Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

Antyszczepionkowcy chcą się szczepić przeciw COVID-19, ale za pieniądze

Źródło: Katarzyna Czechowicz/PAP, Humanities and Social Sciences Communications: „Vaccine hesitancy and monetary incentives”.
Redaktor: Monika Stelmach |Data: 20.04.2022
 
 
Zachęta w wysokości 1000 dolarów dla osób, które wahają się w kwestii przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19, może zwiększyć odsetek zaszczepionych nawet do 87 proc., co zapewniałoby poziom wymagany do osiągnięcia odporności stadnej – informuje czasopismo „Humanities and Social Sciences Communications”.
Nigdy nie odrzucaj siły przekonywania pieniędzy. Tak można podsumować główny wniosek płynący z badania przeprowadzonego na Uniwersytecie w Toronto. Eksperyment rozpoczęty jeszcze przed wprowadzeniem szczepionek przeciwko koronawirusowi pokazał, że zachęta w postaci odpowiednio wysokiej kwoty jest w stanie zmienić stosunek do szczepień większości osób, które nie są do nich przekonane.

Zdaniem autorów publikacji to bardzo cenne odkrycie, szczególnie biorąc pod uwagę, że większość krajów rozwijających się nie została jeszcze nawet w połowie zaszczepiona. Tymczasem osoby odpowiedzialne za zdrowie publiczne cały czas podkreślają, że mimo łagodzenia większości restrykcji pandemicznych szczepienia nadal są podstawowym i potężnym narzędziem walki z COVID-19.

– Warto podkreślić, że nasze badanie jest cenne nie tylko z punktu widzenia pandemii i finansowych zachęt ludzi do szczepienia się. Może służyć także innym celom społecznie ważnym, a wzbudzającym wątpliwości, np. przekonywaniu ludzi do podjęcia działań w celu złagodzenia zmian klimatycznych. Czyli po prostu szerzej pokazuje, jak można wykorzystywać zachęty pieniężne, aby wpłynąć na zmianę zachowania członków danej społeczności – mówi Vivek Nandur, doktorant Uniwersytetu w Toronto i jeden z trzech współautorów badania.

Na potrzeby badania zapytano ok. 2500 osób, czy planują przyjąć szczepionkę przeciwko COVID-19, która spełnia jeden z trzech warunków: jest bezpłatna, skuteczna lub nie ma skutków ubocznych.

Odsetek osób, które odpowiedziały „tak”, był różny w zależności od podanego warunku: wahał się od 68 proc. w przypadku „bezpłatnej szczepionki” do 75 proc. dla „bez skutków ubocznych”. Średnio można więc mówić o 70 proc. osób chętnych do zaszczepienia się.

Następnie naukowcy zapytali wszystkich tych uczestników, którzy w ankiecie odpowiedzieli „nie”, jaka kwota pieniędzy skłoniłaby ich do przyjęcia szczepionki. Okazało się, że bodziec w wysokości 500 dolarów zwiększył odsetek chętnych do szczepienia do 80 proc., zaś 1000 dolarów podniosło tę wartość do prawie 87 proc.

Od 13 do 15 proc. uczestników nie chciało przyjąć szczepionki w żadnych okolicznościach i za żadną sumę. Zdaniem Nandura wyniki te potwierdzają wcześniejsze odkrycia, które sugerowały, że osoby wahające się co do szczepionek nie są jednorodną grupą, dlatego także strategie zdrowia publicznego muszą być zniuansowane i ukierunkowane na konkretnych odbiorców. – Nawet zachęty pieniężne nie zawsze są panaceum i czasami mogą przynieść odwrotny skutek – zauważa naukowiec.

– Nasz eksperyment pokazał jeszcze jedną ciekawą rzecz: to, że szczepionki są bezpłatne, wbrew pozorom zmniejsza liczbę osób gotowych je przyjąć. Jeśli coś jest za darmo, ludzie podchodzą do tego bardziej nieufnie i ostrożnie. To ciekawa kwestia i wymaga dokładniejszych badań – podkreśla Nandur.

Badanie wykazało też, że wahania dotyczące szczepień ochronnych były najsilniejsze wśród osób młodszych oraz wśród konserwatystów politycznych.
 
facebook linkedin twitter
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.