Psychiatria Spersonalizowana
ISSN: 2720-7048
Psychiatria Spersonalizowana / Personalized Psychiatry
Bieżący numer Archiwum Artykuły zaakceptowane O czasopiśmie Rada naukowa Bazy indeksacyjne Kontakt Zasady publikacji prac Standardy etyczne i procedury
Panel Redakcyjny
Zgłaszanie i recenzowanie prac online
1/2026
vol. 5
 
Poleć ten artykuł:
Udostępnij:
Artykuł przeglądowy

Ornitologia terapeutyczna w depresji z dominacją ruminacji i procesów samoreferencji w epoce cyfrowej – kliniczna hipoteza mechanizmu działania

Sławomir Murawiec
1
,
Piotr Tryjanowski
2, 3

  1. Prywatna praktyka psychiatryczna, Warszawa, Polska / Private Psychiatric Practice, Warsaw, Poland
  2. Instytut Studiów Zaawansowanych TUM, Garching, Niemcy / Institute for Advanced Study TUM, Garching, Germany
  3. Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Poznań, Polska / Faculty of Veterinary Medicine, Poznan University of Life Sciences, Poznan, Poland
Personalized Psychiatry 2026; 5: e55–e65
Data publikacji online: 2026/03/30
Plik artykułu:
Pobierz cytowanie
 
Metryki PlumX:
 

Wstęp


Depresja nie jest jedną chorobą w sensie patogenezy i etiologii – to parasolowe rozpoznanie obejmujące stany o odmiennych profilach neurobiologicznych, poznawczych i klinicznych. W ostatnich latach mocno wybrzmiała perspektywa spojrzenia na depresję w kontekście działania sieci mózgowych: objawy depresyjne mogą wynikać z różnych konfiguracji dysfunkcji dużych sieci mózgowych, zwłaszcza relacji pomiędzy siecią trybu domyślnego (default mode network – DMN), sieciami wykonawczymi (central executive network – CEN) i siecią istotności (salience network – SN) [1]. W praktyce klinicznej oznacza to, że epizod depresji rozpoznany na podstawie obowiązujących kryteriów diagnostycznych u różnych osób może odpowiadać różnym konfiguracjom aktywności sieci neuronalnych w mózgu, a w konsekwencji odmiennie odpowiadać na dostępne formy leczenia.
Celem niniejszego tekstu jest połączenie dwóch perspektyw: (1) sieciowej, neuropsychologicznej hipo- tezy działania ornitologii terapeutycznej jako interwencji modulującej przetwarzanie samoreferencyjne, oraz (2) kliniczno-kulturowego opisu depresji epoki cyfrowej, w której ruminacje porównawczo-tożsamościowe, multitasking i zaburzenia snu stają się szczególnie częstym kontekstem utrzymywania objawów. Korzystając z własnych doświadczeń [2, 3], sugerujemy, że ornitologia terapeutyczna może być „interwencją celowaną” przede wszystkim w tych postaciach depresji, w których dominują ruminacje i nadmierna aktywność przetwarzania samoreferencyjnego (DMN), ale zdecydowanie nie jest metodą uniwersalną dla wszystkich biotypów depresji.
Jednocześnie podkreślamy: zaburzenia depresyjne wymagają leczenia zgodnego z rekomendacjami i standardami – farmakoterapii, psychoterapii, metod neurostymulacji i innych interwencji o potwierdzonej skuteczności [4, 5]. Opisywane podejście ma charakter uzupełniający, nie alternatywny.

Specyfika interwencji


Proponowaną w tej pracy hipotezę dotyczącą znaczenia i działania ornitologii terapeutycznej można umieścić w kontekście takich oddziaływań, jak aktywizacja behawioralna, interwencje oparte na uważności (mindfulness-based interventions), techniki treningu uwagi oraz podejścia oparte na kontakcie z naturą, w których efekt terapeutyczny wiąże się przede wszystkim ze zmianą organizacji i kierunku procesów uwagowych, a nie wyłącznie z modyfikacją przetwarzania negatywnych i pozytywnych treści emocjonalnych. Chcielibyśmy jednak podkreślić, że proponowana przez nas interwencja różni się od wymienionych i nie sprowadza się do promowania zmian zachowania i wspierania kontaktów społecznych, trenowania uważności czy ogólnej ekspozycji na środowisko naturalne. Kluczowym elementem ornitologii terapeutycznej jest ukierunkowana, zadaniowa percepcja obiektów (ptaków) pochodzących ze środowiska naturalnego – obiektów o zróżnicowanych wzorcach wyglądu, zachowania i efektów akustycznych, o niskiej przewidywalności co do poja- wienia się wielu kontekstów środowiskowych, które należy uwzględnić. Wymaga ona jednocześnie utrzymywania uwagi zewnętrznej, odwoływania się do własnych zasobów pamięciowych, zaangażowania pamięci krótko- i długoterminowej, elastycznego łą- czenia i przełączania uwagi między modalnościami (wzrokową i słuchową). W odróżnieniu od biernej eks- pozycji na środowisko naturalne, obserwacja i identyfikacja ptaków angażują procesy kategoryzacji, aktualizacji hipotez percepcyjnych, uwzględniania kon- tekstu środowiskowego i ukierunkowywania uwagi. Prowadzi to do funkcjonalnych zmian w zaangażowaniu sieci uwagi zewnętrznej (dorsal attention network – DAN) oraz w przetwarzaniu związanym z aktywnością DMN. Charakter tego zaangażowania można częściowo interpretować w kategoriach konkurencyjnej aktywności obu sieci, jednak wyjaśnienie to nie powinno być rozumiane w sposób ściśle mechanistyczny.
Tym samym mechanizm działania jest bliższy niektórym technikom treningu uwagi, jednak różni się od nich zaangażowaniem uwagi w podążanie za naturalnymi, znaczącymi ewolucyjnie bodźcami oraz obecnością tzw. soft fascination – umiarkowanie angażującej, niewyczerpującej poznawczo stymulacji, która według teorii odnowy uwagi umożliwia spontaniczne obniżenie aktywności ruminacyjnej i redukcję samoreferencyjnego przetwarzania. Badania neuroobrazowe wskazują, że kontakt z bodźcami środowiska naturalnego może obniżać aktywność obszarów związanych z ruminacjami, jednak zadaniowa eksploracja środowiska naturalnego (a nie bierna ekspozycja) najsilniej wiąże się z poprawą funkcji uwagi i redukcją negatywnego afektu. W tym sensie obserwacja dziko żyjących gatunków ptaków ma charakter funkcjonalny: ptaki stanowią bodźce ruchome, krótkotrwałe, wymagające detekcji sygnału w szumie i ciągłego monitorowania otoczenia, co – jak postulujemy – szczególnie przeciwdziała utrzymywaniu zamkniętych pętli ruminacyjnych [6–9].
Dane neuroobrazowe dodatkowo wspierają proponowany mechanizm działania [9]. Badania eksperymentalne wskazują, że nawet bierna ekspozycja na bodźce przyrodnicze, np. oglądanie scen natury, wiąże się ze zmniejszeniem ruminacji i ze zmianą funkcjonalnej łączności pomiędzy podsystemami DMN a sieciami uwagi i kontroli wykonawczej. Zmiana ta jest interpretowana jako przesunięcie przetwarzania z poznania samoreferencyjnego, ukierunkowanego na treści wewnętrzne, ku percepcji zewnętrznej. W tym kontekście ornitologia terapeutyczna może stanowić szczególną, bardziej intensywną formę tego samego mechanizmu. Obserwacja ptaków wymaga bowiem podtrzymywania orientacji uwagi, detekcji krótkotrwałych sygnałów, integracji modalności wzrokowej i słuchowej oraz kategoryzacji percepcyjnej. Procesy te tworzą funkcjonalną konkurencję wobec przetwarzania samoreferencyjnego zależnego od aktywności DMN, co potencjalnie czyni tę interwencję szczególnie adekwatną dla postaci depresji z dominującą ruminacją, przy jednoczesnym zachowaniu jej statusu hipotezy wymagającej dalszej weryfikacji empirycznej.
Na wstępie tej pracy chcemy jednoznacznie podkreślić, że przedstawiony model ma charakter hipotetyczny. Nie stanowi on opisu ustalonego mechanizmu neurobiologicznego, lecz próbę integracji obserwacji klinicznych z wynikami badań nad ruminacjąmi, re- gulacją uwagi i wpływem środowiska naturalnego na funkcjonowanie poznawczo-emocjonalne. Odwołania do dynamiki sieci DMN, CEN i SN opierają się na wnioskowaniu pośrednim oraz analogii do badań prowadzonych nad innymi formami ukierunkowanej aktywności uwagowej i ekspozycji na bodźce przyrodnicze. W konsekwencji proponowane tu zależności należy traktować wyłącznie jako zestaw hipotez badawczych wymagających empirycznej weryfikacji.

Depresja


Depresja nie jest jednorodną jednostką chorobową, lecz obejmuje zespół stanów o zróżnicowanych mechanizmach patofizjologicznych. Współczesne ba- dania neuroobrazowe wskazują, że u pacjentów spełniających te same kryteria diagnostyczne mogą występować odmienne wzorce funkcjonowania du- żych sieci mózgowych odpowiedzialnych za regulację emocji, przetwarzanie poznawcze i uwagę. Szczególne znaczenie przypisuje się relacjom pomiędzy DMN, CEN i SN [1].
W badaniach Tozziego i wsp. [1] wyodrębniono sześć biotypów depresji i zaburzeń lękowych, różniących się profilem objawów, funkcjonowaniem poznawczym i odpowiedzią na leczenie. U części osób dominują zaburzenia napędu i reaktywności emocjonalnej, u innych – lęk i pobudzenie, natomiast w kolejnych przypadkach kluczową rolę odgrywają nasilone ruminacje i utrwalona koncentracja na własnych przeżyciach. Oznacza to, że jedno rozpoznanie kliniczne obejmuje różne konfiguracje dysfunkcji sieciowych, które mogą odmiennie reagować na poszczególne formy terapii.
Autorzy cytowanej pracy zaproponowali identyfikację biotypów na podstawie obrazowania funkcjonalnych sieci mózgowych, obejmującego zarówno łączność spoczynkową, jak i aktywację oraz łączność wywołaną zadaniami poznawczymi i emocjonalnymi [1]. Takie podejście pozwala uchwycić dynamiczne wzorce dysfunkcji sieciowych, które nie zawsze są widoczne w analizach opartych wyłącznie na stanie spoczynkowym. W analizach uwzględniono sześć głównych układów funkcjonalnych, dla których wyprowadzono zindywidualizowane, standaryzowane wskaźniki aktywności i łączności, odnoszone do normy populacji zdrowej. Wśród sieci analizowanych w spoczynku znalazły się: DMN (związana z procesami samoreferencyjnymi i ruminacyjnymi), SN (odpowiedzialna m.in. za wykrywanie bodźców istotnych emocjonalnie i przełączanie pomiędzy sieciami) oraz CEN – o charakterze czołowo-ciemieniowym (uczestnicząca w utrzymaniu uwagi i kontroli poznawczej). Sieci oceniane w warunkach zadaniowych obejmowały: obwody przetwarzania negatywnego afektu (reakcja na smutek, świadome zagrożenie i nieświadome zagrożenie), obwody przetwarzania pozytywnego afektu (reakcja na bodźce nagradzające) oraz obwody kontroli poznawczej aktywowane w zadaniach wymagających hamowania reakcji [1].
Na podstawie profili dysfunkcji tych sieci wyodrębniono sześć biotypów, różniących się zarówno charakterem konfiguracji aktywności sieci mózgowych, jak i obrazem klinicznym oraz odpowiedzią na leczenie. Szczególnie istotny w kontekście niniejszej pracy jest wzorzec charakteryzujący się nasilonym przetwarzaniem samoreferencyjnym i zwiększoną łącznością w obrębie DMN, współwystępującą z osłabieniem funkcji sieci wykonawczych odpowiedzialnych za kon- trolę poznawczą i hamowanie intruzywnych treści psychicznych. Klinicznie odpowiada to obrazowi do- minujących ruminacji, uporczywego analizowania własnych przeżyć oraz trudności w odwracaniu uwagi od negatywnych treści dotyczących siebie. W tym ujęciu ruminacje nie są wyłącznie „treścią psychologiczną” ani jedynie objawem depresji, lecz odzwierciedlają specyficzną konfigurację funkcjonowania sieci mózgowych [1].
Konsekwencją takiego ujęcia jest pytanie praktyczne: czy współczesne warunki życia nie sprzyjają szczególnie tym postaciom depresji, w których dominują ruminacje i nadmierna samoreferencja? Rdzeń depresji – obniżony nastrój, anhedonia, spadek energii, zaburzenia snu i łaknienia, myśli rezygnacyjne lub samobójcze – pozostaje rozpoznawany w tych samych ramach ICD-11 i DSM-5 [10, 11]. Zmienia się natomiast typowy kontekst psychospołeczny, dominująca treść ruminacji i często spotykane pętle podtrzymujące objawy.

Klasyczna depresja vs depresja cyfrowa


W praktyce klinicznej widać zjawisko, które nie wiąże się ze zmianą kryteriów diagnostycznych epizodu depresji, a jednak zmienia kontekst kliniczny pracy lekarzy i terapeutów. Depresję nadal rozpoznajemy w tych samych ramach ICD-11 i DSM-5 [10, 11], jej rdzeń objawowy pozostaje stały: obniżony nastrój, anhedonia, spadek energii/napędu, poczucie winy, myśli rezygnacyjne lub samobójcze, zaburzenia snu i pogorszenie funkcjonowania. Innymi słowy – depresja jako „rozpoznanie” nie zmieniła się zasadniczo. Zmienia się natomiast w różnych warunkach socjoekonomicznych to, co pacjent wnosi w trakcie konsultacji jako dominującą treść przeżyć i ruminacji. Ważne jest, w jakim kontekście psychospołecznym ta treść powstaje oraz jakie pętle najczęściej podtrzymują objawy.
Proponujemy w tej pracy roboczą hipotezę opartą na obserwacjach klinicznych, że jeszcze w latach 80. i 90. wśród osób z depresją dominowały narracje winy, konfliktu wewnętrznego i wątków lokowanych w dzieciństwie. W kolejnej dekadzie tematyka treści depresyjnych przesunęła się ku presji osiągnięć: „nie osiągnąłem”, „nie dowiozłem życia”, z towarzyszącym perfekcjonizmem i bolesnym doświadczeniem porażki (już nie: „naruszyłem normy, czuję się winny”, lecz: „nie zrealizowałam tego, czego pragnąłem”). W ostatnich latach coraz częściej widzimy natomiast depresję, w której rdzeniem jest porównanie społeczne, poczucie nieadekwatności i pustki, wzmocnione przez stały, natychmiastowy feedback i „metryki” akceptacji w środowisku cyfrowym.
Zestawienie zaprezentowane powyżej, a także w tabeli 1, nie stanowi opartej na danych empirycznych rekonstrukcji zmian etiopatogenezy depresji ani próby wyróżnienia odrębnych postaci choroby w kolejnych okresach rozwoju społeczno-ekonomicznego. Wymagałoby to odrębnej, obszernej analizy. Jest to uproszczony model porządkujący obserwacje kliniczne, odnoszący się do dominujących treści ruminacyjnych i najczęściej spotykanych pętli podtrzymujących objawy, wyłaniających się w praktyce terapeutycznej w określonych kontekstach społeczno-kulturowych. Zaproponowany podział ma charakter świadomie ogólny i stanowi daleko idącą generalizację – w rzeczywistości opisywane wzorce współistnieją równolegle w szerokiej populacji osób z rozpoznaniem depresji. Celem zestawienia w tabeli 1 nie jest zatem opis kohort ani zmian częstości występowania depresji w populacji, lecz uchwycenie klinicznie użytecznego sposobu rozumienia materiału przeżyć pacjenta – próba powiązania treści ruminacji z kontekstem życia i mechanizmami podtrzymującymi objawy. W tym sensie ma ona charakter wyłącznie interpretacyjny i służy formułowaniu hipotez klinicznych, a nie przedstawieniu empirycznie ustalonego trendu.
Z tej perspektywy „nowość” nie polega na tym, że pojawiła się „nowa choroba”, ale że zmieniły się najczęstszy materiał ruminacyjny i środowisko, które go podtrzymuje. To z kolei ma bardzo praktyczny skutek komunikacyjny. Coraz rzadziej pacjenci budują spójną narrację o motywacjach, relacjach i wewnętrznych konfliktach, a częściej opisują doświadczenie w kategoriach krótkich etykiet afektywnych („było mi źle/dobrze/tragicznie”), bez łączenia tego w opowieść przyczynowo-skutkową. Klinicznie przekłada się to na trudniejszą pracę nad znaczeniem i sensem przeżyć oraz większą potrzebę interwencji, które przywracają ciągłość uwagi, sprawczość i zdolność do „utrzymania wątku” zarówno poznawczego, jak i emocjonalnego.
W tym kontekście szczególnie często obserwujemy postacie depresji zbudowane na porównaniu społecznym, niestabilnej tożsamości i poczuciu nieadekwatności, wzmacniane przez stały feedback i „metryki akceptacji” w mediach społecznościowych.
Dane empiryczne wspierają tę obserwację. Kross i wsp. [12] wykazali, że korzystanie z Facebooka przewiduje spadek dobrostanu w czasie – zarówno chwilowego, jak i globalnej satysfakcji z życia. Nesi i Prinstein [13] doprecyzowują, że szczególnie istotne są style używania mediów społecznościowych: porównywanie się i poszukiwanie informacji zwrotnej, które wiążą się z objawami depresyjnymi u młodzieży (z efektami moderowanymi m.in. przez płeć i popularność). Są to mechanizmy, które w języku sieci mózgowych oznaczają stałe „dostarczanie paliwa” dla przetwarzania samoreferencyjnego.
Drugim elementem jest multitasking medialny. Ophir i wsp. [14] wykazali, że osoby stosujące intensywny multitasking mają gorszą kontrolę poznawczą – słabiej filtrują bodźce nieistotne (zewnętrzne i wewnętrzne), mają większą interferencję i trudności w przełączaniu zadań. W ujęciu klinicznym często przyjmuje to postać dwóch współwystępujących skarg: „łatwo się rozpraszam” oraz „nie umiem przestać myśleć”, czyli podatnego gruntu dla ruminacji i utrzymywania się treści intruzywnych.
Trzecim elementem jest sen. W badaniu populacyjnym Scott i wsp. [15] wykazali, że intensywne korzystanie z mediów społecznościowych wiąże się z późniejszym zasypianiem, krótszym i bardziej nieregularnym snem oraz gorszą jego jakością. W konsekwencji spada zdolność regulacji emocji i kontroli poznawczej, a to z kolei sprzyja utrzymywaniu się ruminacji i przewlekłej samoreferencji.
W tym sensie środowisko cyfrowe nie działa jak pojedynczy stresor, lecz jak system wzmacniający procesy samoreferencyjne i osłabiający mechanizmy, które je normalnie wygaszają [12–15]. Jeśli do tego dołączymy neurobiologiczny opis DMN jako rdzenia procesów [16] oraz istnienie biotypów depresji różniących się profilami sieciowymi [1], można zaproponować hipotetyczny, spójny model: w określonych warunkach cywilizacyjnych może rosnąć częstość tych konfiguracji mechanizmów powstawania depresji, w których ruminacje i aktywność DMN odgrywają rolę dominującą.
Z tego punktu widzenia zasadne jest poszukiwanie metod oddziaływania szczególnie nakierowanych na te postacie obniżenia nastroju i/lub depresji, w których dominującą rolę odgrywa nadmierna aktywacja przetwarzania samoreferencyjnego i trudność w wygaszaniu ruminacji. Aktywności kierujące uwagę ku bodźcom zewnętrznym oraz angażujące percepcyjno-zadaniowe przetwarzanie informacji mogą sprzyjać względnemu zmniejszeniu udziału aktywności DMN i wzmocnieniu CEN. Taki charakter ma aktywność określana w niniejszej pracy jako ornitologia terapeutyczna – ukierun- kowana obserwacja środowiska przyrodniczego wy- magająca koncentracji uwagi, identyfikacji bodźców i aktywnego przetwarzania percepcyjnego [2, 3]. Interwencje angażujące uwagę skierowaną na bodźce zewnętrzne i wymagające przetwarzania percepcyjno-zadaniowego mogą prowadzić do względnego ograniczenia aktywności DMN oraz zwiększenia udziału sieci wykonawczych, a więc do mechanizmu potencjalnie komplementarnego wobec postaci depresji z dominacją ruminacji [1]. Można zatem przypuszczać, że potencjalna użyteczność ornitologii terapeutycznej dotyczy przede wszystkim takich profili klinicznych depresji, w których dominującym mechanizmem jest utrzymywanie się ruminacji i nadmierna samoreferencja, natomiast nie musi obejmować wszystkich typów zaburzeń depresyjnych. W tym kontekście można uznać opisaną w tej pracy aktywność za mieszczącą się w szerokim spektrum interwencji możliwych do zastosowania w terapii depresji, ponieważ zakłada ona dopasowanie oddziaływania nie tylko do rodzaju i nasilenia objawów, lecz także do dominującego mechanizmu funkcjonowania psychicznego. Dotychczas główne nurty leczenia – farmakoterapia i psychoterapia – koncentrowały się odpowiednio na modulacji procesów neurochemicznych i na pracy nad treściami psychicznymi: znaczeniami, przekonaniami, konfliktami, narracją autobiograficzną i regulacją emocji. W obu tych podejściach centralnym punktem oddziaływania pozostawało to, co pacjent myśli i czuje (treści psychiczne, obniżenie nastroju). Proponowana perspektywa przesuwa akcent na zagadnienie ukierunkowania uwagi.
Ornitologia terapeutyczna ujmowana jest tu jako interwencja mogąca przerywać procesy dokonywania ciągłej samooceny, stałego pochłonięcia własnymi przeżyciami, zadaniami, problemami, nieustannego przetwarzania informacji o samym sobie, oddziałująca poprzez zmianę trybu pracy uwagi i względne ograniczenie przetwarzania samoreferencyjnego. Jej potencjalny efekt nie wynika przede wszystkim z wytwarzania pozytywnych treści psychologicznych (choć takie także powstają w trakcie obserwacji ptaków) ani z samej poprawy nastroju, lecz z wymuszenia przełączenia aktywności z dominacji procesów samoreferencyjnych ku przetwarzaniu percepcyjno-zadaniowemu. W tym sensie przedmiotem oddziaływania staje się funkcjonowanie sieci uwagowych i kontrolnych, które modulują podatność na utrzymywanie się ruminacji. Oznacza to zmianę osi myślenia klinicznego – depresja nie jest ujmowana wyłącznie jako zaburzenie afektu czy narracji psychicznej, lecz także jako utrwalony sposób pracy systemów poznawczych, zwłaszcza regulacji uwagi i przełączania między trybem wewnętrznym a zewnętrznym.
Tak rozumiana interwencja środowiskowa może pełnić funkcję komplementarną wobec standardowych metod leczenia, oddziałując na poziomie funkcjonalno-poznawczym, który dotychczas rzadko był bezpośrednim celem terapii klinicznej.

Czym jest ornitologia terapeutyczna (i czym nie jest)


Ornitologia terapeutyczna wyrasta z intuicji znanej wielu klinicystom i pacjentom: że kontakt z żywą przyrodą potrafi w zauważalny sposób modulować nastrój, napięcie i jakość uwagi. W przeciwieństwie do ogólnego „bycia w naturze”, punkt ciężkości spoczywa tu jednak na specyficznym obiekcie uwagi – dziko żyjących ptakach – oraz na uważnym, ukierunkowanym kontakcie realizowanym poprzez obserwację, słuchanie i doświadczanie ich obecności. W tym sensie ornitologia terapeutyczna może być rozumiana jako ustrukturyzowana interwencja prozdrowotna, ukierunkowana na poprawę dobrostanu psychicznego i regulację emocjonalną, zwykle prowadzona przez osobę przygotowaną do pracy z uczestnikami i do prowadzenia procesu obserwacji [2, 3, 17–20]. To rozróżnienie jest ważne, ponieważ w potocznym rozumieniu łatwo pomylić ornitologię terapeutyczną z klasycznym birdwatchingiem. Tymczasem różnica nie polega jedynie na „kontekście zdrowotnym”, lecz na celu i sposobie prowadzenia. W birdwatchingu centralnym elementem bywa wynik: lista gatunków, rzadkość obserwacji, „zaliczenie” miejsc i sezonów. W ornitologii terapeutycznej akcent przesuwa się w stronę jakości przeżywania: kierunku uwagi, dynamiki pobudzenia (uspokojenie vs aktywizacja), emocji i nadawania znaczenia doświadczeniu. Identyfikacja gatunków może się pojawić, ale nie stanowi celu samego w sobie, jest raczej narzędziem porządkowania percepcji i budowania „ramy zadaniowej” dla uwagi [3, 18].
W tym sensie w polskich pracach proponowano także rozróżnienie pojęć porządkujących praktykę: ptakoterapia to spontaniczne, samodzielne korzystanie z obserwacji ptaków w celu poprawy samopoczucia, natomiast ornitologia terapeutyczna to działanie planowane, prowadzone profesjonalnie, z intencją zdro- wotną i refleksyjną pracą nad doświadczeniem [3].
W badaniach jakościowych oraz opisach praktyki uczestnicy ornitologii terapeutycznej odnoszą się do mechanizmów oddziaływania na kilku poziomach: percepcyjnym (przeniesienie uwagi na bodźce zewnętrzne), emocjonalnym (uspokojenie, pozytywny afekt), poznawczym (ciekawość, orientacja w świecie), społecznym (wspólne przeżywanie), symbolicznym (wolność, ciągłość życia, nadzieja) i egzystencjalnym [18].
Polskie dane pilotażowe i kliniczne – choć wciąż ograniczone pod względem liczebności i heterogeniczne metodologicznie – wskazują na potencjał redukcji stresu i poprawy dobrostanu w wybranych grupach, m.in. u profesjonalistów medycznych w czasie pandemii i u pacjentów w warunkach opieki psychiatrycznej [18, 19, 21]. Przegląd literatury międzynarodowej [17] sugeruje, że obserwacja ptaków (w tym jej warianty uważnościowe i kontemplacyjne) może przynosić korzyści w wymiarze psychicznym, poznawczym i społecznym, ale jednocześnie podkreśla potrzebę badań o wyższej jakości metodologicznej i lepszego różnicowania interwencji.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elemen-tów opisywanych przez uczestników jest względnie szybkie doświadczenie „przełączenia” uwagi: od na- tłoku myśli i problemów ku bodźcom zewnętrznym – ruchowi, głosowi, zachowaniu, pojawianiu się i znikaniu ptaka [18, 21]. Co istotne, obiekt (ptak) nie jest statycznym przedmiotem kontemplacji – jest dynamiczny, często trudny do uchwycenia, wymaga detekcji, selekcji, podtrzymania koncentracji i elastycznego przełączania. Uczestnicy opisują to jako „oderwanie od natłoku myśli”, „chwilowe opuszczenie problemów”, „uspokojenie umysłu”, „czyszczenie umysłu”. Podobny, wglądowy opis mechanizmu przedstawia Harkness [22], zauważając, że zawężenie pola uwagi (choćby przez lornetkę) ogranicza dominację zmartwień i daje umysłowi przestrzeń odpoczynku.
Harkness [22] wskazuje, że skupienie wzroku i słuchu na konkretnym żywym obiekcie przyrodniczym zawęża pole uwagi i pozwala umysłowi „odpocząć”. W trakcie takiego doświadczenia zmartwienia tracą swoją dominującą pozycję w świadomości. To zjawisko stanowi czasowe odciążenie systemu poznawczo-emocjonalnego, dzięki któremu po zakończeniu doświadczenia możliwe staje się bardziej zdystansowane i konstruktywne odnoszenie się do trudności i zadań życiowych przeżywanych na co dzień. W tym sensie obserwacja ptaków działa jako technika regulacji uwagi i pobudzenia, prowadząc do obniżenia napięcia, zmniejszenia lęku i przywrócenia poczucia kontaktu z rzeczywistością zewnętrzną, co stanowi jeden z podstawowych mechanizmów terapeutycznego działania ornitologii terapeutycznej. Dwie zacytowane poniżej fragmenty ilustrują ten proces:
„Bardziej na poważnie zainteresowałem się obserwacją ptaków w 2014. Zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, jak dobrze się czuję, kiedy oddaję się nowej pasji. Moje zmartwienia rozmywały się i traciły na znaczeniu. Kiedy przeżywałem stres i zwalczałem go, spędzając czas na świeżym powietrzu i obserwując ptaki, odfruwał w dal jak one, niesiony podmuchami wiatru. Zauważyłem osłabienie niektórych objawów – złego nastroju i braku motywacji, a także pojawienie się stanu ekscytacji i czegoś, co nazwałbym ‘ultrapoztywnością’. Po prostu czułem się wtedy o wiele lepiej”.
„Podczas przyglądania się stadu ptaków rozwiewają się zmartwienia. Rozpraszające aspekty świa- ta zewnętrznego zostają poza ograniczonym polem widzenia lornetki. Jedyny przedmiot, na którym skupiasz uwagę, jest w pewnym sensie zamknięty między soczewkami, a cała reszta schodzi na dalszy plan i się rozpływa. Umysł może odpocząć, myśli błądzą, gdzie chcą, a wszystko to w bezpiecznej strefie odizolowanej od zakłóceń wzrokowych i umysłowych”.
Harkness wskazuje wyraźnie w cytowanych fragmentach, że umysł w trakcie obserwacji ptaków dokonuje przekierowania uwagi i reorganizacji swojej aktywności. Z relacji uczestników zajęć prowadzonych przez autorów tej pracy wynika, że w okresie po nich mogli podejść do nurtujących ich problemów z większym dystansem emocjonalnym i poznawczym – „spojrzeć na nie w innym świetle” – i przez to bardziej efektywnie je rozwiązywać. Umysł, który nawet na chwilę „przestawił” swoje funkcjonowanie „na inne tory”, innymi słowy „spojrzał na problemy z lotu ptaka”, potrafił odnaleźć rozwiązania kwestii, które poprzednio wydawały się nierozwiązywalne. W tym kontekście ornitologia terapeutyczna odwołuje się do własnych zasobów osoby jako czynnika terapeutycznego.
W języku neurokognitywnym można to opisać jako przesunięcie przetwarzania z trybu samoreferencyjnego ku percepcyjno-zadaniowemu. Ruminacje, zwłaszcza w depresji, są silnie związane z przewlekłą aktywacją procesów ja-referencyjnych, które mają swoje neurobiologiczne korelaty w DMN, z kluczową rolą takich struktur jak tylna kora obręczy i przyśrodkowa kora przedczołowa [16]. Jeśli uznać, że część klinicznych postaci depresji polega na trudności wygaszania tej aktywności i na osłabieniu mechanizmów kontroli poznawczej, to interwencje oparte na stabilnym, kierunkowym zaangażowaniu uwagi zewnętrznej stają się szczególnie interesujące jako potencjalnie „komplementarne” wobec dominującej pętli ruminacyjnej. Hipotetyczny model wpływu ukierunkowanej obserwacji przyrodniczej na przetwarzanie samoreferencyjne i ruminacje przedstawiono na rycinie 1.
W szerszym sensie jest to spójne z dobrze udokumentowaną obserwacją, że kontakt z naturą może redukować ruminacje – zarówno bezpośrednio, jak i poprzez emocje takie jak zachwyt (awe) oraz poprawę nastroju [6, 23]. Ornitologia terapeutyczna może być szczególnym przypadkiem kontaktu z naturą, po- nieważ obiekt jest ulotny i wymagający – aby rzeczywiście obserwować ptaka, trzeba utrzymać kontakt z bodźcami, rozpoznawać detale, reagować na zmiany w otoczeniu. W takiej strukturze zadania trudniej jest jednocześnie podtrzymywać intensywną autoreferencyjną pętlę myślenia o sobie. To nie jest jedynie relaksacja, ale specyficzny trening uwagi w realnym środowisku. I właśnie ta „zadaniowość percepcji” może stanowić mechanizm wyróżniający względem bardziej statycznych form ekspozycji na naturę.

Implikacja kliniczna: dla kogo to może być szczególnie użyteczne


Taka perspektywa prowadzi do hipotezy klinicznie istotnej: ornitologia terapeutyczna może działać najlepiej w tych postaciach depresji, w których dominują ruminacje i nadmierna samoreferencja, czyli w konfiguracjach, gdzie DMN i jej powiązania z sieciami kontroli oraz istotności odgrywają rolę centralną [1, 16]. Zgodnie z wynikami Tozziego i wsp. [1] depresja i lęk obejmują kilka odmiennych biotypów różniących się profilami dysfunkcji sieciowych i odpowiedzią na leczenie, co wzmacnia zasadność myślenia „dopasowującego” interwencje do dominującego mechanizmu. W tym ujęciu ornitologia terapeutyczna byłaby interwencją potencjalnie dobrze dopasowaną do profili osób z depresją charakteryzującą się przewlekłą aktywacją samoreferencyjną i trudnością wygaszania ruminacji. Jednocześnie trzeba podkreślić ograniczenie: takie oddziaływanie nie musi być równie użyteczne w depresjach, w których rdzeniem są ciężkie objawy melancholiczne, głęboka anergia, nasilona psychomotoryczna inhibicja, objawy psychotyczne czy wysokie ryzyko samobójcze, czyli tam, gdzie konieczne jest intensywne leczenie zgodne z rekomendacjami i gdzie interwencje środowiskowe mogą pełnić wyłącznie funkcję wspomagającą [4].

Zalecenia praktyczne


W pracy klinicznej najważniejsze jest zachowanie porządku działań, stosowanie metod zalecanych w rekomendacjach, przewodnikach i podręcznikach psychiatrii, a w dalszej kolejności wykorzystanie „modułów” uzupełniających. Depresja wymaga rozpoznania, oceny nasilenia objawów, oceny ryzyka samobójczego i wdrożenia leczenia zgodnego z aktualnymi rekomendacjami, obejmującego farmakoterapię, psychoterapię i w razie wskazań inne metody o potwierdzonej skuteczności [4, 5]. Ten punkt jest nie tylko formalny, ale klinicznie zasadniczy – interwencje środowiskowe mogą być użyteczne, lecz nie powinny „przykrywać”, zastępować leczenia zgodnego ze współczesną wiedzą medyczną czy opóźniać interwencji w stanach wysokiego ryzyka. Dopiero na tym tle pojawia się drugi krok, który w epoce cyfrowej staje się coraz bardziej praktyczny: pytanie o dominujący mechanizm podtrzymujący objawy. U części pacjentów rdzeniem cierpienia pozostają klasyczne elementy depresji (silna anergia, zahamowanie, melancholizacja), u innych jednak na pierwszy plan wysuwają się ruminacje, nadmierna samoreferencja i „pętla porównań”, często sprzężona z intensywnym używaniem mediów społecznościowych, chronicznym multitaskingiem i rozpadem snu. W tym obszarze istnieją dane wskazujące, że to nie sama obecność technologii, lecz specyficzny styl jej używania (porównania społeczne i poszukiwanie informacji zwrotnej) wiąże się z pogorszeniem dobrostanu [12, 13], a heavy media multitasking koreluje z osłabieniem kontroli poznawczej oraz trudnością filtrowania bodźców zewnętrznych i wewnętrznych, co klinicznie przypomina stane opisywane stwierdzeniami: „łatwo się rozpraszam”, „nie umiem przestać myśleć” [14]. Z kolei dane populacyjne dotyczące młodzieży pokazują, że intensywne korzystanie z mediów społecznościowych współwystępuje z opóźnionym zasypianiem, skróceniem i pogorszeniem jakości snu – czynnikiem biologicznie wzmacniającym podatność na rozregulowanie emocji i utrzymywanie się ruminacji [15].
Jeżeli z wywiadu wynika, że pacjent żyje w takim mechanizmie podtrzymującym (ruminacje + samoreferencja + pętla porównań + przeciążenie uwagi + zaburzenia snu), pojawia się przestrzeń dla interwencji uzupełniających, które są w pewnym sensie „celowane” – mogą oddziaływać na jeden z jej dominujących mechanizmów. W tym miejscu sensownie układa się pakiet działań przywracających uwagę i kontakt z bodźcami świata: higiena cyfrowa (zwłaszcza wieczorem), priorytet snu, aktywizacja behawioralna i systematyczny kontakt z naturą [23, 24]. W ramach tego ostatniego modułu ornitologia terapeutyczna może mieć szczególną specyfikę – jest formą treningu uwagi i percepcji na obiekcie żywym i dynamicznym, co wymusza selekcję bodźców, podtrzymywanie koncentracji oraz elastyczne przełączanie uwagi [2, 3, 17, 18]. Dodatkową zaletą jest to, że łączy komponent percepcyjno-zadaniowy z emocjonalnym i symbolicznym. W relacjach uczestników pojawiają się wątki nadziei, wolności czy poczucia ciągłości życia, co bywa klinicznie istotne zwłaszcza w depresji z dominującym doświadczeniem pustki [3].
Ważne jest jednak, aby ten sposób myślenia nie zamienił się w uproszczenie. Ornitologia terapeutyczna nie jest metodą uniwersalną i nie zastępuje leczenia depresji zgodnego z rekomendacjami – ani farmakoterapii, ani psychoterapii, ani interwencji koniecznych w stanach wysokiego ryzyka. Ponadto potrzebne są dalsze badania ilościowe i mechanis- tyczne: w jakim stopniu za efekt odpowiada sama zmiana uwagi, w jakim aktywizacja behawioralna, w jakim komponent emocji estetycznych i zachwytu, a w jakim aspekt społeczny i wspólnotowy [17, 18, 21]. Perspektywa biotypów depresji i lęku wzmacnia kliniczny sens dopasowywania interwencji do dominujących mechanizmów, ale jednocześnie ujawnia ograniczenie praktyczne: w rutynowej diagnostyce rzadko dysponujemy narzędziami „biotypowania” opartymi na neuroobrazowaniu i wskaźnikach obwodów sieciowych. Zostajemy więc przy markerach rozpoznawalnych klinicznie: nasilone ruminacje, trudność wygaszania samoreferencji, zaburzenia uwagi, obciążający kontekst cyfrowy i rozpad snu.

Działanie wielu sieci jednocześnie


Model przedstawiony powyżej został sformułowany w toku rozumowania liniowego, które z konieczności nie oddaje całej złożoności zjawisk, aby możliwie klarownie wyeksponować główną tezę pracy. Odnosi się on do ornitologii terapeutycznej jako formy aktywności sprzyjającej hamowaniu procesów ruminacyjnych i poprawie regulacji emocjonalnej, a poprzez to modyfikacji mechanizmów prowadzących do obniżenia nastroju. Takie ujęcie ma jednak charakter upraszczający. W szerszym kontekście kontaktu ze środowiskiem naturalnym warto zauważyć, że zarysowany tu antagonizm pomiędzy aktywnością sieci spoczynkowej a sieciami skierowanymi ku bodźcom zewnętrznym ulega przekroczeniu podczas opartego na uważności przebywania w naturze.
Badania funkcjonalnej łączności mózgu wskazują bowiem, że ekspozycja na bodźce naturalne prowadzi nie do prostego „wyłączenia” aktywności introspekcyjnej, lecz do integracji systemów neuronalnych odpowiedzialnych za przetwarzanie wewnętrzne i zewnętrzne [24]. W analizach resting-state fMRI wykazano zwiększoną łączność pomiędzy DMN, grzbietową siecią uwagi (dorsal attention network – DAN) oraz brzuszną siecią uwagi (ventral attention network – VAN) podczas oglądania obrazów środowisk naturalnych w porównaniu ze środowiskami zabudowanymi. Oznacza to, że środowisko naturalne nie tyle przesuwa funkcjonowanie psychiczne w kierunku jednego z trybów przetwarzania, ile sprzyja ich współdziałaniu. W konsekwencji kontakt z naturą można rozumieć jako stan regulacyjny, w którym procesy autoreferencyjne (związane z DMN) pozostają jednocześnie pod modulującym wpływem systemów uwagowych. DAN odpowiada za celowe kierowanie uwagi, natomiast VAN za jej automatyczne przełączanie w reakcji na istotne bodźce środowiskowe. W warunkach środowiska naturalnego obie te sieci współpracują z DMN zamiast pozostawać z nią w klasycznym antagonizmie funkcjonlanym. Tym samym introspekcja nie przyjmuje postaci ruminacji (charakterystycznej dla depresji), lecz ma formę refleksji regulowanej przez percepcję zewnętrzną.
Z perspektywy psychopatologii ma to znaczenie zasadnicze. Ruminacje można traktować jako sytuację, w której aktywność DMN jest względnie odłączona od systemów orientacji na rzeczywistość zewnętrzną. Uważna obserwacja ptaków stanowi natomiast zadanie o specyficznej strukturze poznawczej, wymaga spokojnej koncentracji, detekcji subtelnych bodźców i ciągłego przełączania uwagi. Aktywuje więc jednocześnie mechanizmy percepcyjne, orientacyjne i poznawcze, a przy tym nie przeciąża systemów wykonawczych. W rezultacie powstaje stan, w którym umysł pozostaje zaangażowany, lecz nie napięty.
Można zatem zaproponować tezę, że terapeutyczny efekt obserwacji ptaków nie polega wyłącznie na „odwróceniu uwagi” od treści depresyjnych. Jest on raczej efektem neurokognitywnej reintegracji: środowisko naturalne synchronizuje aktywność systemów uwagi z procesami autorefleksji, przez co zmienia jakość myślenia o sobie. W miejsce ruminacji pojawia się refleksyjność osadzona w percepcji rzeczywistości, a to właśnie ta zmiana, a nie sama przyjemność kontaktu z przyrodą, może stanowić jeden z mechanizmów prowadzących do poprawy nastroju i stabilizacji regulacji emocjonalnej

Zakończenie


Naszym zdaniem ornitologia terapeutyczna jest propozycją, która wyjątkowo dobrze pasuje do pewnego współczesnego problemu klinicznego: obniżenia nastroju i depresji podtrzymywanych przez ruminacje, porównania społeczne, przeciążenie informacyjne i zaburzenia snu [12–14]. W ujęciu sieciowym można ją rozumieć jako interwencję modulującą relację między przetwarzaniem samoreferencyjnym (związanym z DMN) a systemami uwagowo-wykonawczymi – nie tyle jako prosty relaks, ile jako przełączenie, a być może reintegrację, trybu funkcjonowania psychicznego z „Ja jako obiektu oceny” ku „Ja jako podmiotu percepcji i działania” [16]. Najciekawsze w tej perspektywie jest jednak coś jeszcze: przesuwa akcent z pytania „co pacjent czuje?” na pytanie „w jakim trybie pracuje jego umysł?”. A to jest subtelna, ale istotna zmiana kliniczna. Jeśli depresja jest w części przypadków utrwaloną konfiguracją sieci, to interwencje nie muszą polegać wyłącznie na „dodawaniu pozytywnego afektu”, lecz na przywracaniu zdolności przełączania i utrzymywania uwagi. Biotypy zaproponowane przez Tozziego i wsp. sugerują, że depresja nie jest jedną chorobą, lecz zbiorem różnych układów dysfunkcji, i że w niektórych z nich, zwłaszcza tych o profilu ruminacyjno-samoreferencyjnym, interwencje oparte na uważnej percepcji świata mogą być szczególnie sensowne jako uzupełnienie leczenia [1].
W tym sensie ornitologia terapeutyczna w leczenie depresji dotyczy także – bardzo dosłownie – kierunku uwagi. A uwaga jest jednym z nielicznych zasobów psychicznych, których nie da się zadekretować ani wymusić, trzeba ją odzyskać w działaniu. Być może dlatego ptak, istota ruchliwa i nie do końca przewidywalna, bywa tak dobrym nauczycielem powrotu do rzeczywistości – nie ocenia, nie daje „lajków”, nie karmi porównań, tylko na chwilę prosi o to, co w depresji najtrudniejsze: żeby wyjść z siebie i zobaczyć świat.

Oświadczenia/Disclosures


Badanie nie otrzymało zewnętrznego finansowania./Financial support and sponsorship: none.
Zgoda komisji etycznej: nie dotyczy./Institutional review board statement: none.
Autor deklaruje brak konfliktu interesów./Conflicts of interest: none.

Piśmiennictwo

1. Tozzi L, Zhang X, Pines A i wsp. Personalized brain circuit scores identify clinically distinct biotypes in depression and anxiety. Nat Med 2024; 30: 2076-2087.
2. Tryjanowski P, Murawiec S. Ornitologia terapeutyczna. Ptaki – zdrowie – psychika. Lanius, Poznań 2021.
3. Murawiec S, Tryjanowski P. Kontakt z naturą, ptakoterapia i ornitologia terapeutyczna – aktywności pozytywnie wpływające na zdrowie psychiczne. Psychiatr Dypl 2024; 21: 37-44.
4. Samochowiec J, Dudek D, Kucharska-Mazur J, i wsp. Leczenie farmakologiczne epizodu depresji i zaburzeń depresyjnych nawracających – wytyczne Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Konsultanta Krajowego ds. Psychiatrii Dorosłych. Psychiatr Pol 2021; 55: 235-259.
5. Murawiec S. Omówienie wybranych elementów wytycznych dla lekarzy rodzinnych dotyczących diagnostyki i leczenia depresji u dorosłych opublikowanych przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne i Naczelną Izbę Lekarską. Lekarz POZ 2023; 9: 232-244.
6. Berman MG, Jonides J, Kaplan S. The cognitive benefits of interacting with nature. Psychol Sci 2008; 19: 1207-1212.
7. Bratman GN, Young G, Mehta A i wsp. Affective benefits of nature contact: The role of rumination. Front Psychol 2021; 12: 643866.
8. Ohly H, White MP, Wheeler BW i wsp. Attention restoration theory: a systematic review of the attention restoration potential of exposure to natural environments. J Toxicol Environ Health B Crit Rev 2016; 19: 305-343.
9. Chen Z, Wang C, Toulopoulou T i wsp. Default mode network connectivity contributes the augment effect stress recovery by natural viewing. Neurobiol Stress 2025; 39: 100759.
10. Międzynarodowa statystyczna klasyfikacja chorób i problemów zdrowotnych. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Vesalius, Kraków–Warszawa 2000.
11. American Psychiatric Association. Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders. 5th ed., text revision (DSM-5-TR). American Psychiatric Publishing, Washington, DC, 2022.
12. Kross E, Verduyn P, Demiralp E i wsp. Facebook use predicts declines in subjective well-being in young adults. PLoS One 2013; 8: e69841.
13. Nesi J, Prinstein MJ. Using social media for social comparison and feedback-seeking: Gender and popularity moderate associations with depressive symptoms. J Abnorm Child Psychol 2015; 43: 1427-1438.
14. Ophir E, Nass C, Wagner AD. Cognitive control in media multitaskers. Proc Natl Acad Sci USA 2009; 106: 15583-15587.
15. Scott H, Biello SM, Woods HC. Social media use and adolescent sleep patterns: cross-sectional findings from the UK Millennium Cohort Study. BMJ Open 2019; 9: e031161.
16. Davey CG, Pujol J, Harrison BJ. Mapping the self in the brain’s default mode network. Neuroimage 2016; 132: 390-397.
17. Andrews JG, Ammirati RJ, Andrews CJM. Birding benefits: A review of mental health, cognitive, social, and conservation impacts. Ecopsychology 2025; 17: 1-17. DOI: https://doi.org/10.1089/eco.2024.0019.
18. Simonienko K, Murawiec S, Tryjanowski P. The impact of ecotherapeutic mental health interventions (forest therapy, therapeutic ornithology, and nature-based mindfulness) on stress reduction and mental wellbeing: a qualitative analysis. Psychiatr Psychol Klin 2023; 23: 324-331.
19. Murawiec S, Łukiańska M, Barganowski J. Wpływ zajęć z ornitologii terapeutycznej na samopoczucie psychiczne pacjentów zakładu opiekuńczo-leczniczego psychiatrycznego i psychiatrycznego oddziału dziennego – analiza ilościowa i jakościowa. Psychiatria Sperso- nalizowana/Personalized Psychiatry 2025; 4: 52-70.
20. Katerynych P. Songs before sirens: ornithotherapy as a tool for stress reduction and academic support. Stud Ecol Bioeth 2026. DOI: https://doi.org/10.21697/seb.5883.
21. Murawiec S, Tryjanowski P, Nita A. An ornithological walk to improve the well-being of mental health professionals during the COVID-19 pandemic: A pilot study. Psychiatria 2021; 18: 190-195.
22. Harkness J. Bird therapy. Unbound, London 2020.
23. Lopes S, Lima M, Silva K. Nature can get it out of your mind: The rumination reducing effects of contact with nature and the mediating role of awe and mood. J Env Psych 2020; 71: 101489.
24. Kühn S, Forlim CG, Lender A i wsp. Brain functional connectivity differs when viewing pictures from natural and built environments using fMRI resting state analysis. Sci Rep 2021; 11: 4110.
© 2026 Termedia Sp. z o.o.
Developed by Termedia.