Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Leki biologiczne w terapii młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów
Autor: Alicja Kostecka |Data: 27.03.2017
 
 
O roli leków biologicznych w terapii młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów mówi prof. dr hab. Lidia Rutkowska-Sak, wiceprzewodnicząca Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Biologicznego Chorób Reumatycznych.
Coraz większe nadzieje wiąże się z lekami biologicznymi w cięższych przypadkach młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów. Czy wiele można się po tych środkach spodziewać?

Przed wprowadzeniem leków biologicznych tylko u nielicznej grupy dzieci najciężej chorych na młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (MIZS) uzyskiwano zadowalającą poprawę. Nie osiągano jednak znaczącego postępu w zakresie poprawy jakości życia pacjentów. Nowe metody terapeutyczne zmieniły wyniki leczenia MIZS.


Jakie są najważniejsze korzyści?


Podczas leczenia biologicznego u większości chorych obserwuje się znaczącą poprawę we wszystkich parametrach klinicznych i laboratoryjnych już po pierwszym miesiącu leczenia i utrzymywanie się poprawy w kolejnych miesiącach. Poprawie ulega jakość życia dzieci, ustępuje ból i objawy uogólnienia choroby (m.in. gorączki), nie nawracają, bądź nie pojawiają się nowe zmiany zapalne w narządzie wzroku, poprawia się ruchomość stawów, dziecko „nadrabia” niedobory wzrostu, nie czuje się gorsze od rówieśników, nie opuszcza lekcji w szkole. Jednakże tylko około 40% pacjentów osiąga po kilku miesiącach całkowitą remisję choroby, a po odstawieniu leczenia rzadko jest ona trwała i jedynie u 10 % chorych trwa dłużej niż 5 lat.


Co z trwałymi uszkodzeniami wywołanymi przez chorobę?

Niestety, jak dotychczas tylko pojedyncze badania obserwacyjne wskazują na zatrzymanie postępu zmian destrukcyjnych w obrębie stawów. Wymaga to dalszych dobrze udokumentowanych badań.


Jak leki te sprawdzają się pod kątem bezpieczeństwa?

Dobre rezultaty terapeutyczne randomizowanych badań rejestracyjnych skłoniły reumatologiczne towarzystwa naukowe w krajach całego świata do prowadzenia naukowych rejestrów bezpieczeństwa i skuteczności leków biologicznych. Z rejestrów wynika, że leki te są skuteczne i bezpieczne.


Czy to samo potwierdzają krajowe wyniki?

Skuteczność i bezpieczeństwo stosowania tych leków w Polsce jest podobna jak w innych krajach. Wyjątkowo obserwuje się ciężkie zdarzenia niepożądane, a skuteczność terapii zależy niewątpliwie od wielu czynników, m.in. typu początku choroby, czasu do rozpoznania choroby (niekiedy jest bardzo długi), aktywności choroby (w tym tzw. czynników złej prognozy), właściwie prowadzonej terapii pierwszego rzutu.


Kluczowe jest zatem, aby leki biologiczne wprowadzić w odpowiednim czasie?

Do największych zmian strukturalnych w stawach w przebiegu MIZS dochodzi w pierwszych dwóch latach choroby. Zmiany zapalne mogą dotyczyć narządów wewnętrznych i narządu wzroku. Mogą pojawić się zaburzenia wzrastania uogólnione i lokalne. Jeżeli leczenie I rzutu jest nieskuteczne należy rozważyć celowość leczenia biologicznego.


Od kiedy terapie te są prowadzone w naszym kraju?


W Polsce historia leczenia biologicznego u dzieci liczy już kilkanaście lat. Pierwszy lek biologiczny etanercept (bloker TNF alfa) został zarejestrowany do stosowania u dzieci chorujących na MIZS w lipcu 2003 r. W 2008 r. na polskim rynku zarejestrowano do użycia adalimumab (także bloker TNF) w dalszych latach abatacept, tocilizumab, canakinumab (odpowiednio bloker cząsteczek kostymulujących limfocytów T, bloker IL-6, bloker IL-1).


Jaki był zakres ich stosowania?

Pierwsze leki biologiczne u pacjentów w wieku rozwojowym początkowo miały rejestrację jedynie dla postaci MIZS o początku wielostawowym, w ciągu kolejnych lat stopniowo rozszerzano wskazania rejestracyjne, niestety nie zawsze spójne z refundacją.


Czy Pani zdaniem właściwy odsetek chorych jest w Polsce leczony środkami biologicznymi?

W Polsce jedynie w kilku województwach przeprowadzono badania epidemiologiczne na temat chorobowości i zachorowalności na MIZS. Trudno więc dokładnie oszacować jaki odsetek dzieci chorych na MIZS jest leczonych biologicznie. Jednak uwzględniając dane najbliższych sąsiadów (Niemcy, Czechy) można stwierdzić, że jest on niższy.


Czy pomógł w tym prowadzony od 2009 roku rejestr dzieci leczonych lekami biologicznymi?

Do rejestru wprowadzono 250 chorych, ale pełne dane dotyczą jedynie 188 chorych. To zbyt mało by wyciągać wnioski.


Właśnie powstał nowy rejestr chorób reumatycznych. Jest więc szansa na uzyskanie dużych ilości cennych danych.

Bardzo potrzebne są wzorem innych krajów szczegółowe rejestry, dzięki którym można byłoby oceniać nie tylko skuteczność i bezpieczeństwo leczenia, ale także uzyskać wiele danych epidemiologicznych. Rejestr stanowić może także uzupełniające narzędzie w ocenie kosztów stosowanego leczenia.


Czy młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów to częsta choroba?

Chorobowość MIZS wynosi 14,8 – 114,4/100 000, a zachorowalność - 5 – 20/ 100 tys. w populacji dziecięcej różnych krajów, jednak w różnych regionach świata częstość występowania poszczególnych postaci MIZS jest zróżnicowana.


Nieustannie badane są nowe leki, jak Pani widzi leczenie MIZS za pięć czy dziesięć lat? Czy można się spodziewać jakiegoś przełomu, a jeśli nie przełomu to może znacznego postępu?

Do chwili obecnej nie ma w pełni skutecznego leczenia MIZS, ponieważ nie znamy w pełni przyczyny choroby. Niewątpliwie na jej powstanie wpływa wiele czynników, ale trudno mówić o przełomie w leczeniu za kilka lat. Istnieje zatem konieczność poszukiwania leków lub kombinacji leków o większym efekcie terapeutycznym.


Na jakie obecnie prowadzone prace zwróciłaby Pani uwagę?

Aktualnie w badaniach klinicznych są nowe cząsteczki mogące odegrać znaczącą rolę w leczeniu MIZS: secukinumab (bloker IL-17) , ustekinumab (bloker IL-23) oraz inhibitory kinazy Janusa (JAK, Janus kinases), a także blokery aktywatorów sygnałów transkrypcji (STAT).


Co ze środkami biopodobnymi?

Leki biopodobne, jak dotychczas nie były nigdy stosowane u dzieci. Nie mają takiej rejestracji.


Czy uważa Pani, że mogłyby być pomocne?

Za wcześnie na opinie. Jeżeli będą równie skuteczne i bezpieczne, a do tego znacznie tańsze, to niewątpliwie znajdą sobie miejsce w terapii MIZS.


Rozmawiał Marek Matacz
 
Patronat naukowy portalu
prof. dr hab. Piotr Wiland – kierownik Katedry i Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Redaktorzy prowadzący:
dr n. med. Marta Madej - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
dr n. med. Ewa Morgiel - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe