REUMATOLOGIA
Reumatoidalne zapalenie stawów
 
Specjalizacje, Kategorie, Działy
Partner serwisu
Wyślij
Udostępnij:
 
 

Prof. Eugeniusz J. Kucharz: nie walczymy z ministerstwem, ale oczekujemy „tak” dla naszych uwag

Źródło: MK/AL
Autor: Aleksandra Lang |Data: 16.02.2016
 
 
O postępie w reumatologii, zastrzeżeniach do rozwiązań proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia w programie lekowym B 33 oraz o sposobie patrzenia na choroby reumatyczne mówi prof. Eugeniusz Józef Kucharz ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.
Polskie Towarzystwo Reumatologiczne zgłasza zastrzeżenia odnośnie koncepcji ministra zdrowia w sprawie programu lekowego B 33. Czy to oznacza delikatną porażkę leczenia biologicznego w Polsce?
Nie, bo to co proponuje resort, odczytuję jako postęp, choć rzeczywiście jeszcze nie w pełni satysfakcjonujący. Naszym celem nie jest podejmowanie działań o charakterze walki czy sprzeciwu, a współdziałania przy udoskonaleniu programu. Powszechnie środowisko reumatologiczne odebrało działania ministerialne jako postęp.

Jednak była krytyka resortu zdrowia i sami państwo stwierdziliście, że nie możecie aprobować rzeczy, które nie służą dobru pacjenta?
Tak, to prawda, ale to nie jest ocena całościowa programu, a jego poszczególnych zapisów. Niektóre rzeczywiście są takie, że nie możemy ich zaakceptować. Wydaje się, że poprawy wymaga kwestia czasu leczenia, a także dobór leków czy kryteria włączania do terapii. Ale chcę podkreślić, że nie stawiamy tych problemów z pozycji walki, a dokonane przez resort inne zmiany uważamy za bardzo korzystne, czego wyraz daliśmy w pierwszych zdaniach stanowiska PTR. Przydałyby się także zmiany w programie leczenia chorych na spondyloartopatie zapalne.

Powszechne jest odczucie zwiększania się liczby zachorowań na choroby reumatyczne. Czy to wynika z lepszej diagnostyki?
Myślę, że zachorowalność się nie zwiększa. Niedawno ogłoszono wyniki polskiego badania epidemiologicznego (przeprowadzonego przez prof. Piotra Wilanda, dr. Bogdana Batko i wsp.) dotyczące reumatoidalnego zapalenia stawów. Pokazały one obecny stan faktyczny, niestety nie mamy badań sprzed kilku lat, aby uzyskane wyniki porównać. Natomiast obserwacje z innych krajów dowodzą nawet tendencji zmniejszającej się liczby zachorowań, aczkolwiek z pewnymi wahaniami. Ogólna krzywa więc się zmniejsza, choć różnią się poszczególne lata. Nie wiemy nadal, jaka jest przyczyna reumatoidalnego zapalenia stawów i dlaczego liczba zachorowań się zmniejsza, ale są hipotezy, że ma na to wpływ zmniejszenie liczby palących tytoń oraz przyczynia się do tego poprawa ogólnej higieny. Podejrzewam, że lepsza wykrywalność oraz większa świadomość zarówno całego społeczeństwa, jak i lekarzy dotycząca chorób reumatycznych może sprawiać wrażenie zwiększającej się zapadalności na te choroby.

W których schorzeniach reumatycznych notowany jest największy postęp zarówno naukowy, jak i organizacyjny, a które oczekują na przełom?
Jeżeli chodzi o postęp naukowy to w ostatnich dwóch-trzech dekadach jest on najbardziej znamienny w chorobach zapalnych narządu ruchu – reumatoidalnym zapaleniu stawów i spondyloartropatiach zapalnych. To co w dalszym ciągu stanowi wyzwanie, to inne układowe choroby autoimmunologiczne, takie jak toczeń rumieniowaty układowy, czy twardzina układowa, gdzie pewne sygnały postępu notujemy, ale nadal są to poważne choroby zagrażające życiu, wobec których jesteśmy często bezradni. Na pewno wyzwaniem dla reumatologii jest choroba zwyrodnieniowa stawów, która może nie ma konsekwencji ogólnoustrojowych tak dużych jak choroby zapalne, ale stanowi bardzo częstą i wielką dolegliwość dla pacjentów. Niestety, my lekarze, stawów zmienionych chorobowo u tych chorych nie umiemy „naprawić” farmakologicznie. Zostaje jedynie substytucja zdrowego stawu - endoprotezoplastyka chirurgiczna. Jeśli chodzi o organizację lecznictwa to w Polsce problem stanowi ciągle zbyt późne wykrywanie chorób (mimo znaczącej poprawy w tym zakresie) i długa droga do specjalisty, kiedy to jest potrzebne. Wracając do sprawy choroby zwyrodnieniowej stawów, to uważam, że powinna być leczona przez lekarza rodzinnego. Zbyt masowo chorzy ci są kierowani do reumatologów (czasami pod presją pacjenta), w jakimś stopniu przyczyniając się do wydłużenia oczekiwania na wizytę chorych z zapalnymi chorobami reumatycznymi. Wymaga to dobrego współdziałania naszych specjalizacji, również w aspekcie edukacyjnym.

Na czym polega postęp naukowy w RZS?
Jest on czasem porównywany do leczenia białaczek, choć są to zupełnie inne choroby. Jeszcze 30, 40 lat temu wszystkie białaczki były śmiertelne. Wprowadzenie transplantacji szpiku i towarzyszącej chemioterapii sprawia, że znaczny odsetek, 60-70 proc. chorych można trwale wyleczyć. Mimo że podobnie jest w reumatoidalnym zapaleniu stawów, i tu i tu nie znamy przyczyny choroby. W reumatoidalnym zapaleniu stawów u około trzech czwartych chorych możemy zapobiec wystąpieniu masywnych zniekształceń stawów, inwalidztwu, dużemu zniszczeniu organizmu i przedwczesnej śmierci. Dysponujemy jednak ciągle tylko leczeniem objawowym - dobrze wycelowanym leczeniem przeciwzapalnym. Nadal czekamy na wykrycie etiologii choroby, co będzie podstawą do poszukiwań skutecznego leczenia przyczynowego.

Jaka rolę odgrywa witamina D w reumatologii?
Witamina sama w sobie nie jest lekarstwem, ale brak witaminy w organizmie może być przyczyną różnych dolegliwości lub może nasilać przebieg innych chorób. Dlatego traktujmy podawanie witaminy D jako uzupełnianie jej braku. Jeśli ktoś ma prawidłową ilość witaminy w organizmie i prawidłowe jej przetwarzanie w wątrobie oraz w nerkach, to podawanie witaminy D nic mu nie pomoże, a jej nadmiar może być szkodliwy. Stosowanie witaminy D winno być traktowane jako uzupełnienie jej braku i likwidacja konsekwencji klinicznych tego niedoboru.

Kogo dotykają choroby reumatyczne?
Najkrócej mówiąc – wszystkich. Właśnie w tym aspekcie potrzebna jest zmiana sposobu myślenia i odrzucenie poglądu, iż choroby reumatyczne dotykają głównie osoby starsze i wyłącznie zmniejszają sprawność ruchową. Tak nie jest. Te choroby dotykają również dzieci i zagrażają życiu, a prawie wszystkie - istotnie skracają życie chorych w porównaniu z odpowiednią grupą wiekową całej populacji. I o tym należy pamiętać.

Rozmawiała Marta Koblańska
 
Patronat naukowy portalu
prof. dr hab. Piotr Wiland – kierownik Katedry i Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Redaktorzy prowadzący:
dr n. med. Marta Madej - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
dr n. med. Ewa Morgiel - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
 
facebook linkedin twitter
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe