Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

Polacy zbyt rzadko się odczulają

Źródło: Kampania edukacyjna „Zerwij z alergią – wybierz zdrowie”
Autor: Monika Stelmach |Data: 30.01.2020
 
 
Już ponad 20 proc. Polaków cierpi na alergiczny nieżyt nosa (ANN). Większość z nich, mimo ewidentnych wskazań do odczulania, nie podejmuje leczenia, narażając się między innymi na rozwój astmy. Sytuację mógłby poprawić szerszy dostęp do nowoczesnej immunoterapii alergenowej w formie tabletek, która obecnie nie jest refundowana.
Alergiczny nieżyt nosa zwykle zaczyna się w dzieciństwie. Z różnych przyczyn całkowicie obojętne czynniki, na przykład pyłki traw, drzew czy alergeny roztoczy kurzu domowego, zaczynają wywoływać nieprawidłową reakcję układu odpornościowego.

– Organizm nadmiernie, nadwrażliwie reaguje na alergen, czego skutkiem jest zapalenie błon śluzowych nosa, oskrzeli, czy spojówek – wyjaśnia prof. Marek Jutel, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, prezydent Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej. W konsekwencji szybko pojawiają się objawy podobne do infekcji – obrzęk błony śluzowej nosa, wodnisty katar, kichanie, łzawienie.

Wiele osób ma nadzieję, że z uczulenia na alergeny wziewne się wyrasta, jednak statystyki nie pozostawiają złudzeń. Raport ARIA (Alergic Rhinitis and Its Impact on Asthma) opublikowany w 2016 r. wykazał m.in., że większość dzieci z alergicznym nieżytem nosa, zwłaszcza tych uczulonych na pyłki roślin, po ośmiu latach od postawienia diagnozy nadal zmagała się z tym schorzeniem. Skala problemu jest ogromna. Jak wynika z danych raportu „Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce”, na ANN cierpi ok. 23 proc. dzieci w wieku 6-7 lat, 24 proc. młodzieży w wieku 13-14 lat i aż 21 proc. dorosłych.

– Alergiczny nieżyt nosa wymaga prawidłowego leczenia. Sam najczęściej nie tylko nie minie, ale z czasem może stać się przyczyną poważnych powikłań. Badania naukowe dowodzą, że brak właściwej interwencji nawet częściej niż u co trzeciego pacjenta z ANN prowadzi w ciągu kilku, kilkunastu lat do rozwoju astmy – podkreśla prof. Marek Jutel.

Przywrócić tolerancję
Jedyną metodą przyczynowego leczenia alergicznej astmy i nieżytu nosa jest immunoterapia alergenowa, nazywana potocznie odczulaniem. Jej celem jest nie tylko łagodzenie uciążliwych objawów uczulenia, ale przede wszystkim przywrócenie prawidłowych mechanizmów tolerancji alergenów. To długotrwały proces – by osiągnąć trwałe efekty, odczulanie stosuje się przez trzy do pięciu lat, a czasem dłużej.

– Leczenie preparatami przeciwhistaminowymi czy glikokortykosteroidami łagodzi objawy alergicznego nieżytu nosa jednak nie przywraca tolerancji na alergen. Immunoterapia jest jedynym przyczynowym leczeniem, dającym szanse na odwrócenie procesu chorobowego i zatrzymanie tzw. marszu alergicznego. Dzięki immunoterapii nie dochodzi do uczulenia na kolejne alergeny, a w przyszłości do rozwoju astmy – tłumaczy prof. Marek Kulus, kierownik Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Specjaliści twierdzą, że leczenie objawowe i immunoterapia nie są wobec siebie alternatywne, ale bardzo dobrze się uzupełniają. WHO zaleca, aby immunoterapię alergenową rozważyć u wszystkich pacjentów, z alergicznym nieżytem nosa lub astmą u których stwierdzono uczulenie na istotne alergeny wywołujące objawy tych schorzeń.

– Niestety w Polsce pacjenci zbyt rzadko poddawani są immunoterapii alergenowej. Szacuje się, że w Polsce odczula się 150-200 tys. osób, tymczasem wskazania do tej metody leczenia ma z pewnością najmniej kilkakrotnie więcej chorych. Według wytycznych EAACI i PTA immunoterapia jest wskazana u pacjentów, u których nie mamy dobrego efektu leczenia za pomocą farmaceutyków działających objawowo, czyli tradycyjnych tabletek, inhalatorów, kropli itd. Wówczas niewątpliwie należy dodatkowo zalecić immunoterapię, o ile nie ma przeciwwskazań do tego leczenia – przekonuje prof. Marek Jutel. - U niektórych pacjentów objawy są na tyle łagodne, że farmakoterapia objawowa może być wystarczająca, ale szacując bardzo ostrożnie – powinno się odczulać co najmniej cztery razy więcej osób niż obecnie – dodaje.

Odczulanie w tabletkach zamiast zastrzyków
Chociaż nie na wszystko można się odczulić, to dysponujemy szczepionkami dla pacjentów uczulonych na pyłek traw, drzew i alergeny roztoczy kurzu domowego, a także sierści i naskórka psa i kota – czyli te, które są najczęstszą przyczyną alergicznego nieżytu nosa i astmy. Dostępne są dwie metody odczulania – iniekcyjna, w formie podawanych podskórnie zastrzyków, oraz w podawanych podjęzykowo kroplach lub szybko rozpuszczających się tabletkach. W przypadku terapii iniekcyjnej przyjmuje się wzrastające dawki alergenu co 7-14 dni, a potem dawkę podtrzymującą co 4-6 tygodni. W przypadku metody podjęzykowej pierwszą dawkę pacjent przyjmuje u lekarza, a kolejne już sam do codziennego stosowania w domu.

Eksperci podkreślają, że niezaprzeczalna wartością immunoterapii podjęzykowej w tabletkach, przy wysokiej skuteczności, jest jej nieinwazyjność i wygoda stosowania. Dzięki niej pacjent może uniknąć wielu niedogodności związanych z odczulaniem w zastrzykach: comiesięcznych wizyt u alergologa, często odległych dojazdów, kolejek, zwolnień lekarskich i konieczności pozostania pod nadzorem po szczepieniu. Metoda podjęzykowa jest też o wiele bardziej przyjazna dzieciom, dla których regularne przyjmowanie przez kilka lat zastrzyków wiąże się z dużym stresem.

Na korzyść metody podjęzykowej przemawia również bezpieczeństwo jej stosowania. Jeśli występują objawy niepożądane, to są one miejscowe. Po przyjęciu tabletki w obrębie jamy ustnej lub gardła może pojawić się uczucie świądu, niewielkiego obrzęku i podrażnienia, które ustępuje zazwyczaj po kilku kolejnych dawkach.

– W przypadku immunoterapii podjęzykowej nie obserwowano dramatycznych objawów niepożądanych, ze zgonami włącznie z powodu wstrząsu anafilaktycznego, natomiast w przypadku immunoterapii podskórnej takie przypadki się zdarzały – przyznaje prof. Marek Kulus.

Pozorne oszczędności
W ramach refundacji Polscy pacjenci mają dostęp jedynie do klasycznej, czyli iniekcyjnej immunoterapii alergenowej – stosuje ją 84 proc. alergików, którzy się odczulają. Refundacją nie jest objęta żadna z immunoterapii podjęzykowej w leczeniu alergicznego nieżytu nosa lub astmy. Ze względu na wysokie koszty leczenia decyduje się na nią zaledwie 16 proc. pacjentów. W niektórych krajach Unii Europejskiej nawet 80% pacjentów stosuje metodę podjęzykową.

– Na tle innych krajów europejskich Polska wypada słabo, jeżeli chodzi o zastosowanie immunoterapii podjęzykowej, przede wszystkim ze względu na brak jej refundacji. Koszt immunoterapii podjęzykowej to w tej chwili to ok. 300 zł miesięcznie. Metoda podskórna jest znacznie tańsza dla pacjenta ponieważ jest refundowana – przyznaje prof. Jutel.

Zdaniem prezydenta Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej szczególnie ważna jest dostępność immunoterapii podjęzykowej dla osób uczulonych na roztocze kurzu domowego, ponieważ to one odgrywają najistotniejszą rolę w rozwoju astmy oskrzelowej. – Brak choćby częściowej refundacji metody podjęzykowej na roztocze to moim zdaniem błąd nie tylko z punktu widzenia dobra pacjenta, ale również farmakoekonomiki. Oszczędności związane z nierefundowaniem szczepionek są później wielokrotnie konsumowane przez koszty leczenia astmy oskrzelowej, której można by uniknąć dzięki odczulaniu – przekonuje prof. Jutel.

– Po wprowadzeniu refundacji moglibyśmy w szerszej grupie pacjentów zastosować leczenie, które jest bardzo wartościowe i porównywalne, jeżeli chodzi o skuteczność w stosunku do iniekcyjnej immunoterapii – podsumowuje.

Kampanię edukacyjną „Zerwij z alergią – wybierz zdrowie”, swoim patronatem objęło Polskie Towarzystwo Alergologiczne oraz Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP w partnerstwie ALK-Abello.

Więcej informacji na stronie: www.facebook.com/Zerwijzalegrią-wybierzzdrowie.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe