Błędne założenie
PAP/Leszek Szymański
– Twórcy nowych przepisów wyszli z błędnego założenia, że narzucenie ograniczeń dotyczących zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego spowoduje poprawę dostępności i jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych, a także poprawi sytuację finansową zadłużonych placówek – stwierdził prezes NRL Łukasz Jankowski.
Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3157) przygotowany przez resort zdrowia został 22 października przegłosowany przez Sejm – pisaliśmy o tym w tekście „Zdrowotna ofensywa Tuska (i nie tylko)”.
Zmienione przepisy to próba ukrócenia patologii, która ma skończyć z medycznymi milionerami i wyzyskiem Narodowego Funduszu Zdrowia. To w tym dokumencie wprowadzono limit 240 zł za godzinę oraz maksymalnie 320 godzin pracy w miesiącu. – i to przeciwko tym właśnie regulacjom stanowczo zaprotestował samorząd lekarski.
W stanowisku Naczelnej Rady Lekarskiej nr 4/26/X z 23 października 2026 r. Łukasz Jankowski przypomniał, że środowisko zgłaszało zastrzeżenia, które zostały całkowicie zignorowane podczas prac nad projektem.
– Twórcy przepisów wyszli z błędnego założenia, że narzucenie ograniczeń dotyczących zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego spowoduje poprawę dostępności i jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych, a także poprawi sytuację finansową zadłużonych placówek – stwierdził Łukasz Jankowski, zwracając uwagę, że nowe przepisy nie przynoszą satysfakcjonujących zmian, które realnie poprawiłyby system. W szczególności nie gwarantują odpolitycznienia sektora ani szybkiej rewizji wyceny procedur medycznych. A to – jak podkreślił szef izby – jest absolutnie konieczne.
Prezes NRL argumentował, że przyjęte przepisy mogą paradoksalnie utrudnić pacjentom dostęp do leczenia finansowanego ze środków publicznych.
– Dotyczy to zwłaszcza obowiązku pracy w wymiarze minimum połowy etatu (w lecznictwie szpitalnym i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej) i wymogu uzyskania zgody wszystkich dotychczasowych pracodawców na podjęcie przez lekarza dodatkowego zatrudnienia – wyliczał Jankowski.
Prezes samorządu lekarskiego podkreślił, że jeśli zaczną obowiązywać nowe przepisy, doprowadzi to do spadku liczby wykonywanych zabiegów, likwidacji części oddziałów i poradni, a w konsekwencji do przeciążenia największych ośrodków.
– Wyłączną odpowiedzialność za to poniosą politycy popierający ustawę z 22 października – podsumował.
Przeczytaj także: „Grażyna Cebula-Kubat zażądała spotkania z minister zdrowia” i „Limity pensji lekarskich – co dołożyła od siebie Lewica?”.

