Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archiwum

Kwas masłowy w nieswoistych chorobach jelit

Źródło: Kurier Medyczny/KL
Autor: Ewa Biernacka |Data: 02.11.2020
 
 
– Maślan sodu to w zasadzie żywność funkcjonalna, nie suplement diety, bez żadnych działań niepożądanych. Zwiększając pulę kwasu masłowego w jelicie, możemy mówić o jego korzystnym wpływie w nieswoistych chorobach zapalnych jelit – mówi prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.
Dwie choroby zapalne jelit: wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG, ang. ulcerative colitis – rozlany nieswoisty proces zapalny błony śluzowej odbytnicy lub odbytnicy i okrężnicy prowadzący w części przypadków do powstania owrzodzeń) i choroba Leśniowskiego-Crohna – należą do grupy nieswoistych chorób zapalnych jelit o niewyjaśnionej etiologii. W obu leczymy stan zapalny jelit lekami przeciwzapalnymi.

Jaka jest dostępność terapii?

– Dostępność terapii w przypadku tych chorób jest różna, co jest związane z różnym czasem rejestracji leków. W tej chwili w Polsce w chorobie Leśniowskiego-Crohna mamy dostęp do wszystkich nowoczesnych terapii zarejestrowanych na świecie (programy lekowe z infliksimabem, adalimumabem, wedolizumabem, ustekinumabem). Bolączką jest jedynie ograniczona długość terapii – infliksimabem możemy leczyć tylko dwa lata, innymi lekami rok. Dlatego apelujemy do decydentów o możliwość leczenia przynajmniej do osiągnięcia remisji choroby, czyli do wygojenia zmian, a najlepiej tak długo, jak trzeba. Wznowienie podawania leku po przerwie może skutkować powikłaniami, np. wstrząsem anafilaktycznym. Gorszą dostępność terapii mamy w WZJG – bez ustekinumabu, adalimumabu (przeciwciał monoklonalnych stosowanych w ciężkich postaciach choroby), nie mamy rejestracji i możliwości leczenia tofacitinibem (inhibitor kinazy janusowej). Czekamy na decyzje, które poprawią dostęp do nowych terapii oraz przedłużą czas trwania leczenia. Dobrze, że w WZJG z nowszych, bardziej zaawansowanych technologii mamy do dyspozycji infliksimab i wedolizumab, czekamy na możliwość stosowania adalimumabu, ustekinumabu i tofacitinibu. Liczymy na to, zwłaszcza że oszczędzamy pieniądze na stosowaniu leków biopodobnych (na rynku są biopodobne formy infliksimabu i adalimumabu), co powinno się przekładać na dostępność innowacyjnych terapii. Poza wymienionymi innowacyjnymi lekami biologicznymi dysponujemy oczywiście steroidami, lekami immunosupresyjnymi (azatiopryna, merkaptopuryna, metotreksat), lekami przeciwzapalnymi, czyli preparatami kwasu 5-aminosalicylowego (5-ASA) – mesalazyną i sulfasalazyną, mającymi stałe miejsce na kolejnych etapach choroby.

Jak wiadomo, nie zawsze uzyskuje się odpowiedź, nawet na leki biologiczne.
– Dlatego szukamy dodatkowych możliwości leczenia naszych chorych, zwłaszcza teraz, w okresie pandemii, kiedy nie można stosować np. steroidów, ponieważ sprzyjają zakażeniu koronawirusem. W tym celu Polskie Towarzystwo Gastroenterologii opracowało niezwykle ciekawy projekt leczenia żywieniowego w chorobie Leśniowskiego-Crohna. W założeniu odwołuje się do danych klinicznych uzyskanych w badaniach u dzieci z tą chorobą (dobrych badań osób dorosłych nie ma), wskazujących na skuteczność (zbliżoną do steroidów) indukowania remisji w średnio ciężkich zaostrzeniach odpowiednią dietą wzbogaconą odżywką, dostępną na rynku. Projekt ten, złożony w Ministerstwie Zdrowia, przewiduje stosowanie odpowiedniej diety wzbogaconej w Modulen, a udostępniony ma być w ramach świadczenia żywienie enteralne. Modulen IBD, stosowany w wielu krajach na świecie, jest preparatem dietetycznym przeznaczonym do leczenia żywieniowego pacjentów z chorobą Leśniowskiego- Crohna. Pod względem odżywczym jest preparatem kompletnym, czyli pokrywa dobowe zapotrzebowanie na składniki odżywcze pacjentów pediatrycznych i dorosłych. Zawiera tłuszcze MCT (średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe) – łatwo przyswajalne i łatwo dostępne źródło energii.

Rola terapii wspomagającej w leczeniu nieswoistych zapalnych chorób jelit nie jest dobrze udokumentowana, ale wiemy, jak jest ważna. Dlaczego?
– Modyfikacja diety korzystnie zmienia mikrobiotę jelitową, wspomagając znaną istotną rolę krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, co potwierdziły badania publikowane w poważnych pismach medycznych, wskazujące na rolę diety oraz zwiększenia puli endogennego kwasu masłowego, a także innych krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych w jelitach. Zmiana mikrobioty jelitowej ma na celu m.in. właśnie zwiększenie puli endogennych kwasów krótkołańcuchowych, w tym kwasu masłowego. Wiemy na pewno, że w chorobach zapalnych jelit dieta oraz probiotyki (w tym zakresie dobrych badań nie ma) pomagają w modyfikacji poziomu kwasu masłowego w jelicie grubym, co działa niezwykle korzystnie.

Powstały różne koncepcje leczenia wspomagającego maślanem sodu, o którym wiemy, że chroni kolonocyty i ma właściwości przeciwzapalne. Na czym one polegają?
– Na tezie, że skoro świetnie działa kwas masłowy endogenny, moglibyśmy zwiększyć poziom kwasu masłowego egzogennego dietą – pamiętając wszakże, że krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe znajdują się także w substancjach źle tolerowanych przez pacjentów z nieswoistymi zapalnymi chorobami jelit (źródłem maślanu sodu są skrobia, nieskrobiowe polisacharydy, oligofruktoza, niestrawne węglowodany i in.) z powodu biegunek. Powstała koncepcja suplementacji, oparta na badaniach naukowych dotyczących korzystnej roli maślanu sodu w zespole jelita nadwrażliwego, z których najsilniejsze są badania polskie prof. Tomasza Banasiewicza z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Onkologii Gastroenterologicznej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu1. Od lat są prowadzone badania grupy włoskiej, również wykazujące korzystny efekt maślanu sodu (doustnego lub w postaci wlewek) w zapalnych chorobach jelit.

Suplementacja maślanem sodu jest korzystna. Czy jest prosta?
– Okazuje się, że nie bardzo prosta. Przede wszystkim nie jest on produkowany w postaci kwasu masłowego, tylko w postaci maślanu sodu, który dobrze się wchłania z jelita. Na rynku jest wiele preparatów produkowanych przez różne firmy, ale okazuje się, że większość z nich nie dostarcza maślanu sodu do jelita grubego, gdzie jest potrzebny! Na pytanie, czy w ogóle jest to możliwe poprzez suplementację doustną, w styczniu tego roku odpowiedziały wyniki badania, w którym wykorzystano cztery preparaty dostępne na polskim rynku. Stwierdzono, że tylko dwa z nich po zastosowaniu doustnym zwiększały stężenie maślanu sodu w jelicie grubym. Skuteczną formułę (mikrootoczkowy maślan sodu) mają na polskim rynku dwa preparaty doustne z maślanem sodu (dostępne w różnych dawkach), którego profil uwalniania umożliwia dotarcie ponad 50 proc. zawartej w nim substancji do jelita grubego. Ostatnio pojawił się też preparat w saszetkach z wysokimi dawkami maślanu sodu – a wszystkie badania, w których stwierdzono jego korzystny wpływ w nieswoistych chorobach zapalnych jelit, potwierdzają pozytywne działanie wysokich dawek (raczej gramów niż mikrogramów, dotychczas dostępne preparaty miały 150–300 mg).

Czy są jakieś badania nad dietą i suplementacją jako leczeniem uzupełniającym?
– W Klinice Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia Nieswoistych Chorób Zapalnych Jelit mamy wkrótce rozpocząć realizację wieloośrodkowego projektu (zatwierdzonego przez Komisję Bioetyczną), wstrzymanego z powodu pandemii COVID-19, dotyczącego roli suplementacji wyższymi dawkami maślanu sodu w indukcji remisji średnio ciężkiego WZJG. Maślan sodu to w zasadzie żywność funkcjonalna, a nie suplement diety, bez żadnych działań niepożądanych. Zwiększając pulę kwasu masłowego w jelicie, możemy uzyskać działanie równie dobre jak w przypadku endogennego kwasu masłowego. W czasie badań w ramach projektu będziemy mierzyć poziom kwasu masłowego w jelicie grubym, co zapewne pozwoli odpowiedzieć na wiele pytań. Suplementowanie kwasem masłowym w leczeniu nieswoistych zapalnych chorób jelit w takiej postaci, która dostarczy go do jelita grubego, wydaje się celowe, biorąc pod uwagę brak działań niepożądanych, przesłanki teoretyczne i wcześniejsze badania – obserwacyjne – grupy włoskiej. O potrzebie badań randomizowanych dotyczących diety i suplementacji, które zwiększałyby poziom kwasu masłowego w jelicie grubym, rozmawiałam w ubiegłym roku na konferencji w Hongkongu poświęconej mikrobiocie i jej zmianom w nieswoistych zapalnych chorobach jelit. We wszystkich dyskusjach padało zawsze to samo stwierdzenie – udokumentowanie zakładanego korzystnego efektu suplementacji maślanem sodu w nieswoistych chorobach zapalnych jelit mogłoby mieć duże znaczenie w poprawie jakości diety i w leczeniu średnio ciężkich zaostrzeń w obu chorobach zapalnych.

1Analizie poddano: krystaliczny (niechroniony) maślan sodu 150 mg w kapsułce celulozowej; Gastrobutin (maślan sodu w tabletce o zmodyfikowanym uwalnianiu dojelitowym, deklarowana dawka składnika odżywczego w 1 tabletce to 200 mg); Intesta (kapsułka: maślan sodu w otoczce tłuszczowej, deklarowana dawka składnika odżywczego w 1 kapsułce to 150 mg); Debutir (kapsułka: maślan sodu w otoczce tłuszczowej – MAG:TAG – 0,001:1; z alginianem sodu; deklarowana dawka składnika odżywczego w 1 kapsułce to 150 mg).

Tekst opublikowano w „Kurierze Medycznym” 5/2020. Czasopismo można zamówić na stronie: www.termedia.pl/km/prenumerata.
 
Patronat naukowy portalu:
prof. Grażyna Rydzewska, Kierownik Kliniki Gastroenterologii CSK MSWiA
Redaktor prowadzący:
Dr hab. n. med. Piotr Eder, Katedra i Klinika Gastroenterologii, Żywienia Człowieka i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
facebook linkedin twitter
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe