SPECJALIZACJE DERMATOLOGIA
 
Partner serwisu
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Coraz lepsze możliwości leczenia trądziku różowatego
 
Działy: Wywiad tygodnia
Dr hab. Aleksandra Lesiak, profesor z Kliniki Dermatologii, Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi rozwiewa mity na temat związków między bakteriami a trądzikiem.
Pani doktor trądzik, to taka dolegliwość, która dotyka większą część populacji. Czy łatwo jest rozpoznać trądzik pospolity od różowatego?

Dla dermatologów, to dość proste różnicowanie. Pierwsza cecha, która wyróżnia te dwie choroby, to czas powstania. Trądzik zwykły (pospolity) zaczyna się u osób młodych, w okresie pokwitania, choć obecnie coraz częściej mamy też do czynienia z trądzikiem u osób dorosłych, na który z reguły chorują kobiety. Zmiany skórne, wykwity, które występują w trądziku pospolitym są inne, niż te, które są w trądziku różowatym.
W trądziku pospolitym występują dwie grupy zmian skórnych: wykwity niezapalne, czyli zaskórników otwarte i zamknięte oraz wykwity zapalne w postaci grudek i krost. W trądziku różowatym zmiany występują na podłożu rumienia i rozszerzonych naczyń krwionośnych zwanych teleangiektazjami. Rumień ten jest wyjściem do powstania kolejnych zmian zapalnych w postaci grudek i krost, a podczas dalszego trwania choroby do rhinophyma, czyli zmian przerostowych w obrębie gruczołów łojowych nosa, ponadto postać przerostowa (phymatous rosacea) może dotyczyć okolicy brody, czoła, policzków i małżowin usznych. Wiemy też, że trądzik różowaty może dotykać także okolicy oczu, wtedy rozpoznajemy postać oczną ( ocular rosacea).

Czy współczesna dermatologia dysponuje lepszymi i skuteczniejszymi metodami diagnozowania i leczenia dermatoz, w tym trądziku różowatego?

Podstawową metodą diagnostyczną jest obraz kliniczny zmian, ale dermatolodzy dysponują również wieloma nowoczesnymi technikami diagnozowania chorób skóry. W szybkim diagnozowani pomaga np. dermoskop, który po przyłożeniu do skóry daje precyzyjny obraz zmian zachodzących na skórze. Jednak, to, co najważniejsze, to fakt, że dysponujemy coraz większymi możliwościami terapeutycznymi w leczeniu trądziku różowatego. W terapii miejscowej stosujemy metronidazol, inwermektynę, kwas azelainowy a w cięższych postaciach musimy zastosować leczenie ogólne najczęściej stosując antbiotyki z grupy tetracyklin. Ważne jest też dobranie prawidłowej pile nacji skóry dotkniętej trądzikiem różowatym oraz stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym.

Ale, czy znane są już przyczyny powstawania tej choroby?

Na początku chciałabym rozwiać mity na temat trądziku – ani trądzik zwykły (pospolity), ani trądzik różowaty nie są chorobami bakteryjnymi. Jeśli nawet w trądziku zwykłym stwierdzamy obecność bakterii proionibacterium acnes , a w trądziku różowatym demodex folliculorum, które podtrzymują stan zapalny, to nie znaczy, że są to choroby bakteryjne.
Trądzik różowaty jest chorobą zapalną, naczyniową, w której dużą rolę w stymulowaniu procesów zapalnych odgrywa wrodzony system immunologiczny. Cechą charakterystyczną choroby jest początkowo rumień i nadmierne rozszerzenie naczyń krwionośnych w obrębie skóry twarzy.

Efekt cieplarniany wpływa na to, ze jesteśmy bardziej narażeni na promieniowanie słoneczne. Czy słońce bardziej pomaga, czy szkodzi w leczeniu trądziku różowatego?

Dermatolodzy terapię światłem wykorzystują bardzo często w leczeniu chorób skóry takich jak, łyszczca, atopowe zapalenie skóry, czy liszaj płaski, jednak w trądziku różowatym, słońce jest czynnikiem, który zaostrza zmiany skórne. Dlatego też dla tych pacjentów zalecamy intensywną fotoprotekcję. Pojawia się wówczas pytanie, co z syntezą witaminy D? Zgodnie z rekomendacjami obwiązującymi w Polsce zaleca się suplementację witaminy D.

W Polsce powstaje coraz więcej gabinetów medycyny estetycznej. Jak jest ich rola w diagnozowaniu, czy nawet leczeniu chorób skóry?

Medycyna estetyczna jest dziedziną, która rzeczywiście bardzo dynamicznie się rozwija. Gabinetów medycyny estetycznej przybywa zwłaszcza w dużych miastach. Obszarem tym jednak zajmują się nie tylko dermatolodzy, i tak jest na całym świecie, czy to się nam podoba, czy nie. Polskie Towarzystwo Dermatologiczne i Stowarzyszenie Lekarzy Medycyny Estetycznej pracują nad tym, aby regulacje, co do tego, kto może taki gabinet prowadzić, były jasne. Najważniejsze jest to, aby gabinetów takich nie mogły prowadzić osoby, które nie ukończyły studiów medycznych i nie posiadają dyplomów lekarza.
Dermatolodzy przez zastosowanie leków są w stanie wyleczyć stany zapalne powstałe w obrębie skóry, natomiast nieco gorzej jest zlikwidować rumień i teleangiektazje . W tych przypadkach najskuteczniejsza jest laseroterapia, z której można skorzystać w gabinetach dermatologii estetycznej. W związku z tym ich udział w terapii uzupełniającej rumienia i rozszerzonych naczyń krwionośnych jest dosyć istotna.

Rozmawiała Alicja Kostecka
 
 
© 2017 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe