Wyślij
Udostępnij:
 
 
Zdjęcie poglądowe
Czy po ulicach może jeździć "pogotowie drobiowe"?
Źródło: Natalia Basałaj
Autor: Krystian Lurka |Data: 24.05.2019
 
 
- Czy firmy prywatne mogę posługiwać się nazwą "pogotowie" z wykorzystaniem kolorystyki przypominającej karetki, do promowania się? Widziałem pojazd z napisem "pogotowie drobiowe" - zapytał czytelnik "Menedżera Zdrowia". Prawniczka współpracująca z czasopismem odpowiedziała.
Odpowiedź Natalii Basałaj z Kancelarii KONDRAT i Partnerzy:
- Niedopuszczalne jest posługiwanie się przez firmy prywatne oficjalnym oznaczeniem systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego ("PRM"). Przedsiębiorcy mogą jednak użyć zwrotu "pogotowie" w ramach swojej nazwy czy logotypu, a także oznakowania podobnego do zespołów PRM pod warunkiem, że oznaczenie, a także sposób jego prezentacji, nie wprowadzi odbiorców w błąd.

Uzasadnienie? Minister właściwy do spraw zdrowia określa wzór oznaczenia systemu PRM, którego mogą używać jednostki systemu PRM, takie jak szpitalne oddziały ratunkowe oraz zespoły ratownictwa medycznego, na których świadczenia zawarto umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Niedopuszczalne jest więc użycie wzoru graficznego PRM w logo prywatnej firmy. Także na gruncie prawa własności przemysłowej nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, które ze swojej istoty może wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru oferowanych towarów czy usług, a także na znak towarowy, który zawiera element będący symbolem, między innymi, administracji rządowej lub samorządu terytorialnego, jeżeli zgłaszający nie wykaże się uprawnieniem, w szczególności zezwoleniem właściwego organu państwa albo organu samorządu terytorialnego, na używanie oznaczenia w obrocie. Co więcej, używanie mylącego oznaczenia w relacji B2C (czyli między przedsiębiorcą a konsumentem) może również zostać uznane za nieuczciwą praktykę rynkową. Przy ocenie, czy działanie przedsiębiorcy wprowadza w błąd, należy uwzględnić wszystkie jego elementy oraz okoliczności wprowadzenia produktu na rynek, w tym sposób jego prezentacji.

W Polsce wielu przedsiębiorców używa zwrotu "pogotowie", a niektórzy posiadają prawo ochronne na znak towarowy z takim słowem, czy też z logotypem zbliżonym wizualnie do oficjalnego wzoru graficznego PRM.

W Urzędzie Patentowym RP zarejestrowano między innymi:
- "Pogotowie głodowe - obiady domowe"
- "Pogotowie kosmetyczne,
- "Pogotowie procentowe".

Można uznać, że wymieniony zwrot jest powszechnie używany, zaś słowo z języka potocznego ma niewielką zdolność odróżniającą, należy do domeny publicznej i nie można mieć na nie "monopolu". Przykładowo Sąd Najwyższy wskazał w wyroku dotyczącym producenta margaryny, że nie posiada on wyłączności na slogan reklamowy "Serce jak dzwon", skoro jest to powszechnie znane powiedzenie "o sercu zdrowym bijącym regularnie", a zatem każdy ma prawo do korzystania z niego.

Istnienie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców ma znaczenie zarówno na gruncie przepisów o znakach towarowych, jak i o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych. Dla oceny czy zachodzi ryzyko wprowadzenia w błąd istotny jest rodzaj oferowanych usług. Zwracamy uwagę, że za odbiorcę w świetle tych przepisów i ugruntowanego już orzecznictwa uważa się przeciętnego konsumenta, to jest osobę dostatecznie dobrze poinformowaną, uważną i ostrożną, która posiada pewien zasób wiedzy o rzeczywistości, w jakiej styka się z przekazem reklamowym. Wystarczy zaś taka doza racjonalnego krytycyzmu odbiorcy, aby wykluczyć możliwość pomylenia karetki pogotowia z samochodem dostawczym z banerem reklamowym, na przykład, restauracji czy gabinetu kosmetycznego.

Zatem mimo że w skład wyżej wymienionych znaków wchodzi słowo "pogotowie" lub grafika oparta na zbliżonej do oznaczenia PRM koncepcji okręgu, w który jest wpisany symbol, to bezsprzecznie konsument nie pomyli, na przykład, dostawcy jedzenia lub salonu kosmetycznego z karetką pogotowia. Skoro zaś brak jest ryzyka konfuzji, to oznaczenia te mogą ze sobą koegzystować zgodnie z prawem.

Konkludując, dozwolona jest promocja usług, których oznaczenie przypomina oznaczenie PRM, o ile podobieństwo to nie utrudnia konsumentom ustalenia handlowego ich pochodzenia, a zatem nie wprowadza ich w błąd. O tym, czy dane działanie jest zgodne z prawem, decydują okoliczności konkretnego przypadku, np. niedozwolone jest oznakowanie pojazdów prywatnej kliniki medycznej w sposób, który mylnie sugerowałby, że świadczą swoje usługi w ramach PRM.

Przeczytaj także: "Czy homoseksualista może być krwiodawcą?".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe