Seks po porodzie
Sześć tygodni po porodzie tradycyjnie uznaje się za koniec połogu. Jest to jednak granica umowna. Niekoniecznie po tym czasie kobieta automatycznie wraca do pełni sił. To samo dotyczy samopoczucia, relacji z własnym ciałem, libido czy gotowości na bliskość.
Narodziny dziecka zmieniają nie tylko ciało kobiety. Wpływają na dużo więcej kwestii: na emocje, codzienne życie i relacje z partnerem, funkcje społeczne. Amerykańskie Kolegium Położników i Ginekologów wskazuje, że rozmowa o seksualności powinna być ważnym elementem opieki poporodowej. Czy tak jest? Niestety zazwyczaj temu obszarowi nie poświęca się odpowiednio dużo uwagi. Dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk, ginekolożka i perinatolożka zajmująca się także zdrowiem seksualnym kobiet, mówi, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez presji.
Cała prawda o połogu
W medycynie okres połogu określa się zazwyczaj jako pierwsze sześć tygodni po porodzie. To szczególnie istotny czas dla zdrowia i regeneracji ciała kobiety. W praktyce medycznej ta granica jest jednak umowna, dlatego obecnie odchodzi się od traktowania 42. dnia od porodu jako zakończenia pełnej rekonwalescencji.
– Sześć tygodni nie jest magiczną granicą, po której organizm nagle wraca do stanu sprzed ciąży. Nie stanowi też obowiązkowej daty powrotu do współżycia, nasza seksualność nie działa według kalendarza. To orientacyjny okres intensywnego gojenia i regeneracji po porodzie, ale każda kobieta przechodzi połóg inaczej. Nic nie dzieje się tu jak w zegarku. Na tempo powrotu do równowagi wpływają m.in. regeneracja fizyczna, przebieg i sposób porodu oraz liczba przebytych ciąż. Ale także i samopoczucie psychiczne i emocjonalne, odnalezienie się w nowej rzeczywistości, stosunek do własnego ciała, wsparcie ze strony partnera i bliskich, sytuacja w związku, okoliczności związane z ciążą oraz dostęp do dobrej opieki poporodowej. W tym okresie szczególnie ważne jest, by dać sobie czas, być dla siebie wyrozumiałą i nie porównywać się z innymi – mówi dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk, ginekolożka i perinatolożka, zajmująca się także zdrowiem seksualnym kobiet.
Jednak to właśnie po sześciu tygodniach zwykle odbywa się standardowa wizyta kontrolna u ginekologa.
– Kontrola u ginekologa sześć tygodni po porodzie ma znaczenie medyczne: pozwala ocenić gojenie tkanek, stan narządu rodnego, bliznę po cięciu cesarskim czy urazie krocza, ale nie musi oznaczać automatycznie gotowości kobiety do aktywności seksualnej. Pacjentki podczas takiej wizyty często oczekują od lekarza informacji, że wszystko jest już w porządku. Rzadziej mówią o swoich wątpliwościach czy zadają pytania dotyczące zdrowia seksualnego. Tymczasem ginekolog jest jednym ze specjalistów, którzy mogą najlepiej wesprzeć kobietę w tym okresie, a omówienie ewentualnej antykoncepcji może stanowić dobrą przestrzeń do rozmowy o zdrowiu seksualnym. Nie chodzi jednak także o to, by na siłę doszukiwać się problemów, bo nie każda kobieta będzie miała dolegliwości wymagające dalszego postępowania – dodaje lekarka.
Czas na bliskość
Powrót do siebie po porodzie to także powrót do seksualności, a wokół niej pojawia się wiele pytań, w tym to, kiedy można bezpiecznie wrócić do współżycia. Według zaleceń ACOG (American College of Obstetricians and Gynecologists, czyli Amerykańskiego Kolegium Położników i Ginekologów) rozmowa o seksualności (dyspareunii, powrocie do współżycia) powinna być częścią kompleksowej opieki poporodowej .
– W wielu publikacjach znajdują się informacje o tym, że zbyt mało mówi się o seksualności po porodzie. Pacjentki zwracają uwagę na to, że brakuje edukacji poporodowej w tym obszarze. Nie chodzi tylko o to, czy z medycznego punktu widzenia już można współżyć. Pod względem fizycznym z aktywnością seksualną należy poczekać, aż zagoją się rany. Równie ważnym tematem jest to, czy pojawia się ból, czy występują problemy z libido i czy w ogóle kobieta czuje się już gotowa na bliskość. Nie ma jednego momentu, w którym każda kobieta powinna być w pełni zregenerowana i gotowa na seks. Są pacjentki, które najchętniej wcale by nie czekały, a inne potrzebują wielu miesięcy, by poczuć, że są na to gotowe. To bardzo indywidualna sprawa, a każdy z tych scenariuszy jest całkowicie normalny. Co ciekawe, ta sama kobieta może odczuwać to zupełnie inaczej po kolejnych porodach – twierdzi Prządka-Rabaniuk.
Na poziom libido jeszcze długo po porodzie może negatywnie wpływać wiele czynników. Bardzo ważne jest jednak to, że brak seksu w tym okresie nie jest jednoznaczny z problemami w związku. Istnieją również sposoby, by wspierać odbudowę pożądania.
– Na zdrowie seksualne wpływają nie tylko hormony, jak prolaktyna wydzielana podczas karmienia piersią czy niski poziom estrogenów powodujący suchość pochwy, ale też nieprzespane noce, stres, ciągłe czuwanie przy dziecku i to, jak kobieta czuje się sama z sobą. Dlatego mniejsza ochota na seks nie oznacza, że w związku dzieje się coś złego. Czasem jesteśmy tak pochłonięci rodzicielstwem, że zapominamy na chwilę o tej dziedzinie życia. I może to dotyczyć zarówno matek, jak i ojców. Badania obejmujące kobiety i ich partnerów pokazują, że dla odbudowy relacji seksualnej po ciąży znaczenie może mieć dzielenie obowiązków związanych z dzieckiem, akceptacja zmian ciała, respektowanie różnic w potrzebach seksualnych, komunikacja oraz świadome tworzenie przestrzeni do intymności . W niektórych przypadkach warto będzie zasięgnąć porady specjalisty – podkreśla ekspertka.
Według publikacji z 2025 roku łączna częstość występowania różnych dysfunkcji seksualnych po porodzie może wynosić nawet 70 proc. Dane dotyczące bólu podczas aktywności seksualnej mówią, że mierzyć się z nim może do 60 procent kobiet 3 miesiące po porodzie, 39 procent sześć miesięcy po porodzie i 28 proc. 12 miesięcy po porodzie. Objawy suchości pochwy dotykają około 53 proc. kobiet karmiących piersią.