Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Aleksandra Lang
Źródło: PTN

Neurolodzy apelują o pilne wdrożenie zintegrowanej opieki udarowej

Co roku w Polsce dochodzi do niemal 90 tys. udarów mózgu. Choć w ostatnich latach nastąpił ogromny postęp w możliwościach zapobiegania tej chorobie i w leczeniu jej fazy ostrej, nadal zbyt wielu pacjentów umiera lub zmaga się z trwałą niepełnosprawnością, a dostęp do rehabilitacji i specjalistycznej opieki po hospitalizacji, w tym systematycznego postępowania prewencyjnego, pozostaje niewystarczający.

Co szczególnie niepokojące, ponad co dziesiąty pacjent wypisany z ośrodka udarowego doświadcza kolejnego incydentu w ciągu sześciu miesięcy. Z okazji Światowego Dnia Udaru Mózgu, obchodzonego 29 października, eksperci Polskiego Towarzystwa Neurologicznego podkreślają: Polska potrzebuje zintegrowanego systemu opieki udarowej, który zapewni pacjentom ciągłość leczenia – od profilaktyki i ratownictwa medycznego, przez nowoczesne terapie, po rehabilitację, zapobieganie nawrotom i opiekę długoterminową. Trzon systemu został już opracowany przez konsultanta krajowego i Sekcję Chorób Naczyniowych PTN.

Udar mózgu pozostaje jedną z najważniejszych przyczyn zgonów oraz najczęstszą przyczyną trwałej, złożonej niepełnosprawności osób dorosłych. Jego konsekwencje wykraczają daleko poza ostrą fazę choroby. Wielu pacjentów wymaga długotrwałej rehabilitacji i pomocy w codziennym funkcjonowaniu, a skutki choroby często odczuwa cała rodzina. Udar coraz częściej dotyczy również osób w wieku produkcyjnym – już około 30 proc. pacjentów trafiających na oddziały udarowe ma mniej niż 65 lat. To oznacza poważne konsekwencje nie tylko zdrowotne, ale także społeczne i ekonomiczne – związane z utratą samodzielności, ograniczeniem aktywności zawodowej oraz koniecznością zapewnienia długoterminowej opieki. Co istotne, nie wszystkie następstwa udaru są widoczne dla otoczenia. Pacjenci, którzy odzyskują sprawność fizyczną, mogą zmagać się z lękiem i zaburzeniami emocjonalnymi, związanymi z obawą przed kolejnym incydentem czy zaburzeniami poznawczymi. Dlatego integralnym elementem kompleksowej opieki poudarowej powinno być, obok fizjoterapii, także wsparcie psychologiczne i logopedyczne, dostępne już od wczesnego etapu leczenia i kontynuowane w zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta.

Profilaktyka i edukacja – dwa filary walki z udarami

– Udar mózgu nie jest już chorobą tylko seniorów, coraz częściej dotyczy także młodszych pacjentów. To pokazuje, jak bardzo potrzebne są działania profilaktyczne – zarówno w obszarze prewencji pierwotnej, jak i wtórnej. Bo udar jest chorobą, której można w dużej mierze zapobiec – jeśli kontrolujemy ciśnienie krwi, poziomy cholesterolu i glukozy, nie palimy, dbamy o aktywność fizyczną i zdrową dietę – mówi prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Jednym z najważniejszych kierunków działań Polskiego Towarzystwa Neurologicznego jest rozwijanie profilaktyki chorób mózgu we współpracy z innymi środowiskami medycznymi. Przykładem jest inicjatywa „10-tka Zdrowia”, opracowana wspólnie przez Polskie Towarzystwo Neurologiczne, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne i Polskie Towarzystwo Onkologiczne. Jej założeniem jest promowanie uniwersalnych zasad zdrowego stylu życia i ograniczania czynników ryzyka, które mają znaczenie zarówno w zapobieganiu udarom mózgu, jak i chorobom sercowo-naczyniowym oraz nowotworowym.

– Nie ma osobnej profilaktyki dla mózgu, serca czy chorób nowotworowych. Te same codzienne wybory decydują o naszym zdrowiu, które mamy przecież jedno. Dlatego działania promujące profilaktykę powinny być prowadzone w sposób spójny i interdyscyplinarny, i nie mogą się one ograniczać do okazjonalnych kampanii edukacyjnych. Powinny stać się stałym elementem polityki zdrowotnej i edukacji społeczeństwa.

Konsekwentne działania, podejmowane na długo przed wystąpieniem pierwszych objawów choroby, mogą przynieść największe korzyści zdrowotne w skali całego społeczeństwa – podkreśla prof. Alina Kułakowska.
– Edukacja zdrowotna nie powinna być traktowana jako dodatek. Musimy uczyć od najmłodszych lat, jak dbać o zdrowie i zapobiegać chorobom, ale też jak rozpoznawać pierwsze objawy udaru i właściwie reagować.

Nagłe opadnięcie kącika ust, osłabienie lub drętwienie ręki albo nogi po jednej stronie ciała, zaburzenia mowy, widzenia czy równowagi wymagają natychmiastowego wezwania zespołu ratownictwa medycznego pod numerem 112 lub 999. Nie wolno czekać, aż objawy ustąpią – nawet przemijające mogą wymagać pilnej oceny. Szybka reakcja zwiększa szansę na szybkie wdrożenie właściwego leczenia. Dlatego wiedza o objawach udaru i właściwym działaniu powinna być powszechna – mówi prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, przewodnicząca Krajowej Rady ds. Neurologii.

Leczenie udarów: czas na kolejny krok

W ostatnich dwóch dekadach w Polsce powstała rozbudowana sieć wyspecjalizowanych oddziałów udarowych, co znacząco poprawiło dostępność nowoczesnego leczenia. Według danych NFZ opublikowanych pod koniec 2025 r., sieć obejmowała 189 oddziałów udarowych i około 40 ośrodków wykonujących trombektomię mechaniczną. Co ważne, około 90 proc. hospitalizowanych pacjentów z udarem mózgu trafia na oddziały udarowe. To istotne osiągnięcie polskiego systemu ochrony zdrowia, zwłaszcza w porównaniu z sytuacją sprzed kilkunastu lat. Systematycznie rośnie także dostępność leczenia reperfuzyjnego, którego celem jest przywrócenie przepływu krwi w niedrożnym naczyniu mózgowym. Jeszcze kilka lat temu trombolizę stosowano u zaledwie 10–12 proc. pacjentów z udarem niedokrwiennym, dziś odsetek ten przekracza 20 proc., a odsetek chorych leczonych trombektomią mechaniczną zbliżył się do 7 proc. To znaczący postęp, również na tle międzynarodowym. Według danych zebranych w ramach europejskiego planu walki z udarem mózgu (Stroke Action Plan for Europe) w 2022 r. średni odsetek pacjentów leczonych trombolitycznie w krajach Europy wynosił 14,3 proc., a trombektomią mechaniczną – 6,6 proc. Zaktualizowany europejski cel na 2030 r. to ponad 20 proc. pacjentów z udarem niedokrwiennym leczonych trombolitycznie i ponad 7,5 proc. trombektomią. Polska osiągnęła już zatem pierwszy próg, a do drugiego się zbliża. Nadal jednak istnieje przestrzeń do poprawy, szczególnie w zakresie kwalifikacji pacjentów, skracania czasu do rozpoczęcia leczenia oraz zapewnienia równego dostępu do terapii we wszystkich regionach kraju.

– Nasz obecny cel to poprawa organizacji opieki w takim stopniu, aby 25 proc. pacjentów z udarem niedokrwiennym było leczonych trombolitycznie, a 10 proc. trombektomią mechaniczną. Dlatego – obok postępu medycyny i technologii – potrzebne są zmiany organizacyjne – zaznacza prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

– Mamy stosunkowo dobrze rozwiniętą infrastrukturę i wysokie kompetencje zespołów oddziałów udarowych. Potrzebujemy doposażenia jednostek aktywnie prowadzących leczenie fazy ostrej w najnowsze, przebadane technologie. Chcemy, by ścieżka pacjenta z podejrzeniem udaru była wyznaczana na podstawie algorytmu uwzględniającego bieżące dane logistyczne. Zakładamy, że już na poziomie ostrej hospitalizacji u każdego chorego będziemy określać etiologię udaru i na tej podstawie będziemy, konsyliarnie, wyznaczać długofalowy plan postępowania i cele prewencji wtórnej. Postulujemy, aby niezwłocznie rozpoczynać spersonalizowaną rehabilitację motoryczną i poznawczą. Taka systematyzacja pracy sieci ośrodków mogłaby znacznie poprawić rokowanie chorych przy bieżącym, już szeroko dostępnym i refundowanym, portfolio terapeutycznym – podkreśla prof. dr hab. n. med. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii, przewodniczący Sekcji Chorób Naczyniowych Mózgu PTN.

Opieka po udarze – największa luka systemu

Pomimo poprawy wyników leczenia ostrej fazy udaru, jednym z najpoważniejszych problemów pozostaje brak odpowiednio zorganizowanej opieki poudarowej. Według danych NFZ z 2025 r., tylko co czwarty pacjent rozpoczyna rehabilitację neurologiczną w ciągu dwóch tygodni od wypisu ze szpitala. W niektórych województwach odsetek ten wynosi zaledwie około 15 proc.

– Rehabilitacja neurologiczna jest niezbędnym elementem procesu zdrowienia. Powinna być odpowiednio wcześnie rozpoczynana, dostosowana do indywidualnych potrzeb chorego i obejmować nie tylko usprawnianie ruchowe, ale również terapię zaburzeń mowy, funkcji poznawczych, połykania czy trudności emocjonalnych. Plan dalszej rehabilitacji i opieki powinien być ustalany jeszcze podczas hospitalizacji, tak aby po wypisie pacjent i jego bliscy wiedzieli, gdzie i kiedy zgłosić się po dalszą pomoc. Brak dostępu do rehabilitacji może ograniczać możliwość odzyskania samodzielności, nawet jeśli leczenie w ostrej fazie zakończyło się sukcesem. Dlatego rozwój nowoczesnych terapii musi być uzupełniony odpowiednią organizacją rehabilitacji, opieki ambulatoryjnej i długoterminowej – podkreśla prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

– Problem pogłębiają braki kadrowe w neurologii i rehabilitacji neurologicznej, nierównomierne rozmieszczenie ośrodków zapewniających świadczenia oraz brak systemu koordynowanego prowadzenia pacjenta po ostrej hospitalizacji, w kontekście zarówno optymalizacji prewencji wtórnej, która nierzadko musi mieć wielomodalny wymiar, systematycznego monitoringu i leczenia późnych powikłań udaru, np. spastyczności, oraz dostosowywania otoczenia pacjenta do ewentualnej niepełnosprawności w warunkach pozaszpitalnych – dodaje prof. Karaszewski

Jak zapobiegać kolejnym udarom?

Jednym z najbardziej alarmujących problemów jest wysoka nawrotowość udarów mózgu – ponad 10 proc. pacjentów wypisanych z ośrodków udarowych w Polsce doświadcza kolejnego incydentu w ciągu sześciu miesięcy. Kolejny udar często wiąże się z cięższym przebiegiem oraz większym ryzykiem trwałej niepełnosprawności lub śmierci. Dlatego kluczowe znaczenie ma ustalenie przyczyny udaru i wdrożenie odpowiednio dobranej profilaktyki wtórnej, czyli działań zapobiegających kolejnemu incydentowi.

– W zdecydowanej większości przypadków to właśnie etiologia przesądza o dalszym postępowaniu. Część udarów, szczególnie niedokrwiennych, jest wtórna do patologii serca, dlatego tak istotna jest współpraca neurologów z kardiologami. W kontekście osiągania celów wyznaczonej prewencji wtórnej nie do przecenienia jest rola lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Bez odpowiedniej koordynacji pacjent po wypisie ze szpitala może pozostać bez ciągłości diagnostyki, leczenia i rehabilitacji, co zwiększa ryzyko kolejnego incydentu – zaznacza prof. Bartosz Karaszewski.

Udary mózgu, ze względu na specyfikę kliniczną, skalę występowania oraz skutki zdrowotne i społeczne, należą do tych obszarów medycyny, w których dobrze zaplanowane zmiany organizacyjne, tj. wprowadzenie zintegrowanego systemu opieki, mogą przynieść szczególnie duże korzyści. Każdy pacjent, u którego uda się zapobiec udarowi, ograniczyć jego następstwa lub uniknąć kolejnego incydentu, to nie tylko wymierny zysk zdrowotny, ale również mniejsze koszty rehabilitacji, opieki długoterminowej i świadczeń społecznych. Rozwój zintegrowanej opieki udarowej należy więc postrzegać jako inwestycję o wybitnie dużym potencjale społecznym i ekonomicznym.

Działy: Aktualności w Mednauka Aktualności
Tagi: udar mózgu opieka poudarowa prof. Alina Kułakowska prezes PTN prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz prezes elekt PTN prof. Bartosz Karaszewski konsultant krajowy w dziedzinie neurologii