Czy pacjenci kardiologiczni są bezpieczni? Ministerstwo zdrowia zapewnia, że tak

Wyślij:
Udostępnij:
Redaktor: Kamila Gębska
|
Źródło: KG, Ministerstwo Zdrowia
Zmiany w wycenach kardiologicznych spowodowały niepokój zarówno wśród pacjentów, jak i samych lekarzy tej specjalizacji. Resort zdrowia w komunikacie na swojej stronie internetowej zapewnia, że nie ma zagrożenia dla zachowania dostępności do leczenia na skutek zamykania jednostkowych klinik kardiologii interwencyjnej.
Zdaniem resortu Polska posiada jeden z największych na świecie wskaźników, jeśli chodzi o zaopatrzenie w laboratoria kardiologii zabiegowej. Przedstawiciele ministerstw mówią o wskaźniku dwukrotnie wyższe niż średnia dla krajów wysokorozwiniętych.

Podkreślane jest także, że ostry zawał serca i dusznica bolesna to wskazania kardiologii interwencyjnej rozliczane z NFZ bez limitów, ponieważ są to stany nagłe, które bezpośrednio zagrażają życiu.

W ministerialnym komunikacie można także przeczytać, iż pacjenci z województw mazowieckiego i opolskiego mają w pełni zabezpieczony dostęp do świadczeń z zakresu kardiologii interwencyjnej. W województwie opolskim świadczenia te realizuje Publiczny Samodzielny Zakład Opieki Zdrowotnej Wojewódzkie Centrum Medyczne w Opolu, a w województwie mazowieckim – 15 innych placówek. W całym kraju świadczenia w zakresie chirurgii naczyniowej – w ramach umowy z NFZ – realizują 103 placówki.

Nawiązano także do informacji związanych z rozwiązaniem umów przez dwie placówki należące do sieci American Heart of Poland. Wyliczono, że „nakłady na chirurgię naczyniową na Mazowszu wynoszą łącznie 112 299 211,92 zł, a kontrakt Centrum Kardiologii sp. z o.o. w Józefowie to 1 424 136,00 zł (co stanowi dokładnie 1/78 całego kontraktu na Mazowszu). Placówka miała więc bardzo mały kontrakt z NFZ. Oba ośrodki wypowiedziały umowę z własnej woli. Na jej mocy placówki te są zobowiązane do realizacji świadczeń do końca października 2016 r.”

W komunikacie można także przeczytać: - Jak już wielokrotnie wyjaśnialiśmy, obniżyliśmy taryfy dla kardiologii interwencyjnej, ponieważ do tej pory były one znacznie przeszacowane. Dowiodły tego analizy sporządzone przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Zaoszczędzone środki zostaną przeznaczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia na inne, również niezbędne, a niedoszacowane procedury – czyli wrócą do pacjentów. Dodatkowo z analizy potrzeb zdrowotnych wynikło, że mimo doskonałego zabezpieczenia kardiologii interwencyjnej w Polsce tzw. śmiertelność roczna nadal jest bardzo wysoka (wynika to z braku np. rehabilitacji kardiologicznej), natomiast śmiertelność okołozawałowa nie odbiega od standardów krajów wysokorozwiniętych. Postanowiono więc przesunąć środki na profilaktykę i opiekę pacjentów po zawale, aby właściwie zabezpieczyć pacjentów. Chcemy również podkreślić, że prace nad zmianą taryf są prowadzone zgodnie z Planem Taryfikacji. Powstaje on co roku do 1 czerwca – na rok następny. Zatem świadczenia, które miały zostać wycenione w 2016 r. (również kardiologiczne), zostały wybrane już w 2015 r.

Informuje się także, że nakłady NFZ na kardiologię co roku wynoszą ok 3,2 mld zł.

- Ponad połowa z tych środków (około 1,8 mld) jest przeznaczana na finansowanie zabiegów kardiologii inwazyjnej: ok. 1,2 mld – na leczenie ostrych zespołów wieńcowych, a ok 0,6 mld – na zabiegi planowe. Inne świadczenia kardiologiczne pochłaniają rocznie ok. 1,4 mld zł. Od wielu lat placówki prowadzące leczenie inwazyjne zyskiwały coraz więcej środków (w 2015 r. aż 32 proc. trafiło do podmiotów prywatnych). Z drugiej strony niezabiegowe leczenie pacjentów z niewydolnością serca, zaburzeniami rytmu czy innymi chorobami układu sercowo-naczyniowego, często pacjentów w podeszłym wieku i z chorobami współistniejącymi, było zaniedbane i niedoszacowane - czytamy na stronie internetowej ministerstwa.

Mowa jest też o zmianie taryf w kardiologii. - 29 czerwca 2016 r. AOTMiT opublikował nowe taryfy, które obniżyły wyceny świadczeń w zakresie kardiologii inwazyjnej (od 7 proc. do 61 proc., średnio 21 proc.), a jednocześnie podniesiono taryfy w zakresie tzw. kardiologii zachowawczej pory (od 4 proc. do nawet 106 proc., średnio 43 proc.). Dzięki temu wyrównają się dotychczasowe dysproporcje. Wprowadzone zmiany przyczynią się do właściwej alokacji środków na kardiologię. Łączna kwota przeznaczana na leczenie chorób serca nie zmniejszy się. Prace nad wyceną pozostałych świadczeń kardiologicznych w ramach leczenia szpitalnego potrwają do końca tego roku - informuje resort.
 
© 2023 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.