Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

Szczepionka do kosza?

Autor: Krystian Lurka |Data: 14.01.2021
 
 
– Co robić ze szczepionkami, których nie zdążę wykorzystać w terminie? – pyta kierownik jednej z poradni lekarza rodzinnego, podczas szkolenia dotyczącego Narodowego Programu Szczepień. – Należy je szybko zutylizować – odpowiada przedstawiciel Narodowego Funduszu Zdrowia.
O tej sytuacji opowiada nam jeden z czytelników „Menedżera Zdrowia”. Chce pozostać anonimowy, ale opisuje to, co dowiedział się od płatnika. Spytał, co zrobić z niewykorzystanymi szczepionkami. Usłyszał, że „należy je zutylizować”.

Nasz rozmówca opisuje hipotetyczną sytuację.

– Kończy się dzień pracy w przychodni i okazuje się, że na szczepienie nie zgłosiły się dwie umówione osoby – co możemy zrobić? Od płatnika usłyszeliśmy, że niewykorzystanych dawek nie możemy przeznaczyć dla osób niebędących w odpowiedniej grupie wiekowej, a preparat musimy zutylizować. Co oznacza, że gdyby 25 stycznia [tego dnia rozpoczyna się szczepienie osób powyżej 70 roku życia] pojawił się chętny w wieku 69 lat, musimy odmówić zaszczepienia go – przyznaje szef poradni. Nazywa to marnotrawstwem.

– To niedopuszczalne, tym bardziej że zagwarantowanie odpowiedniej wyszczepialności Polaków powinno być priorytetem – twierdzi. Sugeruje też, że takie wytyczne to prawdopodobnie chęć uniknięcia afer podobnych do tej w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i Szpitalu im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, gdzie zaszczepiono osoby spoza grupy zero, tłumacząc się nieprecyzyjnymi komunikatami NFZ.

– Afera z „polowaniem” na VIP-ów zaszczepionych w WUM powoduje, że urzędnicy dmuchają na zimne – wolą niszczyć szczepionki niż narazić się na „polityczne zarzuty” – konkluduje.

Prawdopodobna przyczyna
Jerzy Friediger, dyrektor krakowskiego szpitala, w rozmowie z „Konkret24”, potwierdza tę informację. Wyjaśnia, że mowa o „trzech, czterech osobach z grupy 225, która była zaszczepiona 30 grudnia”. – Chodziło o to, żeby nie zmarnować szczepionki – argumentuje i powołuje się na pismo Narodowego Funduszu Zdrowia, które mówi o „elastycznym podejściu w kwalifikowaniu do szczepień”. – Moim zdaniem jest to słuszne rozwiązanie – stwierdza dyrektor Friediger.

„Menedżer Zdrowia” udostępnia treść pisma – jest datowane na 29 grudnia 2020 r., adresatami są dyrektorzy szpitali realizujących szczepienia COVID-19 dla personelu medycznego, a podpisali się pod nim pełniący obowiązki prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak i dyrektor Centrum e-Zdrowia Agnieszka Kister.

– Kancelaria Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwo Zdrowia wyraziły zgodę na elastyczne podejście w kwalifikowaniu do szczepień. Do 6 stycznia 2021 r. możliwe będzie, oprócz szczepienia pracowników, także szczepienie członków ich rodzin oraz pacjentów szpitali, którym stan zdrowia na to pozwoli, wykorzystując dawki, które mógłby się zmarnować, bo wcześniej zgłoszone osoby nie mogły się stawić w tym świąteczno-noworocznym terminie – czytamy w dokumencie. Autorzy pisma dodają też: „takie podejście wynika również z zasadności przetestowania rozwiązań IT zbudowanych na potrzeby obsługi procesu szczepień, w szczególności e-Karty Szczepień i elastycznego zgłaszania się ludności do szczepień populacyjnych”.

Stawiamy pytania
„Menedżer Zdrowia” zastanawia się, czy lęk przed napiętnowaniem powinien sparaliżować lekarzy? Przecież im pacjent starszy, tym częściej nie zgłasza się na wizytę. Czy w tej sytuacji najbardziej etyczne będzie zutylizowanie szczepionki?

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe