Rezydent to tani specjalista? ►
Władysław Krajewski/Szymon Czerwiński
– Po to opłacane są szkolenia rezydentów, aby mieć wykwalifikowanych specjalistów. Jednak w naszym systemie często zdarza się, że tego doświadczonego lekarza w trakcie szkolenia rezydenta brakuje. Rezydent staje się wówczas tanim substytutem specjalisty, do czego w ogóle nie powinno dochodzić – powiedział Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów, podczas X Kongresu Wizja Zdrowia – Diagnoza i Przyszłość – Foresight Medyczny.
Władysław Krajewski uczestniczył w sesji „Czy nie zabraknie specjalistów? POZ i AOS – współpraca czy systemowa rywalizacja?”.
Wypowiedź eksperta poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.
Podkreślił, że niewydolność jednego z kluczowych filarów systemu – POZ lub AOS – zmusza do przeniesienia diagnostyki do szpitali, czyli do najdroższego segmentu ochrony zdrowia. Cenę za to płaci pacjent, który na właściwe rozpoznanie i leczenie niekiedy czeka latami. W tym czasie lekarz w POZ, lekarz opieki koordynowanej, musi się zająć nim całościowo – zostaje z chorym, który wymaga opieki wielospecjalistycznej, nie mając do dyspozycji ani odpowiedniego sprzętu, ani zaplecza merytorycznego.
Problemy rezydentury w Polsce
Krajewski odniósł się również – z perspektywy młodych lekarzy – do problemów związanych z realizacją opieki koordynowanej w POZ. Na pytanie, jakich rozwiązań oczekują rezydenci, jeżeli chodzi o medycynę specjalistyczną realizowaną w ramach ścieżek wchodzących do opieki koordynowanej, wskazał na trzy główne obszary: odpowiedzialność i nadzór, szkolenie i jego przebieg oraz czas.
– Posłużę się przykładem mojej koleżanki, młodej lekarki, której ośrodek działa z placówką realizującą opiekę koordynowaną, gdzie nie ma nefrologa. Z tego powodu lekarka często podejmuje się diagnostyki specjalistycznej w swoim zakresie. Zwróciła uwagę na odpowiedzialność, która na niej ciąży, że coś przegapi, czegoś u tego pacjenta nie zauważy. Po to są specjaliści od określonych dziedzin i po to jest idea opieki koordynowanej, aby pacjent szybciej trafił do specjalisty, ale też aby lekarz POZ uzyskał specjalistyczną opinię, po to, żeby skutecznej poprowadzić terapię pacjenta, zwłaszcza z wielochorobowością – powiedział przedstawiciel rezydentów.
– Chodzi również o kwestię nadzoru nad rezydentami medycyny rodzinnej i rezydentami specjalistycznymi – ten nadzór nie istnieje, o czym wielokrotnie mówiliśmy. Dla rezydentów ten nadzór jest bardzo ważny – pomógłby w jeszcze szerszym zdobywaniu wiedzy i takim holistycznym podejściu do pacjenta – wskazał lekarz.
Krajewski zwrócił uwagę także na problem samych lekarzy POZ, którzy niekiedy nie mają dostępu do konsultacji specjalistycznych.
Kolejny newralgiczny obszar to szkolenie.
– Po to płacimy za szkolenie rezydentów, aby mieć wykwalifikowanych specjalistów. Jednak w naszym systemie często zdarza się, że tego specjalisty w trakcie szkolenia rezydenta brakuje. Rezydent staje się tanim substytutem specjalisty, do czego w ogóle nie powinno dochodzić. Jeżeli chcemy mieć dobrze wykwalifikowanego kardiologa, diabetologa, lekarza medycyny rodzinnej, to musimy pozwolić temu młodemu lekarzowi na bycie częścią zespołu, musimy pozwolić mu na naukę, a w konsekwencji także na wątpliwości i zadawanie pytań – wszystko po to, aby później sam mógł te zespoły poprowadzić – tłumaczył wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów.
Jaki jest idealny lekarz dla systemu?
– Kolejnym problemem jest czas – bo jeśli przypada nam sześć minut na pacjenta, to kiedy mamy znaleźć czas na konsultacje z innym lekarzem, na spokojne zadzwonienie do niego i opisanie historii choroby? Ja mam ten komfort, że moi koledzy z poradni szybko odbierają telefony i mogę się z nimi skonsultować. Niestety, wielu rezydentów medycyny rodzinnej czy bardziej specjalistycznej opieki tego luksusu nie ma – stwierdził ekspert.
– Idealny lekarz dla systemu? To ten, który przyjmie pacjenta i wyda zalecenia tak szybko, że chory nie zdąży zadać żadnego pytania. Wtedy obsłuży 60 osób i zmieści się w limitach – podsumował Władysław Krajewski.
Przeczytaj także: „Potrzebujemy strukturalnych zmian” i „Operacja na otwartym rynku”.
Więcej materiałów z konferencji po kliknięciu w poniższy baner.

