Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archwium

Barbara Misiewicz-Jagielak o bezpieczeństwie lekowym

Źródło: Menedżer Zdrowia/Barbara Misiewicz-Jagielak
Autor: Krystian Lurka |Data: 07.07.2020
 
 
– Większość substancji czynnych (API) wykorzystywanych w produkcji farmaceutycznej jest wytwarzana poza Unią Europejską. Pozbyto się producentów API i liczono, że będziemy żyć w fantastycznym świecie, w którym wszystko można kupić. A to nieprawda. Produkcja substancji czynnych prężnie rozwija się w Chinach i Indiach. Bezpieczeństwo lekowe Polski jest iluzoryczne, co pokazał kryzys związany z koronawirusem – pisze Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, w „Menedżerze Zdrowia”.
Tekst Barbary Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego:
– Unia Europejska jest jednością, kraje wspólnoty pomagają sobie, ale kiedy pojawia się poważniejszy problem (np. koronawirus) dbają przede wszystkim o własnych obywateli, o ich zaopatrzenie w niezbędne produkty, w tym leki. Podczas pandemii niektóre państwa zakazały wywozu i sprzedaży leków, bojąc się o zapasy dla swoich mieszkańców.

Problem dotknął nawet USA, które wydawały się silne, niezależne i bogate. Tymczasem Chiny przypomniały im, jak bardzo są uzależnione od ich dostaw leków. Stany Zjednoczone postanowiły odbudować przemysł farmaceutyczny, zapowiedziały wprowadzenie korzyści dla producentów wytwarzających leki lub sprzęt medyczny w kraju. Państwa europejskie, takie jak Francja i Niemcy, również zapowiadają rozwój przemysłu farmaceutycznego i relokalizację produkcji do Europy. Polska powinna się uniezależnić od dostaw leków z zagranicy i rozwijać sektor farmaceutyczny. Co zrobić, aby zwiększyć krajową produkcję? Wprowadzić Refundacyjny Tryb Rozwojowy (RTR) Plus.

Od marca przygotowujemy wspólnie z Ministerstwem Zdrowia rozwiązania, które mają sprawić, że w Polsce będzie produkowanych więcej leków. To zagwarantuje nam bezpieczeństwo zdrowotne w tych trudnych czasach. Będziemy mogli też konkurować z innymi krajami Europy o znaczącą rolę w Strategii Farmaceutycznej, nad którą pracuje UE.

RTR Plus to najlepsze rozwiązanie, które w najpełniejszy sposób zaspokoi potrzeby państwa, a także polskich pacjentów. Jest pierwszym krokiem do odzyskania przez Polskę suwerenności lekowej i uniezależnienia się od dostaw substancji czynnych z Azji. T o proste narzędzie można wdrożyć natychmiast, bez żadnych dodatkowych kosztów dla NFZ i bez wzrostu cen leków w aptekach. Nie ma innego pomysłu, który tak wzmacniałby skłonność firm farmaceutycznych do inwestycji w Polsce.

Produkcja w Europie zawsze będzie droższa niż w Azji, dlatego Unia chce chronić przemysł farmaceutyczny, tak jak chroni europejskich rolników przed tańszą konkurencją. Polska również musi preferować krajowych wytwórców.

Na czym polega RTR Plus RTR Plus gwarantuje firmie, która produkuje choćby jeden lek w Polsce, zwolnienie z paybacku oraz z renegocjacji decyzji refundacyjnych, czyli uprawnienia do automatycznego przedłużania refundacji w cenach zgodnych z art. 13 ust. 6a ustawy refundacyjnej. Zapewnia też ustalanie cen produktów wchodzących po raz pierwszy do refundacji na poziomie cen progowych zdefiniowanych w art. 13 ust. 6. Firmy produkujące leki innowacyjne w Polsce powinny mieć pierwszeństwo w obejmowaniu refundacją oraz podwyższoną o 20 proc. wartość progu QALY .

RTR Plus jest elastycznym narzędziem, które można łatwo dostosować do potrzeb państwa w danym okresie. W przyszłości rząd może decydować, ile leków musi produkować firma w Polsce, aby była objęta tym programem. Dziś będzie to jeden lek, a za jakiś czas trzy, pięć lub więcej. W przeciwieństwie do innych koncepcji pojawiających się w obiegu publicznym RTR Plus nie wyklucza premiowania rodzimych firm kupujących licencje za granicą. Proces ten zapewnia realny transfer technologii i rozwój. Przynosi więc korzyści dla naszej gospodarki, w przeciwieństwie na przykład do badań klinicznych prowadzonych przez zagraniczne koncerny w Polsce.

Wszystkich, którzy obawiają się RTR Plus, chcę zapewnić, że nie jest to mechanizm wykluczający. Firmy, które nie inwestują w Polsce, a jedynie sprzedają na naszym rynku leki, nie powinny się go obawiać, bo instrument obejmie każdego wytwórcę, który zechce produkować u nas. Jakich korzyści możemy się spodziewać? Producenci leków, wiedząc, że państwo będzie respektowało wynegocjowane ceny, będą długofalowo planować swoje inwestycje. RTR Plus doprowadzi do zwiększenia produkcji leków w Polsce. To korzyść dla każdego mieszkańca naszego kraju, bo oznacza, że nie będziemy odchodzić z niczym od aptecznego okienka. Będziemy mogli czuć się bezpiecznie. Wzrosną też wpływy do budżetu państwa, liczba dobrze płatnych miejsc pracy, a także nakłady na badania i rozwój.

Tekst Barbary Misiewicz-Jagielak to jeden z materiałów dotyczących polityki lekowej opublikowany w „Menedżerze Zdrowia” 5-6/2020. Czasopismo można zamówić na stronie: www.termedia.pl/mz/prenumerata.

Przeczytaj także: „Jan Staniłko: Polska musi konsekwentnie premiować wytwórców generyków”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe