Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos

Transplantacje płuc AD 2026 – trendy, dyskusje, kontrowersje

123RF

Najnowsze statystyki rocznej i pięcioletniej przeżywalności pacjentów po przeszczepieniu płuc z raportu ISHLT 2026, donacje po śmierci krążeniowej i donacje po eutanazji jako metody na zwiększenie liczby dawców, znaczenie dopasowania płci i wieku biologicznego dla powodzenia zabiegu – między innymi o tych trendach i wyzwaniach w dziedzinie transplantacji płuc mówiła dr hab. n. med. Marta Maskey-Warzęchowska podczas III Warszawskiej Konferencji Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA i Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.

Maskey-Warzęchowska przytoczyła między innymi dwa wnioski z najnowszego raportu Międzynarodowego Towarzystwa Przeszczepiania Serca i Płuc (International Society for Heart and Lung Transplantation - ISHLT) z 2026 r. (pierwsze dane są już dostępne, cały raport jest przygotowywany do publikacji).

– Po pierwsze, zaobserwowaliśmy wzrost w rocznej przeżywalności z 82 proc. do 88 proc. Jest to znaczące zarówno klinicznie, jak i statystycznie. Oznacza to, że zrobiliśmy całkiem duży postęp w opiece nad pacjentami w pierwszym roku po przeszczepieniu. Jednakże pięcioletnia przeżywalność pozostaje w zastoju na poziomie około 60 do 62 proc. Ten poziom nie zmienił się przez lata – poinformowała.

Strategie rozszerzania puli dawców: stosowanie EVLP

– Odnośnie rozszerzania puli dawców, chciałbym zwrócić uwagę na niedawną publikację podsumowującą 1000 przypadków na przestrzeni 16 lat w Toronto General Hospital. Są to bardzo obiecujące dane. Obecnie pozaustrojowa perfuzja płuc (Ex Vivo Lung Perfusion – EVLP) odpowiada za około 30 proc. ich transplantacji w okresie badania, a wyniki są porównywalne z transplantacjami bez EVLP – poinformowała.

EVLP to metoda pozwalająca „utrzymać płuco przy życiu” poza ciałem człowieka. Nie tylko ułatwia transport organów, ale również podjąć działania mające na celu przygotowanie płuc do przeszczepu. EVLP pozwala na wykorzystanie tzw. dawców granicznych.

Donacje po śmierci krążeniowej (DSD) i donacje po eutanazji (ODE)

Kolejną metodą, która zwiększa liczbę przeszczepów, jest wzrost liczby dawców DCD (Donation after Circulatory Death – donacja po śmierci krążeniowej). Ten sposób bywa uznawany za kontrowersyjny, ale jak pokazują statystyki, liczba takich przeszczepień wzrasta. – W 2024 roku w USA wykonano około 700 takich przeszczepów. W Europie liczby są nieco niższe, ale to także kwestia populacji i faktu, że wykonujemy ogólnie mniej transplantacji – powiedziała.

Inną metoda, która – jak pokazują statystyki – również zyskuje na znaczeniu, są donacje narządów po eutanazji (ODE – Organ Donation after Euthanasia).

– Obecnie sześć krajów wykorzystuje tę praktykę: Australia, Nowa Zelandia, Kanada, Hiszpania, Belgia i Holandia. Raport z Holandii pokazuje, że liczba procedur ODE rośnie. Przynoszą one bardzo dobre wynikami – poinformowała dr Maskey-Warzęchowska

Coraz starsi dawcy

Mówiąc o aktualnych wyzwaniach i trendach w transplantacji płuc dr Maskey-Warzęchowska zwróciła też uwagę na kwestię starzenia się populacji. Fakt ten przekłada się zarówno na wiek biorców, jak i dawców. Z przedstawionych przez nią danych wynika, że w Europie statystyczny wiek dawcy rośnie dość szybko. Tymczasem w Polsce, jak wynika ze statystyk przygotowanych przez Poltransplant, średni wiek dawcy pozostaje na poziomie około 40 lat.

Wiek dawcy to jeden z istotnych tematów poruszanych aktualnie przez specjalistów od transplantacji płuc. Pytanie, które powstaje dotyczy tego, czy można tu mówić o jakiejś granicy? Dr Maskey-Warzęchowska podała przykład publikacji w której opisano transplantację od dawcy mającego 94 lata („Lung transplantation from a 94-year-old donor. A debate on biological versus chronological age”; artykuł ukazał się w „American Journal of Transplantation”).

Dawca był zdrowy, a biorcą był 61-letni pacjent z POChP. Biorca zmarł po 11 miesiącach, ale nie z powodów związanych bezpośrednio z przeszczepem. Przyczyną było PTLD (poprzeszczepowa choroba limfoproliferacyjna).

Dopasowanie wieku biologicznego dawcy i biorcy

Dr Marta Maskey-Warzęchowska wskazała, że ciężar dyskusji nad wiekiem dawców i biorców przesuwa się od rozmów o wieku chronologicznym, w kierunku analiz wieku biologicznego. Praktycznym odbiciem tego jest kwestia długości telomerów (pełniących funkcję wskaźnika starzenie się komórek). Należy ją brać pod uwagę, ponieważ kiedy mamy niedopasowanie wieku biologicznego dawcy i biorcy, wyniki przeżywalności są gorsze.

Znaczenie dopasowania płci

Kolejnym przedmiotem analiz mających na celu zwiększenie skuteczności transplantacji płuc, jest dopasowanie pod względem płci. – Dane opublikowane w 2020 roku i potwierdzone przez nadchodzący raport ISHLT 2026 pokazują, że w przypadkach niedopasowania płci wyniki się różnią – powiedziała dr Marta Maskey-Warzęchowska

Największa korzyść z dopasowania (mierzoną ogólną przeżywalnością) występuje w dopasowaniu: kobieta dawca dla biorcy kobiety. Organizmy kobiet i mężczyzn różnią się między sobą nie tylko ze względu na działanie hormonów. Jak powiedziała dr Maskey-Warzęchowska, różnimy się też z powodu naszej immunologii, tolerancji na immunosupresję czy na infekcje wirusowe.

– Płeć powinna być uważana za istotny czynnik w dopasowywaniu – podsumowała.

Bezkomórkowe DNA dawcy jako biomarker odrzucenia przeszczepu

Przedmiotem badań ekspertów specjalizujących się w transplantacji płuc jest dziś także badanie bezkomórkowego DNA pochodzącego od dawcy (dd-cfDNA – donor-derived cell-free DNA). Wykorzystuje się je do wykrywania wczesnych objawów odrzucenia przeszczepu. – Jednakże ISHLT ostrzega, że musimy być ostrożni w interpretacji. dd-cfDNA rośnie nie tylko w odrzucaniu, ale także w infekcji i innych chorobach, więc nie powinno być jedynym markerem do podejmowania decyzji klinicznych – powiedziała dr Maskey-Warzęchowska.

Perspektywa lekarzy: wypalenie, przepracowanie, wiek

W wystąpieniu poruszony został również wątek odnoszący się bezpośrednio do sytuacji lekarzy transplantologów. Wyniki ankiety przytoczone przez dr Maskey-Warzęchowska wskazały, że spory odsetek ma objawy wypalenia zawodowego, odczuwa wyczerpanie emocjonalne i depersonalizację. Ryzyko depresji w tej grupie jest wyższe niż dla ogółu populacji.

Większość uczestniczących w ankiecie miała powyżej 45 lat i pracowała ponad 40 godzin tygodniowo. 11 proc. tych lekarzy pracowało ponad 80 godzin tygodniowo. Problematyczna jest także ilość czasu poświęcana na zadania administracyjne vs ilość czasu przeznaczana na uczenie (porównanie wypada na niekorzyść uczenia).

III Warszawska Konferencja Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA i Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc odbyła się 28 kwietnia. 

Menedzer Zdrowia facebook

Źródło:
Menedżer Zdrowia
Działy: Aktualności w e-Akademia POChP Aktualności
Tagi: pulmonologia płuca przeszczepienia płuc transplantacja Marta Maskey-Warzęchowska Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc Państwowy Instytut Medyczny MSWiA