.

- System polskiego szpitalnictwa zgodnie z ustawą ma zapewniać świadczeniobiorcom dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie leczenia szpitalnego, świadczeń wysokospecjalistycznych, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej realizowanej w poradniach przyszpitalnych, rehabilitacji leczniczej, programów lekowych, leków stosowanych w chemioterapii oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, przy jednoczesnym zagwarantowaniu ciągłości i kompleksowości udzielanych świadczeń oraz stabilności ich finansowania. To zatem system odnoszący się do ogromnej liczby świadczeń jednostkowych i procedur dla szerokiej grupy pacjentów w bardzo różnych stanach klinicznych. Należałoby więc rozważyć – odnosząc to do propozycji pana Janiszewskiego – czy rzeczywiście jest potrzeba likwidacji limitów w przypadku leczenia każdego dziecka, czy istotniejsze byłoby przeanalizowanie ewentualnych zmian w wysokości lub sposobie finansowania świadczeń, które są ratującymi życie i czy ich szybkie wykonanie jest gwarantem zachowania przez dziecko zdrowia - wyjaśniono w piśmie.

- Faktem jest niestety, że na niektóre procedury medyczne dzieci czekają dłużej niż powinny – stwierdzono i podano przykład.

- W 2019 r. czas oczekiwania na wymianę procesora dźwięku implantu słuchowego wynosił nawet do sześciu lat. W tej sprawie RPD prowadzi działania. NFZ przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie – a dotyczy ona właśnie świadczenia w ramach systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia, o którym mowa w propozycji pana Janiszewskiego – wskazując na to, że Narodowy Fundusz Zdrowia w ostatnich latach wyczerpał wszelkie dopuszczone prawem metody rozwiązania problemu wydłużającego się czasu oczekiwania na wymianę procesorów. Każdorazowe zwiększenie dedykowanej kwoty zobowiązania wpływa jedynie na liczbę nowo wszczepionych implantów, a nie na liczbę wymienionych procesorów. Należy również podkreślić, że finansowanie wymienionych świadczeń oparte jest na finansowaniu ryczałtowym w systemie podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej. Zmiana sposobu finansowania wymaga zmiany rozporządzenia ministra zdrowia z 26 czerwca 2017 r. w sprawie określenia wykazu świadczeń opieki zdrowotnej wymagających ustalenia odrębnego sposobu finansowania (DZ. U. z 2017 poz. 1225 ze zm.), co wielokrotnie było sygnalizowane w Ministerstwie Zdrowia. Na podstawie tej odpowiedzi funduszu można stwierdzić, że zwiększenie kwot na wykonanie danego świadczenia gwarantowanego dedykowanego dzieciom nie zawsze jest czynnikiem wystarczającym dla zmotywowania świadczeniodawców do wykonywania większej liczby określonych procedur medycznych u dzieci – wyjaśniono.

RPD zwrócił też uwagę na to, że w Polsce dostęp do wielu procedur medycznych dla dzieci jest ograniczony z powodu braków kadrowych w systemie ochrony zdrowia.

- Mamy przede wszystkim zbyt mało lekarzy specjalistów w tzw. dziedzinach dziecięcych i choćby nie wiedzieć jak dobrze były finansowane dane procedury, to przy brakach kadrowych nie ma ich często kto wykonać. Nieprzypadkowo na liście priorytetowych dziedzin medycyny (określona rozporządzaniem ministra zdrowia z 6 września 2018 r. w sprawie określenia priorytetowych dziedzin medycyny Dz. U. poz. 1738) znajduje się siedem dziedzin medycyny dedykowanych dzieciom [kardiologia dziecięca, neonatologia, neurologia dziecięca, onkologia i hematologia dziecięca, pediatria, psychiatria dzieci i młodzieży, stomatologia dziecięca – przypomina „Menedżer Zdrowia] i kilka innych, które są istotne dla wykonywania procedur w ramach systemu podstawowego zabezpieczenia szpitalnego [między innymi anestezjologia i intensywna terapia, hematologia, medycyna ratunkowa, medycyna rodzinna, patomorfologia, radioterapia onkologiczna, ortodoncja – przypomina „Menedżer Zdrowia].

RPD podziękował też ekspertowi „Menedżerze Zdrowia”.

– Należy jednak podkreślić, że każda próba poprawy sytuacji i procedur działających w służbie zdrowia jest ważna i potrzebna, szczególnie gdy dotyczy ona praw małych pacjentów. Dlatego rzecznik praw dziecka serdecznie dziękuje za propozycję pana Rafała Janiszewskiego. Będzie także przyglądał się z uwagą dalszym losom proponowanych zmian legislacyjnych – podsumowano.

Przeczytaj także: „Dość limitów w leczeniu dzieci”.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe