Przepadło prawie 61 tys. terminów na wizyty i badania na NFZ
123RF
Przez pierwsze dziewięć miesięcy tego roku w woj. świętokrzyskim przepadło niemal 61 tys. terminów wizyt i badań – wynika z danych Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Najwięcej nieodwołanych wizyt odnotowano w poradniach ortopedii i traumatologii narządu ruchu – ponad 16,3 tys.
Na drugim miejscu pod względem nieodwołanych wizyt i badań znalazły się poradnie okulistyczne (przepadło ponad 7,7 tysiąca terminów), a na trzecim – neurologiczne (pond 7,2 tys.). Pacjenci nie zgłosili się również na zaplanowany rezonans magnetyczny w niemal 1300 przypadkach oraz na badanie tomografem komputerowym w ponad 1400 przypadkach. W całym ubiegłym roku w regionie przepadło 71 tysięcy terminów, a w skali całego kraju było to 2,4 miliona wizyt.
W Świętokrzyskiem procentowo najwięcej wizyt nie odbyło się w powiecie kazimierskim (8,41 proc.) i sandomierskim (7,30 proc.). Najniższy wskaźnik nieodwołanych terminów odnotowano w powiecie włoszczowskim (1,47 proc.) i jędrzejowskim (1,80 proc.).
Zmiany, które mają ograniczyć skalę nieodwołanych wizyt
Skalę nieodwołanych wizyt – według NFZ – mają ograniczać przypomnienia SMS. Wiadomości trafiają do pacjentów na trzy lub cztery dni przed terminem pierwszej wizyty lub badania z wybranych zakresów, m.in. kardiologii, ortopedii, tomografii czy rezonansu. Warunkiem otrzymania powiadomienia jest podanie poprawnego numeru telefonu podczas rejestracji. W ubiegłym roku w całym kraju wysłano ponad 25 milionów takich wiadomości, a w tym roku już ponad 22 miliony.
Kolejnym rozwiązaniem ma być centralna e-rejestracja, która umożliwia umawianie i odwoływanie wizyt przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) oraz aplikację mojeIKP. Ogólnopolski system pozwala sprawdzić dostępne terminy bez dzwonienia do poszczególnych placówek.
Obecnie pacjenci mogą tą drogą zapisać się na pierwszorazową wizytę do kardiologa oraz na badania profilaktyczne (mammografię, test HPV HR). Od 1 lutego przyszłego roku e-rejestracja obejmie świadczenia z zakresu m.in. endokrynologii, gastroenterologii, immunologii, nefrologii czy leczenia chorób naczyń.
Przeczytaj także: „Spełnia się czarny scenariusz? Kolejki na badania i do lekarzy na cito są dłuższe”
