Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Rezonans magnetyczny – nowoczesna i wielokierunkowa metoda obrazowania
Źródło: Stowarzyszenie „Dziennikarze dla Zdrowia”, AL
Autor: Anita Jóźwiak |Data: 18.06.2014
 
 
Kategorie: Rehabilitacja
Działy: Varia Aktualności
Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Markiem Sąsiadkiem, kierownikiem Katedry Radiologii UM we Wrocławiu, prezesem Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.
Kiedy odkryto rezonans magnetyczny?
Zjawisko to zostało poznane w latach 50. XX wieku. Początkowo wykorzystywane było w fizyce doświadczalnej, a do celów medycznych zaczęto je stosować w latach 80. Jako metodę obrazowania wprowadzili ją dwaj uczeni – Paul C. Lauterbur (USA) i Peter Mansfield (Wielka Brytania). W 2003 r. otrzymali za to Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

W jakich schorzeniach metoda ta sprawdza się najbardziej?
Najwięcej badań dotyczy ośrodkowego układu nerwowego (mózg, kręgosłup, kanał kręgowy). Na drugim miejscu mamy choroby układu mięśniowo-szkieletowego, znakomicie obrazowane są zwłaszcza stawy. W dalszej kolejności są badania miednicy małej (przewaga nad tomografią komputerową i ultrasonografią) oraz jamy brzusznej (jako badanie uzupełniające, po ultrasonografii i tomografii).
Dynamicznie rozwija się też rezonans magnetyczny serca, zwłaszcza dla oceny mięśnia sercowego i jego funkcji. A ponadto badanie prostaty u mężczyzn (bardzo dobra metoda w rozpoznawaniu i ocenie stopnia zaawansowania nowotworów tego narządu) oraz badanie piersi u kobiet (w skomplikowanych przypadkach, w celu wyjaśnienia wątpliwości diagnostycznych po mammografii i ultrasonografii).

Czy rezonans może zastąpić inne metody diagnostyczne?
Każda z metod obrazowania ma swoje określone miejsce w diagnostyce. Nawet zwykłe zdjęcia rentgenowskie są w wielu schorzeniach wystarczające i nie ma potrzeby stosowania rezonansu czy innych drogich metod. Podobnie ultrasonografia, która jest metodą tanią i prostą.
Są natomiast obszary, gdzie rezonans jako metoda bezpieczniejsza, bo nie korzystająca z promieni rentgenowskich ani innego promieniowania jonizującego, będzie zastępować inne metody (np. tomografię komputerową mózgu). Dotyczy to przede wszystkim dzieci i osób młodych, u których staramy się unikać tego rodzaju promieniowania.

Jakie są słabe strony rezonansu?
Jest to metoda stosunkowo wolna, więc tam, gdzie potrzebne jest bardzo szybkie rozpoznanie, szczególnie u pacjentów z oddziałów ratunkowych, w stanie ciężkim, metodą z wyboru jest tomografia, bo jest po prostu szybsza i łatwiejsza do wykonania.

Jak długo trwa badanie metodą rezonansu?
Zależy to od tego, jaki narząd i jak dogłębnie chcemy zbadać. W badaniu podstawowym wykonujemy tylko kilka tzw. sekwencji, bez podawania środka kontrastowego. Ale są też badania wymagające wielu sekwencji dodatkowych. Stąd najkrótsze badanie trwa 15–20 minut, a najdłuższe ponad godzinę.

Badanie to wiąże się z działaniem silnego pola magnetycznego. Czy niesie to jakieś zagrożenia?
Tak. Z tego właśnie powodu rezonansu nie można stosować u pacjentów, w których ciele znajdują się ciała obce, np. opiłki metalowe w oku, oraz różnego rodzaju urządzenia medyczne, np. rozrusznik serca, metalowe klipsy w tkankach miękkich (np. na naczyniach – ryzyko przesunięcia klipsa i krwotoku), czy niektóre implanty ślimakowe. Jednak rynek urządzeń medycznych bardzo się zmienia. Producenci zaczynają korzystać z materiałów niepodlegających działaniu silnego pola magnetycznego i w tym celu używają metali innych niż żelazo.
Poza tym, przeciwwskazaniem do wykonania rezonansu magnetycznego jest też klaustrofobia. Badanie to wymaga bowiem przebywania w dość głębokiej rurze i niektórzy pacjenci źle to znoszą. Pojawiają się jednak nowe możliwości, np. podczas diagnozowania kolana głowa pacjenta może się znajdować poza aparatem.

Czy oprócz klaustrofobii są też inne rodzaje dyskomfortu?
Tak, jest to hałas. Producenci wprowadzili już, lub są w trakcie wprowadzania, systemy ograniczające jego poziom i dzięki temu aparat pracuje ciszej.
Poza tym uważa się, że nie ma istotnych zagrożeń dla pacjentów. Podkreśla się raczej zagrożenia dla pracowników, którzy regularnie przebywają w silnym polu magnetycznym i ogranicza się czas ich pracy w pomieszczeniu z aparatem.

Jakie korzyści daje ta metoda?
Jeśli chodzi o ocenę wspomnianych narządów – serca, mózgu, kręgosłupa, kanału kręgowego, stawów, miednicy małej, prostaty, piersi – rezonans jest chyba najdokładniejszą z metod obrazowych. A poza tym, jest metodą bardzo czułą, bo pozwala wykryć nawet niewielkie zmiany, i czynnościową – można badać np. przepływ krwi przez tkankę (tzw. perfuzja rezonansu magnetycznego) oraz określać parametry biochemiczne (tzw. spektroskopia rezonansu magnetycznego). Za pomocą rezonansu można też oceniać np. włókna istoty białej mózgu (tzw. tensor dyfuzji rezonansu magnetycznego). Tego nie widać w innych badaniach.
Fascynującą metodą jest także funkcjonalny rezonans magnetyczny. Polega na badaniu funkcji kory mózgowej w czasie określonych czynności pacjenta. Na tej podstawie można ocenić, czy np. wycięcie guza w mózgu będzie bezpieczne dla funkcjonowania tej jego części, która odpowiada np. za poruszanie ręką.

W jakim kierunku będzie się rozwijać rezonans magnetyczny?
Myślę, że wielokierunkowo. Jednym z kierunków będzie badanie pola magnetycznego o wyższym natężeniu niż obecnie. Daje ono doskonałe obrazy, ale nie wiadomo jeszcze, czy będzie bezpieczne. Kolejną ścieżką rozwoju będą coraz bardziej udoskonalane badania czynnościowe, np. przepływy w mózgu badane bez podawania środka kontrastowego (który ma pewne działania uboczne), tylko za pomocą obserwacji poruszających się atomów wodoru. Postęp technologiczny idzie też w kierunku coraz lepszej rozdzielczości, czyli bardziej dokładnego, precyzyjnego badania. I wreszcie kolejnym obszarem są badania całego ciała, zwłaszcza u chorych z nowotworami. Tutaj rezonans jest metodą konkurencyjną do znakomitego skądinąd badania PET, w którym wykorzystuje się promieniowanie jonizujące. To najważniejsze, choć nie jedyne kierunki rozwoju współczesnej diagnostyki obrazowej.
 
Patronat naukowy portalu
prof. dr hab. Piotr Wiland – kierownik Katedry i Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Redaktorzy prowadzący:
dr n. med. Marta Madej - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
dr n. med. Ewa Morgiel - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe