Wyślij
Udostępnij:
 
 
iStock

Szpitalne życie na kredycie

Źródło: Grzegorz Lasak
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 19.01.2022
 
 
– Zobowiązania wymagalne szpitali zwiększają się w zastraszającym tempie i nie jest to zależne od umiejętności menedżerów, lecz wynika z wolnorynkowych cen i nieadekwatnego finansowania. Nie możemy dłużej leczyć na kredyt – pisze dyrektor Szpitala Powiatowego w Busku-Zdroju Grzegorz Lasak do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Udostępniamy dokument.
List dyrektora Szpitala Powiatowego w Busku-Zdroju Grzegorza Lasaka do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego:
– Nie zamierzam zaprzątać uwagi pana ministra codziennymi problemami, jednakże pragnę zwrócić uwagę na niebezpieczne dla funkcjonowania szpitali zagadnienie – utratę płynności finansowej placówek. Skala jest ogromna i dotyczy całego kraju. Co prawda otrzymaliśmy środki na tzw. dodatki covidowe dla personelu medycznego, ale szpital, jako instytucja, nie otrzymał zwiększonego finansowania mimo drastycznych podwyżek cen i zwiększonych kosztów funkcjonowania. Zaproponowane obecnie przez Narodowy Fundusz Zdrowia niskie kwoty ryczałtów dla szpitali powiatowych doprowadzą do masowego zadłużenia tych szpitali. Wartości ryczałtów zaoferowane przez płatnika w ogóle nie przystają do bieżących wydatków szpitali, nie mówiąc o kosztach zwalczania pandemii koronawirusa. Zadłużenie szpitali nie będzie wynikiem czy skutkiem złego zarządzania szpitalami, lecz niskiego finansowania nieadekwatnego do kosztów funkcjonowania placówki.

Podaję niektóre przyczyny lawinowego narastania długów szpitali.

Po pierwsze – od 1 stycznia 2021 r. zwiększyła się podstawa najniższego wynagrodzenia – fundusz tego nie uwzględnił, określając wysokość finansowania szpitali.

Po drugie – od 1 lipca 2021 r. wzrosły wynagrodzenia pracowników – zgodnie z ustawą z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Ustawa określa progi wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych, pomijając niemedycznych, czyli tych pracujących w działach żywienia, obsługi, transportu, kadrach, księgowości i tak dalej. Wyższe wynagrodzenia pracowników medycznych i pominięcie pracowników niemedycznych – zgodnie z ustawą dyrektor szpitala może dokonać regulacji plac pracowników niemedycznych, jednakże musi to zrobić z własnych środków, których nie posiada – doprowadziło do zantagonizowania poszczególnych grup zawodowych w szpitalach publicznych. Uległy spłaszczeniu różnice w wynagrodzeniu zasadniczym, np. sekretarka medyczna w oddziale szpitalnym ma wyższe zasadnicze niż wykwalifikowany pracownik działu księgowości z długoletnim stażem pracy.

Po trzecie – podwyższenie stawki godzinowej lekarzy pracujących na zasadzie umów cywilnoprawnych. Dyrektorzy szpitali, chcąc zapewnić ciągłość udzielania świadczeń, ulegają presji lekarzy, których brakuje. Mamy do czynienia z wolnorynkowymi cenami za usługi lekarzy w szpitalach publicznych. Nie ma żadnego prawnego mechanizmu mogącego ograniczyć to niekorzystne zjawisko. Jeżeli jeden dyrektor nie zapłaci wysokiej stawki godzinowej, to inny już to zrobi, bowiem będzie do tego zmuszony sytuacją kadrową. W przeciwnym razie medycy odejdą z pracy.

Po czwarte – coraz wyższe ceny leków, materiałów opatrunkowych i środków jednorazowego użycia, utylizacji odpadów medycznych, usług pralniczych, wody, odprowadzania ścieków, energii elektrycznej i gazu.

Proszę pana ministra – w imieniu dyrektorów wieloprofilowych szpitali powiatowych – o podjęcie pilnych kroków zmierzających do dofinansowania publicznych szpitali, głównie poprzez zwiększenie wartości ryczałtów rocznych oraz za świadczenia wyodrębnione. Wyższe ryczałty pozwolą na zmniejszenie opóźnień w płatnościach kontrahentom szpitali. Jeśli nie dojdzie do pilnego zwiększenia finansowania szpitali – głównie powiatowych, tych będących najbliżej ludzi – utracą one płynność finansową, a dostawcy leków i innego asortymentu kupowanego przez szpitale po cenach wolnorynkowych nie będą dłużej realizować dostaw. Zostaną one przerwane z powodu nieuregulowanych płatności.

Zobowiązania wymagalne szpitali zwiększają się w zastraszającym tempie i nie jest to zależne od umiejętności menedżerskich dyrektorów placówek medycznych, lecz wynika z wolnorynkowych cen oraz nieadekwatnego finansowania środkami publicznymi w stosunku do rzeczywistych kosztów funkcjonowania szpitali. Nie możemy dłużej leczyć na kredyt.

Jeśli chcesz ściągnąć dokument, kliknij w: Pismo do ninistra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Przeczytaj także: „Co trzeci szpital w Polsce ma poważne kłopoty finansowe – analiza”.

 
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.