eISSN: 2081-2833
ISSN: 2081-0016
Medycyna Paliatywna/Palliative Medicine
Bieżący numer Archiwum O czasopiśmie Rada naukowa Bazy indeksacyjne Prenumerata Kontakt Zasady publikacji prac
NOWOŚĆ
Portal dla onkologów!
www.eonkologia.pl
3/2015
vol. 7
 
Poleć ten artykuł:
Udostępnij:
więcej
 
 
Artykuł oryginalny

Potrzeby duchowe chorych, śmierć i cierpienie w percepcji studentów

Ewa Rygorowicz
,
Andrzej Guzowski
,
Elżbieta Krajewska-Kułak
,
Magdalena Grassmann

Medycyna Paliatywna 2015; 7(3): 186–200
Data publikacji online: 2015/11/17
Plik artykułu:
- potrzeby duchowe.pdf  [0.23 MB]
Pobierz cytowanie
ENW
EndNote
BIB
JabRef, Mendeley
RIS
Papers, Reference Manager, RefWorks, Zotero
AMA
APA
Chicago
Harvard
MLA
Vancouver
 
 

Wstęp

Cierpienie i śmierć, w opinii Grzybowskiego [1], to zjawiska występujące we wszystkich społeczeństwach, jednakże ze względu na różny poziom rozwoju cywilizacyjnego oraz inne wzory kulturowe są one postrzegane odmiennie, co przejawia się różnymi postawami oraz formami zachowań wobec żywych i zmarłych.
W ostatnich latach nastąpił znaczny wzrost zainteresowania badaniami nad relacją między religijnością i zdrowiem, co prawdopodobnie wiąże się z rosnącą popularnością paradygmatu biopsychospołecznego w medycynie, stanowiącego alternatywę dla podejścia biomedycznego [2, 3]. Dotychczasowe wyniki badań [4–8] nad zależnością między religijnością a zdrowiem oraz jakością życia nie są kwestionowane i wiele z nich wykazało, że religijność stanowi predyktor wysokiej jakości życia i dobrego samopoczucia w stopniu bardziej istotnym niż status materialny czy stan funkcjonalny, a pytanie o religijność (lub bardziej ogólnie o duchowość) jest składową nie tylko narzędzi służących ocenie jakości życia osób chorych.
W momencie wystąpienia choroby, nieszczęścia i spowodowanego nimi cierpienia często zadawane jest pytanie: „Dlaczego akurat mnie to spotkało, Boże?”. Jest ono z jednej strony niezwykle głębokie, pełne emocji i trudne, a z drugiej prawdziwe, ludzkie i wymagające odpowiedzi [9]. Z drugiej strony wielu autorów [10–13] podkreśla, że nikt nie chce widzieć cierpienia i z reguły każdy „odwraca się plecami od nieszczęścia”, które zawsze przychodzi nie w porę, przeszkadza, drażni, zaskakuje nieprzygotowanych na niego chorych i ich rodziny. Jedynie personel medyczny (lekarz, pielęgniarka) i kapelan szpitalny „wychodzą na jego spotkanie”, zachowując „z reguły i wrażliwość, i trzeźwy umysł” [10–13].
W literaturze przedmiotu [14–16] zwraca się uwagę, iż cierpienie nie jest wolne od lęków, bólu i rozpaczy. Jego przeżywanie oraz nadanie mu pozytywnej i pożytecznej roli w życiu następuje wtedy, gdy dana osoba dokonuje świadomego wyboru określonych wartości (jest to zdolność do autokreacji, wyraz niezgody na zastaną sytuację i doskonalenie dotychczasowego systemu wartości dzięki przeżywanemu napięciu psychicznemu oraz świadome przyjęcie postawy w doświadczeniu cierpienia) [14–16]. Zauważa się także [17, 18], że każda tragedia i boleść przed obliczem śmierci pogłębia się, jeżeli nie uznaje się tego wydarzenia i nie godzi się ze śmiercią. Pomimo iż zrozumiałe jest, że żadnymi staraniami nie można śmierci odsuwać w nieskończoność, niektórzy robią wszystko, aby – na ile to możliwe – oddalić ją, inni zaś próbują po prostu nie myśleć o niej [17, 18].
Kępiński [19] słusznie zauważa, iż jednym z podstawowych celów pomocy medycznej jest: „poznać cierpienia chorego, w miarę możliwości znaleźć ich podłoże i próbować im zaradzić”. Lewis [20] twierdzi natomiast, iż każde doświadczenie o charakterze fizycznym lub psychicznym, w stosunku do którego pacjent odczuwa niechęć, można utożsamiać z udręką, męczarnią, nieszczęściem i kłopotami, co może się przerodzić w ból o podłożu somatycznym, psychicznym, a także duchowym.
Rozwój medycyny przyczynił się do zniesienia wyraźnej granicy pomiędzy życiem a śmiercią, doprowadzając do instytucjonalizacji śmierci, co z kolei wpłynęło na sposób jej postrzegania. Jednakże stosunek człowieka do śmierci i umierania zawsze kształtują silne emocje. W szkole cierpienie i śmierć, co podkreśla Grzybowski [1], są jednak tematami rzadko poruszanymi. Dyskusje o tych kwestiach prowadzi się najczęściej na szkolnych korytarzach, przy okazji śmierci lub żałoby uczniów, nauczycieli lub kogoś z ich rodzin albo dramatycznych wydarzeń, np. wypadki, katastrofy, klęski żywiołowe, wojny, marsze milczenia itp. [1].
Celem badań było porównanie preferowanych przez studentów pielęgniarstwa i pedagogiki potrzeb duchowych chorych oraz postaw wobec śmierci i cierpienia.

Materiał i metody

Na przeprowadzenie badań uzyskano zgodę Komisji Bioetycznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku R-I-002/429/2014. W badaniu wzięło udział 100 studentów kierunku pielęgniarstwo Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i 100 studentów kierunku pedagogika Uniwersytetu w Białymstoku. Rozdano po 120 ankiet, zwrotnie zebrano po 105 ankiet. W badaniu wykorzystano autorski kwestionariusz ankietowy złożony z 35 pytań podzielonych na 5 części: część I – 5 pytań: o płeć, wiek, stan cywilny, miejsce zamieszkania, kierunek studiów, ich tryb i rok; część II – 6 pytań: o wyznanie religijne, deklarację religijności i jej ocenę, częstość uczestniczenia w praktykach religijnych, czy ma dla nich znaczenie, aby istotnym momentom życiowym, takim jak np. narodziny, ślub czy śmierć, towarzyszył obrządek religijny, oraz w jakich praktykach religijnych badani uczestniczą; część III – 5 pytań: o rozumienie pojęcia „duchowość”, wskazanie potrzeb stanowiących wg badanych potrzeby duchowe chorych, opinii na temat wpływu na zdrowie duchowości, od kogo zdaniem badanych chory najczęściej oczekuje wsparcia duchowego w sytuacji choroby oraz jakiej pomocy wg studentów oczekują chorzy od personelu pielęgniarskiego w zaspokajaniu potrzeb duchowych; część IV – 11 pytań: o rozumienie pojęcia „cierpienie”, najczęstsze źródła cierpienia, opinię badanych o najważniejsze ich zdaniem źródła cierpienia somatycznego i społecznego, częstość rozmów o cierpieniu, kto ich zdaniem jest najlepszym partnerem dla chorego do rozmowy o cierpieniu, czy badani myślą o swoim cierpieniu i cierpieniu innych, co daje ludziom cierpienie, jakie najczęściej mogą być reakcje chorego na przeżywane przez niego cierpienie i jakie najczęściej postawy personelu medycznego mogą nasilać cierpienie chorego, oraz część V – 12 pytań: o to, z czym kojarzy się badanym słowo „śmierć”, czy boją się śmierci, czy reagują na śmierć kogoś bliskiego tak samo jak na kogoś obcego, co czuli w chwili śmierci bliskiej im osoby, co ich zdaniem może odczuwać pacjent w chwili śmierci, czy ich zdaniem ludzie są świadomi, że umierają, kto w ich opinii powinien towarzyszyć choremu w momencie śmierci, czy religia może wpływać na postrzeganie śmierci, czy rozmawiali o śmierci, co ich zdaniem zmienia sposób postrzegania śmierci oraz jakie miejsce ich zdaniem jest najlepsze, aby umrzeć.
Do analizy statystycznej użyto programu Statistica 10.0 PL, z wykorzystaniem testu 2 z poprawką Yatesa. Za wyniki istotne statystycznie uznawano wartości p < 0,05.

Wyniki

W badaniu uczestniczyło 87% kobiet i 13% mężczyzn z kierunku pedagogika oraz 84% kobiet i 12% mężczyzn z kierunku pielęgniarstwo. Sto procent badanych na kierunku pedagogika stanowiły osoby w wieku 18–25 lat, natomiast na kierunku pielęgniarstwo 57% były to osoby z grupy wiekowej 18–25 lat, 23% w wieku 26–35 lat oraz 20% miało 36 lat i powyżej. Największy odsetek badanych w obu grupach stanowili kawalerowie oraz panny (pielęgniarstwo – 65%, pedagogika – 100%). Wśród ankietowanych z kierunku pielęgniarstwo znalazły się także osoby zamężne (27%), owdowiałe (1%), rozwiedzione (5%) i będące w separacji (2%). W miastach do 50 tys. mieszkańców mieszkało 66% studentów pielęgniarstwa i 17% pedagogiki, od 50 tys. do 200 tys. mieszkańców – 3% studentów pielęgniarstwa i 12% pedagogiki, powyżej 200 tys. mieszkańców – 1% studentów pielęgniarstwa i 14% pedagogiki, w miastach wojewódzkich – 16% studentów pielęgniarstwa i 11% pedagogiki, a na wsi – 14% studentów pielęgniarstwa i 36% pedagogiki.
W grupie studentów pielęgniarstwa i pedagogiki dominowali wyznawcy katolicyzmu (odpowiednio 66% i 82%). Wyznawcami prawosławia było 28% studentów pielęgniarstwa i 12% pedagogiki. Jako niewierzący zdeklarowało się 4% studentów pielęgniarstwa i 6% pedagogiki. W grupie studentów pielęgniarstwa było 2% wyznawców protestantyzmu.
Osoby studiujące na obu kierunkach uważały się w większości za wierzące i praktykujące (82% studentów pielęgniarstwa i 65% pedagogiki). Odmienną opinię wyraziło 8% studentów pielęgniarstwa i 9% pedagogiki, a 26% osób z kierunku pedagogika i 10% z kierunku pielęgniarstwo nie potrafiło określić swojego stosunku do wiary.
Większość osób na obu kierunkach określała siebie jako raczej religijnych (50% studentów pedagogiki i 59% studentów pielęgniarstwa). Za bardzo religijnych uważało się 19% studentów pedagogiki i 23% studentów pielęgniarstwa, za obojętnie religijnych – 1% studentów pedagogiki i 3% studentów pielęgniarstwa, za raczej niereligijnych – 2% studentów pedagogiki i 3% studentów pielęgniarstwa, a za w ogóle niereligijnych – 6% studentów pedagogiki i 2% studentów pielęgniarstwa. Problem z odpowiedzią miało 3% studentów pedagogiki i 5% studentów pielęgniarstwa.
Respondentów z obu kierunków zapytano, jak często uczestniczą w takich praktykach religijnych, jak modlitwa, nawiedzanie kościoła, sakrament komunii, studiowanie Pisma Świętego. Badani uczestniczyli w powyższych praktykach religijnych codziennie – 37% z kierunku pielęgniarstwo, lub raz w tygodniu – 31% z kierunku pedagogika. Szczegółowe dane zawarto w tabeli 1.
W przypadku większości studentów ważne były takie ceremonie religijne, jak chrzest (95% studentów kierunku pielęgniarstwo i 82% pedagogiki), ślub (89% kierunku pielęgniarstwo i 86% z pedagogiki) i pogrzeb (94% kierunku pielęgniarstwo i 95% z pedagogiki). Nie stwierdzono różnic istotnych statystycznie pomiędzy grupami. Wyniki szczegółowe przedstawiono w tabeli 2.
W większości ankietowani z kierunku pielęgniarstwo uczestniczyli w śniadaniu wielkanocnym, Wigilii Bożego Narodzenia i kolędzie księdza, zaś z kierunku pedagogika w: Wigilii Bożego Narodzenia, śniadaniu wielkanocnym oraz bierzmowaniu. Różnice istotne statystycznie dotyczyły udziału w bierzmowaniu (p = 0,004) oraz pierwszej komunii (p = 0,0029). Pozostałe wyniki zestawiono w tabeli 3.
Słowo „duchowość” w opinii 72% badanych z kierunku pielęgniarstwo oznaczało „życie wewnętrzne oparte na rozumieniu rzeczywistości” (p < 0,001), natomiast zdaniem 68% studentów kierunku pedagogika – „życie wewnętrzne oparte na relacjach z Bogiem” (p < 0,001). Pozostałe wyniki zawarto w tabeli 4.
Większość badanych uznała, iż najważniejszą potrzebą chorych jest potrzeba pojednania z Bogiem oraz potrzeba pojednania z bliskimi i przebaczenia. Różnice istotne statystycznie zaobserwowano przy takich odpowiedziach, jak: potrzeba poczucia sensu życia (p < 0,001), potrzeba kontaktu z osobą duchowną (p < 0,001) oraz potrzeba przemiany wewnętrznej (p < 0,05). Szczegółowe wyniki przedstawiono w tabeli 5.
Wśród badanych studentów duchowość wyzwala nadzieję, optymizm i wewnętrzny spokój (54% z pielęgniarstwa i 33% z pedagogiki). Sprzyja lepszemu radzeniu sobie ze stresem w opinii 18% studentów kierunku pielęgniarstwo i jedynie 2% z kierunku pedagogika (p = 0,001) lub pozwala łagodzić skutki cierpienia – zdaniem 5% studiujących pielęgniarstwo i 17% pedagogikę (p < 0,05). Inne wyniki ujęto w tabeli 6.
Według ankietowanych na obu kierunkach chorzy największego wsparcia w chorobie oczekują od rodziny i osób duchownych. Studenci pedagogiki oczekiwaliby wsparcia również od przyjaciół (p = = 0,0029) i pielęgniarek (p = 0,0094), czego nie zaobserwowano u studentów pielęgniarstwa. Nikt nie wskazał innego pacjenta jako możliwego źródła wsparcia. Szczegółowe wyniki zawarto w tabeli 7.
W zakresie preferowanych form pomocy w zaspokajaniu potrzeb duchowych 45% studentów kierunku pielęgniarstwo i 17% pedagogiki wymieniało rozmowy na temat cierpienia, choroby i śmierci (p = 0,0029), a 11% z kierunku pielęgniarstwo i 42% z kierunku pedagogika – obecność pielęgniarki w cierpieniu i chorobie (p < 0,001). Wyniki przedstawiono w tabeli 8.
W grupie studentów pielęgniarstwa najwięcej osób definiowało cierpienie jako „negatywne emocje” (30%) oraz rozumiało cierpienie jako „stan, w którym pytamy o sens życia” (23%). Wśród studentów pedagogiki – jako „przykre doznania, udrękę” (43%) oraz że to „mała cząstka cierpień Chrystusa” (16%). Uzyskano istotne różnice statystyczne pomiędzy grupami w postrzeganiu cierpienia jako przykrego doznania/udręki (p < 0,001), stan, w którym pytamy się o sens życia (p < 0,05), szkołę życia (p < 0,05) oraz szkołę przezwyciężenia samego siebie (p = 0,0038). Wyniki zawarto w tabeli 9.
Studenci obu grup za najlepszych partnerów do rozmów o cierpieniu uznali księdza (32% z pedagogiki, 24% z pielęgniarstwa) i rodziców (24% z pedagogiki, 22% z pielęgniarstwa). Nie uzyskano różnic istotnych statycznie pomiędzy grupami. Inne wskazania zamieszczono w tabeli 10.
Ogólnie najczęstszym źródłem cierpienia napotykanego w życiu wg badanych na kierunku pielęgniarstwo (80%) i studentów pedagogiki (34%) była choroba, nieuśmierzony ból (p < 0,001). Różnice istotne statystycznie dotyczyły postrzegania straty i bólu jako źródła cierpienia (p < 0,001) – 7% osób z pielęgniarstwa i 30% studentów pedagogiki, oraz samotności (p = 0,0053) – 8% osób z pielęgniarstwa i 27% studentów pedagogiki. Najważniejszym źródłem cierpienia somatycznego w opinii studentów obu grup był ból (88% studentów pielęgniarstwa i 72% pedagogiki). Do najważniejszych czynników społecznych jako źródeł cierpienia należało współuczestniczenie w cierpieniu najbliższych (58% studentów pielęgniarstwa i 34% pedagogiki). Inne wskazania ujęto w tabeli 11.
W obu grupach respondentów rzadko mówiło się o cierpieniu – 67% w grupie pielęgniarskiej i 71% w grupie przyszłych pedagogów (p > 0,05). Często rozmawiało o tym 18% studentów pielęgniarstwa i 27% pedagogiki (p > 0,05). Nigdy tego tematu nie poruszało 2% osób z pielęgniarstwa i 4% z pedagogiki (p > 0,05). Problem z odpowiedzią miało jedynie 11% badanych studiujących pedagogikę (p = 0,0035). Nie uzyskano różnic istotnych statystycznie pomiędzy grupami.
Studenci z obu grup porównywalnie myśleli o cierpieniu, z reguły często (45% z kierunku pielęgniarstwo, 39% z kierunku pedagogika) lub rzadko (43% z kierunku pielęgniarstwo, 45% z kierunku pedagogika). Nigdy nie myślało o tym 2% osób z kierunku pielęgniarstwo i 1% z kierunku pedagogika. Problem z odpowiedzią miało 10% studentów pielęgniarstwa i 15% pedagogiki. Nie uzyskano różnic istotnych statystycznie pomiędzy grupami.
W opinii największej liczby studentów cierpienie pozwala doceniać życie (75% osób z pedagogiki i 42% z pielęgniarstwa). Nie uzyskano różnic istotnych statystycznie pomiędzy grupami. Wyniki obrazuje tabela 12.
W obu grupach badanych ankietowani za najczęstszą reakcję chorego na przeżywane cierpienie wskazywali depresję (pielęgniarstwo – 41%, pedagogika – 52%) i wołanie chorego o pomoc Boga (pielęgniarstwo – 32%, pedagogika – 42%). Wyniki istotne statystycznie uzyskano dla poczucia zagrożenia (p < 0,05), które wskazało 20% studentów kierunku pielęgniarstwo i 7% kierunku pedagogika, oraz odrzucenie prawdy o chorobie (p = 0,0053) – 8% studentów kierunku pielęgniarstwo i 27% kierunku pedagogika. Wyniki przedstawiono w tabeli 13.
Za postawy personelu medycznego mogące nasilać cierpienie chorego studenci uznali przede wszystkim niewłaściwe komunikowanie się z chorym (pielęgniarstwo – 39%, pedagogika – 51%) oraz brak zaangażowania personelu medycznego w opiekę (pielęgniarstwo – 29%, pedagogika – 51%). Nie uzyskano różnic istotnych statycznie pomiędzy grupami. Wyniki zestawiono w tabeli 14.
W ostatniej części ankiety respondenci zostali poproszeni o wypowiedzenie się na temat śmierci. Studenci z kierunku pedagogika w większości kojarzyli śmierć z: przemijaniem i nieuchronnością (38%), przejściem do życia wiecznego (32%) lub cierpieniem (28%), natomiast ankietowani na kierunku pielęgniarstwo – z przemijaniem i nieuchronnością (55%), zakończeniem życia ziemskiego (46%) lub z przejściem do życia wiecznego (40%). Różnice istotne statystycznie dotyczyły postrzegania śmierci jako czegoś przykrego (p < 0,05) – 10% osób z pielęgniarstwa i 24% z pedagogiki. Wyniki ujęto w tabeli 15.
Śmierci bało się 33% studentów kierunku pielęgniarstwo i 57% kierunku pedagogika (p > 0,05). Nie bało się jej 16% z pielęgniarstwa i 14% osób z pedagogiki (p > 0,05). Problem z odpowiedzią miało 33% badanych z kierunku pielęgniarstwo i 29% studentów kierunku pedagogika (p > 0,05).
Osoby ankietowane zostały zapytane, czy reagują na śmierć kogoś bliskiego tak samo jak na śmierć kogoś obcego. Najczęściej odpowiadały, że nie (68% studentów pielęgniarstwa, 59% studentów pedagogiki (p > 0,05). Tak samo reagowało po 15% badanych z obu kierunków, a jednoznacznie nie wypowiedziało się 26% osób z pedagogiki i 17% z pielęgniarstwa (p > 0,05).
Ankietowani studenci kierunku pielęgniarstwo w większości nie potrafili ocenić odczuć pacjentów w chwili śmierci (39%) lub byli przekonani, że odczuwają oni coś dziwnego, trudnego do opisania (36%). Z kolei studenci pedagogiki byli przekonani, że chorzy odczuwają strach (32%) i bezradność (30%). Różnice istotne statystycznie dotyczyły odczuwania w chwili śmierci pustki (p < 0,05) – 2% z pielęgniarstwa i 13% osób z pedagogiki. Wyniki przedstawiono w tabeli 16.
W chwili śmierci bliskiej osoby 52% studentów z kierunku pedagogika i 28% z pedagogiki czuła pustkę (p < 0,05), bezradność – 41% osób studiujących pielęgniarstwo i 30% pedagogikę. Pozostałe wyniki zawarto w tabeli 17.
Według ankietowanych na obu kierunkach ludzie mają świadomość, że umierają (pielęgniarstwo – 60%, pedagogika – 63%; p > 0,05). Odmienną opinię wyraziło 7% studentów pielęgniarstwa i 4% pedagogiki (p > 0,05). Problem z odpowiedzią miało aż po 33% osób z obu grup.
Przeważająca liczba ankietowanych na obu kierunkach uważała, że w momencie śmierci choremu powinna towarzyszyć rodzina (pielęgniarstwo – 79%, pedagogika – 87%). W drugiej kolejności grupa studentów pielęgniarstwa wskazała na księdza (10%), a grupa pedagogów – na lekarza (4%). Nie uzyskano różnic istotnych statycznie pomiędzy grupami. Wyniki przedstawiono w tabeli 18.
Respondentów zapytano także o wpływ religii na postrzeganie śmierci. Według 48% studentów pielęgniarstwa i 50% pedagogiki religia może wpływać na postrzeganie śmierci (p > 0,05). Odmienną opinię wyraziło 3% studentów pedagogiki, a aż 52% osoby z kierunku pielęgniarstwo (p < 0,001), a jedynie 47 z kierunku pedagogika miało problem z jednoznaczną deklaracją.
Studenci obu kierunków (33% z pielęgniarstwa i 41% z pedagogiki) z reguły nie rozmawiali o śmierci (p > 0,05). Temat ten podejmowało 32% badanych z kierunku pielęgniarstwo i 34% z kierunku pedagogika (p > 0,05). Problem z odpowiedzią miało 35% osób z kierunku pielęgniarstwo i 25% z pedagogiki (p > 0,05).
Według ankietowanych zarówno na kierunku pielęgniarstwo, jak i pedagogika najlepszym miejscem, aby umrzeć jest dom (pielęgniarstwo – 69%, pedagogika – 65%). Różnice istotne statystycznie dotyczyły jedynie stwierdzenia „najlepiej by było cały czas żyć” wskazanego przez 17% studentów kierunku pedagogika (p < 0,001). Wyniki obrazuje tabela 19.
Sposób postrzegania śmierci zdaniem badanych najczęściej zmienia śmierć bliskiej osoby (pielęgniarstwo – 59%, pedagogika – 62%). Nie uzyskano różnic istotnych statystycznie pomiędzy grupami. Wyniki przedstawiono w tabeli 20.

Omówienie

Cierpieć, za Kotlińską-Lemieszek [21], oznacza „poddać się lub być zmuszonym do wytrzymania zadanego ciosu oraz doświadczać lub ponosić szkodę albo stratę”. W opinii Chapman i Gavrin [22] każda definicja cierpienia pociąga jednak za sobą uświadomienie poczucia bezradności i straty oraz zagrożenia integralności jednostki nie tylko fizycznej, lecz także psychospołecznej. Zdaniem Cassella [23] natomiast każde cierpienie to osobiste przeżycie oraz głębokie wyczerpanie w związku z wydarzeniami stanowiącymi zagrożenie integralności własnej osoby, które pojawia się w chwili, gdy jednostka uzmysłowi sobie zbliżające się zagrożenie, i trwa do czasu, gdy trwa zagrożenie lub gdy nie uda się przywrócić poczucia bezpieczeństwa. Autor wyróżnia liczne komponenty osobowości przyczyniające się do osobistego przeżywania cierpienia. Zalicza do nich: rolę samego pacjenta, rodziny, personelu medycznego, panujące stosunki międzyludzkie, wcześniejsze doświadczenia życiowe i ich osobiste znaczenie, wychowanie w określonej sferze kulturowej oraz cechy osobiste (np. zainteresowania, przekonania polityczne, życie intymne, tajemnice, plany na przyszłość, nawyki, wzory zachowań, życie duchowe).
Wilczek-Różyczka i wsp. [24] podkreślają, że pracownicy ochrony zdrowia, którzy na co dzień świadczą opiekę chorym, powinni mieć świadomość, że cierpienie fizyczne wywiera wpływ na sferę psychiczną i powoduje negatywne reakcje emocjonalne, takie jak frustracja, złość, bunt.
Makselon [25] zauważa, iż w obliczu cierpienia u ludzi mogą się ujawnić różnorodne postawy, w tym: postawa aktywnej (aktywne poszukiwanie sensu) lub biernej akceptacji (bierne przyjmowanie wydarzeń), iluzoryczna (chroniąca człowieka przed lękiem, poczuciem winy, usuwająca z jego świadomości nieprzyjemne zdarzenia i myśli, gdy pojawiają się mechanizmy obronne racjonalizacji, projekcji lub ucieczki w świat fantazji) oraz nadziei (wyrażającej się w przyjęciu daru cierpienia Chrystusa, który uczynił je rzeczą użyteczną i aktywnym przezwyciężaniem zła).
W badaniu Kopańskiego i Florka-Tarczonia [26], w którym wzięło udział 152 studentów kierunku pielęgniarstwo, w tym 43 studentów I roku, 39 studentów II roku, 70 studentów III roku, okazało się, że 32 osoby z II roku i 70 z III roku na pierwszym miejscu określali cierpienie jako stan, w którym człowiek pyta o sens życia. W badaniach Krajewskiej-Kułak i wsp. [27] studenci Wydziału Nauk o Zdrowiu UMB pod pojęciem „cierpienie” najczęściej rozumieli „przykre doznania (udręka)” – 40% wskazań, oraz „negatywną emocję” – 21%.
W obecnych badaniach w grupie pielęgniarskiej najwięcej osób kojarzyło cierpienie z negatywnymi emocjami (30%), a wśród studentów pedagogiki – z przykrymi doznaniami, udręką (43%).
Wilczek-Różyczki i wsp. [24] stwierdzili, że wśród badanych przez nich osób 40% pielęgniarek i 25% lekarzy jako główny czynnik wpływający na przyjęcie określonej postawy wobec cierpienia wskazało cierpienie najbliższej osoby. W opinii studentów badanych przez Krajewską-Kułak i wsp. [27] cierpienie przede wszystkim pozwala docenić życie (39%), uwrażliwia na problemy innych (36%), łączy ludzi ze sobą (27%), rozbudza potrzebę walki (24%) oraz uczy prawdy o życiu (22%).
W obecnym badaniu w opinii studentów z obu kierunków cierpienie przede wszystkim pozwala doceniać życie (75% osób z pedagogiki, 42% z pielęgniarstwa) i uwrażliwia na cierpienie innych (41% osób z pedagogiki i 40% z pielęgniarstwa).
Kopański i Florek-Tarczoń [26], badając studentów kierunku pielęgniarstwo, stwierdzili, że refleksję o cierpieniu na później odkładały wszystkie osoby z I roku, 5,1% studentów II roku oraz 11,4% studentów III roku. Okazało się, że im dłuższy był proces kształcenia, tym wyższy procent studentów obawiał się cierpienia: I rok – 34,8%, II rok – 38,4%, III rok – 42,8% [26]. W pracy Wilczek-Różyczki i wsp. [24] badani o własnym cierpieniu myśleli tylko czasami (65% pielęgniarek i 50% lekarzy). Ankietowani z badania Krajewskiej-Kułak i wsp. [27] zasadniczo rzadko (45%) myśleli o cierpieniu, a jeżeli już, to o cierpieniu pacjentów, rodziców (31%).
W obecnym badaniu o cierpieniu studenci myśleli albo często (35% osób z pielęgniarstwa, 33% z pedagogiki), albo rzadko (34% z pielęgniarstwa, 27% z pedagogiki).
W pracy Wilczek-Różyczki i wsp. [24] ankietowani, gdyby dotknęło ich cierpienie, oczekiwaliby przede wszystkim obecności drugiego człowieka (37,5% lekarzy, 22,5% pielęgniarek), a pomoc byłaby oczekiwana przede wszystkim od najbliższej rodziny. W opracowaniu Krajewskiej-Kułak i wsp. [27] respondenci deklarowali, że o cierpieniu rozmawiają często (44%), przede wszystkim w gronie kolegów i koleżanek (42%), rodziców (37%) i rodzeństwa (20%).
W obecnym badaniu w obu grupach respondentów rzadko mówiło się o cierpieniu, w tym 59% studentów pielęgniarstwa i 51% pedagogiki, a najlepszym partnerem do rozmów o cierpieniu byłby ksiądz (32% – pedagogika, 24% – pielęgniarstwo) lub rodzice (24% – pedagogika, 22% – pielęgniarstwo).
Wilczek-Różyczki i wsp. [24] stwierdzili, że wśród 65% pielęgniarek i 45% lekarzy obecność drugiego człowieka i postawa towarzysząca okazały się najbardziej pożądaną formą pomocy (p = 0,03). Prawie trzy czwarte (72,5%) lekarzy i 80,0% pielęgniarek cierpienie łączyło z uczuciami negatywnymi [24].
W badaniu Krajewskiej-Kułak i wsp. [27] studenci za najważniejsze źródło cierpienia somatycznego uważali ból (65%), cierpienia duchowego – utratę sensu życia (41%) i obawę przed cierpieniem (30%), a cierpienia społecznego – bycie dla innych ciężarem (39%) i współuczestniczenie w cierpieniu najbliższych (38%).
Zdaniem obecnie badanych najważniejszym czynnikiem społecznym będącym źródłem cierpienia należało współuczestniczenie w cierpieniu najbliższych (58% studentów pielęgniarstwa i 34% pedagogiki).
Z problemem cierpienia nierozerwalnie wiąże się zjawisko śmierci. Zdaniem Pecyny [28] śmierć jest z reguły postrzegana jako: naturalny koniec życia, ból, kara, klęska, samotność, nieznane, obojętność, odwaga bądź nagroda w życiu. W badaniu Krajewskiej-Kułak i wsp. [29] okazało się, iż podczas kontaktu z umierającymi najczęściej akceptowano śmierć jako zjawisko naturalne (40,4%), odczuwano smutek (38,6%) lub bezradność (32,5%). W badaniu Mickiewicz i wsp. [30] 183 losowo wybrane pielęgniarki najczęściej (37,7%) wskazywały, że podczas śmierci chorego odczuwały smutek oraz bezradność (33,3%). Sleziona i Krzyżanowski [31] stwierdzili, iż 53% badanych przez nich czynnych zawodowo pielęgniarek/pielęgniarzy pamiętało swoje pierwsze zetknięcie się ze śmiercią pacjenta. Większość z nich starała się towarzyszyć pacjentowi umierającemu oraz jego rodzinie, a kontaktom towarzyszyły z reguły uczucie smutku (70%), współczucie (67%) oraz bezradność i bezsilność (58%). W przypadku 73% ankietowanych doświadczenie śmierci pacjentów wpływało na postrzeganie ich własnej śmierci, a u 55% również na ich życie osobiste. Zdaniem prawie wszystkich badanych (99,2%) kontakt z pacjentami umierającymi nauczył ich pewnych wartości i postaw [31]. W badaniu Guzowskiego i wsp. [32] 42,1% ankietowanych bało się śmierci.
W obecnym badaniu śmierci bała się większość studentów kierunku pedagogika, natomiast gros studentów kierunku pielęgniarstwo nie miało zdania na ten temat (51%). W większości nie potrafili ocenić odczuć pacjentów w chwili śmierci (39%) lub byli przekonani, że odczuwają oni coś dziwnego, trudnego do opisania (36%). W chwili śmierci bliskiej osoby przeważająca liczba studentów na kierunku pedagogika czuła pustkę (52%), a z kierunku pielęgniarstwo – bezradność (41%) i smutek (34%).
De Walden-Gałuszko [33, 34] uważa, że postawy wobec śmierci mogą mieć charakter negatywny (przedmiotowe traktowanie pacjenta, ignorowanie jego potrzeb) lub pozytywny (całościowe zaspokajanie potrzeb chorego i poszanowanie jego praw).
W badaniu Guzowskiego i wsp. [32] najwięcej badanych było przekonanych, że na postrzeganie śmierci może wpływać religia (98%) lub śmierć bliskiej osoby (58,9%).
W obecnym badaniu religia może wpływać na postrzeganie śmierci zdaniem 48% studentów pielęgniarstwa i 50% pedagogiki. Okazało się także, iż największy wpływ na powyższe ma śmierć bliskiej osoby (pielęgniarstwo – 59% osób, pedagogika – 62%).
Współcześnie, za Copp [35], nie zawsze śmierć bywa akceptowana jako naturalna część życia człowieka, a personel opiekujący się chorym jest przez to ciągle umacniany w swoim lęku przed umieraniem i śmiercią. W badaniu Krajewskiej-Kułak i wsp. [29] 41,2% badanych pielęgniarek, najczęściej pracujące najkrócej (80%), akceptowało śmierć jako zjawisko naturalne. W badaniu Guzowskiego i wsp. [32] respondenci częściej myśleli o śmierci najbliższych (16%) niż o śmierci własnej (13,3%).
W obecnym badaniu studenci w większości kojarzyli pojęcie śmierci z przemijaniem i nieuchronnością (38% z kierunku pedagogika i 55% z kierunku pielęgniarstwo).
Zdaniem Vovelle [36] niekorzystne jest, że chorzy przestali umierać we własnych domach, w otoczeniu najbliższych, „czego materialnym symbolem jest parawan, którym odgradza się chorego, by ukryć jego agonię, albo też coraz częściej pojawiająca się w szpitalach izolatka”.
Badani przez Guzowskiego i wsp. [32] za miejsca preferowane do umierania uznali: dom – 67,8%, szpital – 6,1%, lub hospicjum – 2%.
Według obecnie ankietowanych, zarówno na kierunku pielęgniarstwo, jak i pedagogika, najlepszym miejscem, aby umrzeć, jest dom (69% pielęgniarstwo, 65% pedagogika), a w momencie śmierci choremu powinna towarzyszyć rodzina (79% pielęgniarstwo, 87% pedagogika).
Chory stał się, za Thomas [37], niejako medycznym przypadkiem, któremu „wydarto jego własną śmierć”.

Podsumowanie

Środa [38], filozof, etyk, uważa, iż „(…) współczesne społeczeństwa odcięły się od mówienia o śmierci i traktowania jej jako czegoś naturalnego w życiu człowieka. (...) Kiedyś zaznajamianie się ze śmiercią odbywało się w sposób zwyczajny. Dzieci były świadkami choroby i śmierci bliskich, którzy umierali w domu. Uczestniczyły w obrzędach pożegnania, pogrzebu. Opowiadano im bajki, których bohaterowie umierali. Śmierć była czymś naturalnym. (…) Teraz, gdy pojawia się śmierć, uważana jest za zło, za coś, z czym należy walczyć, czemu należy się przeciwstawiać. Pojawia się też w kontekście eutanazji: tego czy ma być, czy nie przedmiotem wyboru”.
W obecnych czasach, z jednej strony rodzice, pracując często na kilku etatach, nie mają czasu na rozmowy o sprawach intymnych. Z drugiej strony cały czas mają opór w poruszaniu tematów dotyczących śmierci, dlatego dzieci i młodzież poznają tę tematykę z filmów i gier komputerowych. W opinii Środy [38] obowiązek rozmawiania z dziećmi i młodymi ludźmi na temat śmierci spoczywa na nauczycielach.
Niestety, jak zauważyła Hall [38] w przedmowie do podręcznika „Jak rozmawiać z uczniami o końcu życia i wolontariacie hospicyjnym” – „Dobiegające końca życie, potrzeby człowieka umierającego, śmierć – to kwestie, które rzadko są obecne w materiałach dydaktycznych”. W związku z powyższym, jak podkreślają autorzy powyższej pozycji [38], należy dostarczać nauczycielom wskazówek, „jak wspierać uczniów doświadczających straty i przeżywających żałobę, (…) jak poruszać temat śmierci w rozmowach z młodzieżą, jak reagować na nietypowe zachowania uczniów, jak rozpoznawać i zapobiegać problemom związanym z próbami samobójczymi podejmowanymi przez uczniów”. Nerwińska [38] również podkreśla wagę rozmów z dziećmi i młodzieżą na temat śmierci, ale także to, że o takich tematach z uczniami rozmawiać muszą osoby dobrze przygotowane, takie jak psychologowie lub specjalnie przeszkoleni nauczyciele.

Wnioski

Najwięcej studentów pielęgniarstwa kojarzyło cierpienie z negatywnymi emocjami, a pedagogiki – z przykrymi doznaniami i udręką.
W opinii większości studentów z obu kierunków cierpienie pozwala doceniać życie i uwrażliwia na problemy innych. Studenci rzadko mówili o cierpieniu, a za najlepszego partnera do takich rozmów uznali księdza lub rodziców.
Większość badanych było przekonanych, że śmierć bliskiej osoby zawsze wpływa na późniejsze postrzeganie śmierci, najlepszym miejscem do umierania jest dom, a w momencie śmierci choremu powinna towarzyszyć rodzina.

Piśmiennictwo

1. Grzybowski PP. Praktyczne cele i aspekty kształcenia tanatologicznego pedagogów i nauczycieli. W: Jak rozmawiać z uczniami o końcu życia i wolontariacie hospicyjnym. Binnebesel J, Janowicz A, Krakowiak P (red.). Fundacja Hospicyjna, Gdańsk 2009; 7-19.
2. Koenig H. MSJAMA: religion, spirituality, and medicine: application to clinical practice. JAMA 2000; 284: 1708.
3. Woźniak B. Zaangażowanie religijne a zdrowie w starości. Mechanizmy zależności, wybrane wyniki badań. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2015.
4. Braam AW, Beekman AT, Deeg DJ i wsp. Religiosity as a protective or prognostic factor of depression in later life; results from a community survey in The Netherlands. Acta Psychiatr Scand 1997; 96: 199-205.
5. Koenig HG, George LK, Peterson BL. Religiosity and remission of depression in medically ill older patients. Am J Psychiatry 1998; 155: 536-542.
6. Havranek EP, Spertus JA, Masoudi FA i wsp. Predictors of the onset of depressive symptoms in patients with heart failure. J Am Coll Cardiol 2004; 44: 2333-2338.
7. Hixson KA, Gruchow HW, Morgan DW. The relation between religiosity, selected health behaviors, and blood pressure among adult females. Prev Med 1998; 27: 545-552.
8. Brown CM. Exploring the role of religiosity in hypertension management among African Americans. J Health Care Poor Underserved 2000; 11: 19-32.
9. Chatzinikolaou N. Tam gdzie nie widać Boga (tłum. s. Elżbieta Niczyporuk). Wydawnictwo Żeński Dom Zakonny pw. św. Wielkomęczęnnicy Katarzyny, Zaleszany 2013.
10. Szczeklik A. Kore. O chorych, chorobach i poszukiwaniu duszy medycyny. Wydawnictwo Znak, Kraków 2007.
11. Rymkiewicz JM. Wiersze. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1988.
12. Kołakowski L. Obecność mitu. Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2003.
13. Jan Paweł II. Wstańcie, chodźmy! Wydawnictwo Świętego Stanisława BM, Kraków 2004.
14. Marcinkowski R. Człowiek i cierpienie. Wydawnictwo Drukarnia i Księgarnia Św. Wojciecha sp. z o.o., Przewodnik Katolicki, Poznań 2006.
15. Binnebesel J. Kamil a droga cudu w tryptyku doświadczania śmierci Jana Pawła II. W: Wdzięczność i zobowiązanie. Myśl Jana Pawła II źródłem inspiracji współczesnego środowiska akademickiego. Kustra Cz (red.). Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2009; 201-205.
16. Binnebesel J, Krakowiak P, Krzyżanowski D, Paczkowska A. Cierpienie dzieci u kresu życia – tanatopedagogiczne konteksty koncepcji dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dąbrowskiego. W: W drodze do brzegu życia. Krajewska-Kułak E, Łukaszuk CR, Lewko J (red.). MK Druk, Białystok 2011; 13-19.
17. Pawlak Z. Aspekty duchowe opieki paliatywnej. W: Choroby wewnętrzne. Medycyna Praktyczna, Kraków 2006; 2307.
18. Pascal B. Myśli. Wydawnictwo 7, Warszawa 1983.
19. Kępiński A. Poznanie chorego. Wydawnictwo Gandalf, Warszawa 1978.
20. Lewis CS. The Problem of Pain. Fount. An Imprint of Harper Collins Publishers, London 1977.
21. Kotlińska-Lemieszek A, Bączyk E, Łuczak J. Somatyczne aspekty cierpienia. Postępy w uśmierzaniu bólu, duszności i innych objawów związanych z chorobą nowotworową. Współcz Onkol 2000; 4: 224-230.
22. Chapman CR, Gavrin J. Suffering and its relationship to pain. J Palliat Care 1993; 9: 5-13.
23. Cassel EJ. The nature of suffering and the goal of medicine. Oxford University Press, New York 1991.
24. Wilczek-Różyczka E, Zajkowska E, Wojtas K. Postawy lekarzy i pielęgniarek wobec cierpienia, Psychoterapia 2008; 1: 79-89.
25. Makselon J. Z psychologii cierpienia. Wydawnictwo Homo Dei, Kraków 1987; 41-46.
26. Kopański Z, Florek-Tarczoń K. Koncepcje cierpienia w poglądach studentów pielęgniarstwa. Probl Pielęg 2008; 16: 359-363.
27. Krajewska-Kułak E, Baranowska A, Jankowiak B i wsp. Ocena postaw studentów pielęgniarstwa wobec cierpienia. W: W drodze do brzegu życia. Krajewska-Kułak E, Łukaszuk CR, Lewko J (red.). Duchno sp. z o.o., Białystok 2011; 69-78.
28. Pecyna MB. Moje spojrzenie na chorobę, umieranie i śmierć. Pielęgniarstwo 2000 1998; 5: 18-21.
29. Krajewska-Kułak E, Mickiewicz I, Łukaszuk C i wsp. Samoocena postaw pielęgniarek wobec śmierci. Pielęg XXI wieku 2010; 1-2: 43-49.
30. Mickiewicz I, Krajewska-Kułak E, Kędziora-Kornatowska K, Rosłan K. Opinie zawodowo czynnych pielęgniarek na temat opieki paliatywnej. Med Paliat 2011; 3: 151-162.
31. Sleziona M, Krzyżanowski D. Postawy pielęgniarek wobec umierania i śmierci pacjenta. Piel Zdr Publ 2011; 1: 217-223.
32. Guzowski A, Krajewska-Kułak E, Kułak W i wsp. Współczesne postawy wobec śmierci i umierania. Med Paliat 2013; 4: 163-170.
33. De Walden-Gałuszko K. Stres pracy personelu medycznego. W: Psychoonkologia. de Walden-Gałuszko K (red.). Biblioteka Psychiatrii Polskiej, Kraków 2000; 123-128.
34. De Walden-Gałuszko K. Psychospołeczne aspekty opieki paliatywnej. W: Podstawy opieki paliatywnej. de Walden-Gałuszko K (red.). Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2006; 190-193.
35. Copp G. Palliative care nursing education: a review of research findings. J Adv Nurs 1994; 19: 552-557.
36. Vovelle M. Śmierć w cywilizacji zachodu. Od roku 1300 po współczesność. Wydawnictwo Słowo/obraz/terytoria, Gdańsk 2008.
37. Thomas LV. Wprowadzenie do antropologii. W: Antropologia śmierci. Myśl francuska. Cichowicz S, Godzimirski JM (red.). Wydawnictwo PWN, Warszawa 1993; 27.
38. Binnebesel J, Janowicz A, Krakowiak P (red.). Jak rozmawiać z uczniami o końcu życia i wolontariacie hospicyjnym. Wydawnictwo Fundacja Hospicyjna, Gdańsk 2009.
Copyright: © 2015 Termedia Sp. z o. o. This is an Open Access article distributed under the terms of the Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 4.0 International (CC BY-NC-SA 4.0) License (http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/4.0/), allowing third parties to copy and redistribute the material in any medium or format and to remix, transform, and build upon the material, provided the original work is properly cited and states its license.
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe