Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
123rf

Rak trzustki zabija częściej niż inne nowotwory

Autor: Marzena Sygut-Mirek |Data: 22.11.2022
 
 
Tylko 5 proc. chorych na raka trzustki przeżywa pięć lat od postawienia diagnozy. Odpowiada za to zbyt późne rozpoznanie, kiedy choroba jest już mocno zaawansowana. Objawy są bardzo niecharakterystyczne i mogą sugerować banalne stany chorobowe jamy brzusznej – podkreślają eksperci.
Diagnozę „rak trzustki” słyszy w Polsce każdego roku około 4 tys. osób. Wraz z rozpoznaniem pojawia się strach, bo jest to jeden z najtrudniejszych do leczenia nowotworów.

Jak przypomina Iga Rawicka, prezes Fundacji EuropaColon Polska, na raka trzustki chorowało i z jego powodu zmarło wiele znanych postaci, jak chociażby Anna Przybylska czy Steve Jobs. – To, że znanym osobom nie udało się wyzdrowieć, działa bardzo przygnębiająco na pacjentów. Porównując się z osobami z pierwszych stron gazet, chory sam sobie nie daje szans – wskazuje. – Nadzieją dla pacjenta jest wczesne wykrycie choroby. Niestety nie ma badań przesiewowych na raka trzustki. Badaniem rekomendowanym do wykonania raz w roku jest USG. Bardzo często jednak wykonujący je lekarz wykonujący nie dostrzega problemu, ponieważ guz trzustki, kiedy jego rozmiar nie przekracza centymetra, rzadko jest widoczny. Z tego powodu lekarz nie widzi uzasadnienia, aby skierować pacjenta do dalszej diagnostyki. W efekcie u 80 proc. chorych w momencie rozpoznania mamy już do czynienia z chorobą rozsianą – wyjaśnia.

Czynniki ryzyka i wczesne objawy
– Czynnikami predysponującymi do zachorowania są otyłość, palenie papierosów, alkohol, spożywanie nadmiernej ilości czerwonego i przetworzonego mięsa, cukrzyca, częste stany zapalne trzustki. Na wiele z nich możemy mieć wpływ – wyjaśnia prezes Rawicka i dodaje, że do tego dochodzą czynniki niemodyfikowalne, takie jak chociażby wiek powyżej 60 lat. – Niestety coraz częściej chorują osoby młodsze, 30-, -35-letnie. Ostatni czynnik ryzyka to historia raka trzustki w rodzinie. Predysponowane są zwłaszcza osoby, u których w rodzinie występuje mutacja w genie BRCA1, odpowiedzialna za raka jajnika, raka piersi i raka prostaty.

– Rak trzustki ma wiele masek. Podstępnie się rozwija, długo nie dając żadnych objawów, a jeśli już się pojawiają, często są to objawy bardzo niespecyficzne i mogą sugerować inne schorzenia. Wśród nich warto wymienić utratę apetytu, nieplanowaną utratę wagi, niestrawność, zmianę wyglądu stolca, ale także ból w środkowej części pleców, cukrzycę, zażółcenie białek i skóry – wskazuje.

W raku trzustki liczy się rozpoznanie
Rozpoznanie raka trzustki to duże wyzwanie dla pacjentów i lekarzy. – Nowotwór ten
rośnie szybko i wcześnie daje przerzuty. Okres, w którym możemy przeprowadzić radykalną operację (a tylko takie leczenie daje szansę na długoletnie przeżycie), zwany „okienkiem operacyjności”, jest bardzo krótki. Z uwagi na tę agresywną biologię choroby, a także lokalizację narządu, który jest trudny do zobrazowania, choroba jest rozpoznawana późno, a do radykalnego usunięcia nowotworu kwalifikuje się zaledwie 20 proc. chorych – zaznacza prof. Barbara Radecka, kierownik Kliniki Onkologii Opolskiego Centrum Onkologii i Uniwersytetu Opolskiego. – Rak trzustki ma jeden z najniższych wskaźników przeżycia wśród często występujących nowotworów złośliwych. Rok od postawienia diagnozy przeżywa jedynie 25 proc. chorych, pięć lat już tylko 5 proc. Choroba w początkowych etapach przebiega bardzo podstępnie. Objawy są niecharakterystyczne i mogą sugerować banalne stany chorobowe jamy brzusznej. Prawda jest taka, że teraz, nawet gdybyśmy stawali na głowie, nie jesteśmy w stanie zmienić tych statystyk – dodaje.

–Tym bardziej powinniśmy doceniać każdą nową opcję terapeutyczną, która wydłuża życie. Bo ten czas dla pacjenta jest bezcenny – wyjaśnia.

Szansa na wydłużenie życia pacjentów
Dr Maciej Kawecki z Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego im. Marii Skłodowskiej-Curie wskazuje, że dużym wyzwaniem w leczeniu raka trzustki stanowi toksyczność oraz powstawanie oporności na stosowaną terapię. Dlatego tak ważne jest poszukiwanie nowych, bardziej skutecznych i mniej toksycznych leków.

–Na tle innych rak trzustki jest trudnym nowotworem. Każde pozytywne wyniki badań nowych leków mają zupełnie inną wartość niż w raku piersi czy prostaty, gdzie leków do wyboru jest wiele. W raku trzustki udokumentowana skuteczność terapii to odpowiedź na niezaspokojoną potrzebę medyczną – zwraca uwagę. – Do leczenia cytostatykami kierowani są zarówno pacjenci leczeni operacyjnie, jak też ci, którzy nie mogli przejść chirurgicznego usunięcia nowotworu. Kryterium kwalifikacji do leczenia chemioterapią jest stan fizyczny pacjenta, trzeba bowiem pamiętać, że nowotwór trzustki bardzo mocno wyniszcza organizm – tłumaczy.

– Dziś mamy w dyspozycji sześć cytostatyków, które możemy podawać albo pojedynczo, albo w postaci mieszanki leków, i trzy linie leczenia. Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć, u których pacjentów terapie zadziałają – zaznacza dr Maciej Kawecki.

Eksperci podkreślają również, że rak trzustki może stać się trzecią, a nawet drugą przyczyną zgonów z powodu chorób onkologicznych, m.in. dlatego że skuteczniej potrafimy leczyć inne nowotwory. W każdym nowotworze czas odgrywa znaczącą rolę. W raku trzustki ten czas jest wyjątkowo istotny, bo choroba rozwija się bardzo szybko.

Przeczytaj także: >Eksperci: Wciąż mamy wysoką śmiertelność z powodu raka trzustki, pilnie potrzebujemy nowych terapii
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
facebook linkedin twitter
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.