Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Aborcja i wyciek danych – Katarzyna Kotula zawiadomiła prokuraturę

PAP/Paweł Supernak

– Oczekuję, że prokuratura sprawdzi, czy ze Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza we Wrocławiu, w którym odmówiono pacjentce legalnej aborcji, wyciekły do fundacji Kai Godek dane wrażliwe tej pacjentki – stwierdziła ministra ds. równości Katarzyna Kotula, informując o skierowaniu sprawy do śledczych.

  • Zaledwie dwie godziny po przyjęciu pacjentki do wrocławskiego szpitala informacje o jej stanie zdrowia trafiły do sieci, co doprowadziło do interwencji policji na oddziale
  • Katarzyna Kotula zażądała od prokuratury zabezpieczenia telefonów, komputerów i wiadomości elektronicznych Fundacji Życie i Rodzina – chce ustalić, kto ze szpitala przekazał dokumentację medyczną

Ministra do spraw równości Katarzyna Kotula skierowała do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Krzyków Wschód doniesienie ws. wycieku informacji o pacjentce ze Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Dane kobiety, której odmówiono w placówce wykonania aborcji, trafiły do środowisk antyaborcyjnych. Działacze pro-life odrzucają zarzuty i zapowiadają działania prawne przeciwko przedstawicielce rządu.

Kotula poinformowała o tym na X.

Szczegóły zajścia we Wrocławiu

Sprawa dotyczy wydarzeń z 14 października. Do szpitala na wrocławskim Brochowie zgłosiła się pacjentka w 36. tygodniu ciąży, u której zdiagnozowano wadę płodu uniemożliwiającą długie życie po urodzeniu. Kobieta ubiegała się o zabieg przerwania ciąży na podstawie zaświadczenia lekarskiego wydanego przez lekarza psychiatrę.

Do zabiegu jednak nie doszło. Zaledwie kilka godzin po przyjęciu kobiety do placówki informacje o jej stanie zdrowia i planowanej hospitalizacji zostały opublikowane w mediach społecznościowych przez Fundację Życie i Rodzina oraz polityków Konfederacji Korony Polskiej.

Interwencja policji i zarzuty o wyciek z wewnątrz placówki

W efekcie ujawnienia danych w szpitalu pojawiła się policja, zawiadomiona przez środowiska antyaborcyjne. Lekarze po przyjeździe funkcjonariuszy odmówili przeprowadzenia zabiegu.

Kotula zażądała zabezpieczenia nośników i napisała o „znamionach terroryzmu”

W Katarzyny Kotuli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że Fundacja Życie i Rodzina weszła w posiadanie dokumentacji medycznej administrowanej przez szpital lub przechowuje ją na swoich nośnikach.

W piśmie do śledczych Kotula wniosła o zabezpieczenie sprzętu elektronicznego organizacji – komputerów, telefonów, wiadomości elektronicznych i kont w mediach społecznościowych. Celem działań prokuratury ma być ustalenie źródła wycieku, personelu odpowiedzialnego za przekazanie informacji oraz osób, które obecnie dysponują dokumentacją pacjentki. Ministra stwierdziła, że oczekuje takżeod policji przedstawienia dokumentacji z przeprowadzonej w szpitalu interwencji.

– To skandaliczna sytuacja, w której ze szpitala wyciekają dane pacjentki, która zostaje zastraszona poprzez działania fundacji, mogące moim zdaniem nosić znamiona terroryzmu. Czas zatrzymać skandaliczne działania organizacji, która notorycznie łamie prawo i do tej pory pozostawała bezkarna – oceniła ministra Kotula.

Równolegle przedstawicielka rządu zapowiedziała interwencję u Rzecznika Praw Pacjenta i Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) we współpracy z kolektywem Legalna Aborcja, deklarując podjęcie kolejnych działań w nadchodzącym tygodniu.

O sprawie poinformowały także OKO.press i „Gazeta Wyborcza”.

Fundacja Życie i Rodzina – co to za organizacja

Fundacja Życie i Rodzina to polska organizacja pozarządowa o profilu konserwatywnym i pro-life, najbardziej znana z działalności przeciwko aborcji i sprzeciwu wobec postulatów środowisk LGBT+. Jej założycielką i prezesem jest Kaja Godek, znana z akcji antyaborcyjnych.

Przykład.

– W Polsce masowo morduje się dzieci na „świstek od psychiatry”. To jest pretekst, żeby zabić jak najwięcej ludzi – stwierdziła, grożąc lekarzom z Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy, którzy wykonują najwięcej aborcji w Polsce.

Informowaliśmy o tym 19 lutego 2025 r. – w tekście „Kaja Godek atakuje szpital za aborcje – mówi o ludobójstwie”.

– W Oleśnicy w 2024 r. zabito 155 dzieci, wszystkie ze względu na przesłankę psychiatryczną. 13 z nich było całkowicie zdrowych, zatem była to aborcja de facto na życzenie. Ponadto zabito 62 dzieci z zespołem Downa, czyli mordowano takie dziecko częściej niż raz na tydzień. Oleśnica nie raportuje żadnych innych aborcji niż psychiatryczne. Wniosek jest prosty – przesłanka o zagrożeniu życia i zdrowia matki nie służy do ratowania matek. Służy do hurtowego mordowania dzieci, które nie ma nic wspólnego z poprawą stanu zdrowia matki – podała Godek na X (udostępniając post fundacji).

Przeczytaj także: „Śledztwo w sprawie zabiegów przerywania ciąży”.

Menedzer Zdrowia twitter

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: aborcja szpital szpitale Wrocław wyciek danych medycznych tajemnica lekarska Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza we Wrocławiu Katarzyna Kotula Kaja Godek Fundacja Życie i Rodzina prokuratura