Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Redaktor: Maria Krzos

GIS ws. hantawirusa: zarejestrowano 8 przypadków, trwa ewakuacja pasażerów

123RF

Główny Inspektorat Sanitarny podsumował dotychczasowe doniesienia służb sanitarnych oraz potwierdził, że według stanu na 10 maja potencjalny kontakt z chorym mogła mieć osoba polskiego pochodzenia. W niedzielę feralny wycieczkowiec dopłynął do Teneryfy. Rozpoczęła się ewakuacja pasażerów transportem sanitarnym do krajów pochodzenia.

W komunikacie GIS wyjaśnił, że informacja o podejrzeniu ogniska choroby zakaźnej wywołanej przez wirusy z grupy hanta na statku pasażerskim m/v Hondius trafiła do Polski 2 maja za pośrednictwem WHO w ramach międzynarodowego nadzoru epidemiologicznego.

„Do chwili obecnej (10.05.2026 r.) zarejestrowano osiem przypadków (5 potwierdzonych, 2 prawdopodobne, 1 podejrzenie), w tym 3 śmiertelne. Obecnie wszyscy zakażeni przebywają w szpitalach (4 w Europie, 1 w RPA)” –  czytamy w komunikacie GIS.

Ewakuacja i repatriacja pasażerów

W niedzielę nad ranem statek wpłynął do portu na Teneryfie. Rozpoczęto nadzorowaną przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Zakażeń (ECDC) oraz władze hiszpańskie ewakuację pasażerów transportem sanitarnym do krajów pochodzenia.

W pierwszej kolejności pokład wycieczkowca opuściło 14 obywateli Hiszpanii, którzy udali się autobusem na lotnisko, a stamtąd do Madrytu, gdzie w szpitalu wojskowym odbędą kwarantannę. W następnej kolejności ewakuowano obywateli Francji i Kanady, którzy odlecieli do swoich krajów. W niedzielę ostatni miał odlecieć samolot do Stanów Zjednoczonych, natomiast na poniedziałkowe popołudnie przewidziano transport dla obywateli krajów azjatyckich, których zabierze samolot z Australii.

Jak poinformował wiceminister zdrowia Hiszpanii Javier Padilla, ryzyko, że jakiś gryzoń (który mógłby być nosicielem wirusa) dopłynie ze statku do wybrzeża Teneryfy, jest „zerowe”. Sprzeciw wobec operacji ewakuacji pasażerów na Teneryfie wyrażały regionalne władze Wysp Kanaryjskich.

Wśród pasażerów i załogi nie ma osób z objawami choroby

W komunikacie GIS poinformował, że obecnie wśród pasażerów i załogi nie ma osób z objawami choroby. „Wyokrętowanie i repatriacja odbywają się z zachowaniem ścisłych środków zapobiegania i kontroli zakażeń, w tym bezpośredni transfer z portu na lotnisko do samolotów wyznaczonych do transportu sanitarnego” – czytamy.

Po opuszczeniu statku przez pasażerów planowany jest jego powrót, wraz z częścią załogi, do macierzystego portu w Rotterdamie w celu przeprowadzenia procedur dekontaminacji. Port w Rotterdamie – we współpracy z personelem medycznym – przygotowuje się już na jego przybycie pod koniec przyszłego tygodnia. Kapitanem wycieczkowca jest Polak, Jan Dobrogowski.

Dalsze działania służb sanitarnych

GIS podał, że jako działanie prewencyjne służby sanitarne szukają osób, które mogły mieć kontakt z zakażonymi w celu objęcia ich nadzorem epidemiologicznym. Do 10.05.2026 r. ustalono, że potencjalny kontakt z chorym mogła mieć osoba polskiego pochodzenia niebędąca pasażerem statku. Została ona objęta nadzorem epidemiologicznym i nie wykazuje objawów chorobowych.

„WHO, ECDC oraz GIS uznają ryzyko epidemiczne dla ogólnej populacji za niskie – nie ma zagrożenia pandemią. Główny Inspektor Sanitarny monitoruje sytuację na bieżąco, pozostając w stałym kontakcie z WHO oraz ECDC” – podsumowuje GIS.

Hantawirus podtyp Andes – co to za patogen?

Patogenem, który wywołał zachorowania, to podtyp południowo-amerykański Andes – jedna z odmian hantawirusa, która przenosi się między ludźmi. GIS uspokaja, że rozprzestrzenianie hantawirusa podtypu Andes wśród ludzi jest obserwowane od wielu lat w Ameryce Południowej. Zazwyczaj wiąże się z bliskim kontaktem z osobą chorą, na przykład podczas wspólnego przebywania w pomieszczeniu (np. kabinie), opieki nad nią lub kontaktu z płynami ustrojowymi (np. w związku partnerskim).

W komunikacie GIS wyjaśnia, że wskaźnik reprodukcji wirusa Andes wynosi ok. 2, w porównaniu do ok. 20 dla COVID-19. Oznacza to, że jedna zakażona osoba może zainfekować maksymalnie 2 kolejne, co świadczy o bardzo niskim potencjale wywoływania masowych zakażeń.

Przeczytaj także: „Rośnie problem zakażeń w chirurgii ”

Działy: Aktualności w Lekarz specjalista Aktualności
  • Polecamy