Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Piotr Skórnicki/Agencja Gazeta

Prof. Mitkowski: Telemedycyna sprawdza się w kardiologii

Źródło: Rzeczpospolita
Autor: Monika Stelmach |Data: 03.04.2020
 
 
- Telemedycyna wydaje się najlepszym sposobem leczenia pacjentów w czasach epidemii. Kardiologia korzystała z niej dotychczas chyba najwięcej spośród wszystkich dziedzin medycyny – przyznał prof. Przemysław Mitkowski, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i członek Sekcji Rytmu Serca PTK.
- Dzięki telemedycynie możemy zbierać istotne dane kliniczne i na ich podstawie decydować o konieczności zmiany leczenia, ale też poradzić pacjentowi, by w zależności od potrzeb udał się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej czy pojechał do szpitala. Możliwości zdalnego diagnozowania są bardzo duże, nie tylko przy użyciu telemonitoringu urządzenia, ale także przy użyciu powszechnie dostępnych technologii, bo przecież każdy umie zrobić zdjęcie telefonem i przesłać je do lekarza, który może ocenić choćby proces gojenia się rany po zabiegu. Pacjent nie musi wsiadać do autobusu, tramwaju czy pociągu i narażać się na zakażenie koronawirusem - mówił prof. Przemysław Mitkowski w rozmowie z „Rzeczpospolitą".

Chorzy z niewydolnością serca są w grupie najbardziej zagrożonych obok osób z niewydolnością nerek, cukrzycą, pacjentów wymagających leczenia immunosupresyjnego z powodu chorób autoimmunologicznych czy chorych onkologicznych otrzymujących chemioterapię. Do tej grupy zalicza się też osoby z powikłanym nadciśnieniem tętniczym oraz seniorów, bo wiemy, że wraz z wiekiem rośnie niestety prawdopodobieństwo powikłań, co potwierdzają wyniki z pojawienia się chorób towarzyszących. - Dlatego uważamy, że nasi pacjenci powinni do minimum ograniczyć ryzyko zakażenia, a więc unikać niepotrzebnych kontaktów z innymi ludźmi i – w miarę możliwości – w ogóle zrezygnować z wychodzenia z domu. Chodzi nie tylko o koronawirusa, ale też o grypę, której powikłania mogą być zabójcze. Ostrożności nigdy za wiele - dodał prof. Mitkowski.

Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził możliwość konsultacji przez telefon. Wielu pacjentów nie wie jednak, że zamiast przychodzić do przychodni osobiście, może odbyć wizytę przez telefon.

- W Klinice Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu staramy się informować o tym pacjentów. Mamy niewielką grupę chorych z urządzeniami wszczepialnymi do stymulacji resynchronizującej oraz kardiowerterami-defibrylatorami, którzy są objęci telemonitoringiem. Szkoda, że z przyczyn finansowych nie możemy objąć tą metodą nadzoru większej grupy pacjentów. Wymienione urządzenia transmitują informację o swojej pracy – o konieczności wymiany baterii z powodu jej wyczerpywania, o parametrach pracy układu, np. zwiększaniu się energii potrzebnej do stymulacji, impedancji, czyli oporności elektrody, albo o zmianie amplitudy sygnałów elektrycznych w sercu - wyjaśnił prof. Przemysław Mitkowski i dodał, że te dane mogą sugerować zbliżające się uszkodzenie układu.

- System pozwala także na przesyłanie danych o parametrach klinicznych, których zmiany mogą sugerować zbliżające się pogorszenie stanu zdrowia (niewydolności serca), które bez interwencji medycznej może spowodować konieczność hospitalizacji, a nawet zgon - podsumował.

Przeczytaj także: „Bartłomiej Chmielowiec o prawach pacjenta podczas kwarantanny społecznej” i „Dariusz Dziełak: Już dziś w koszyku świadczeń gwarantowanych są cztery rodzaje teleporad”., „Beata Gosławska: Prawie 90 proc. telekonsultacji rozwiązuje problemy pacjentów”, „Obejrzyj debatę „Telemedycyna w czasach COVID-19”,„Janusz Cieszyński apeluje, aby w czasie epidemii wykorzystywać telemedycynę”

Konsultacje online: jak udzielać, regulacje prawne, dobre praktyki w sytuacji epidemiologicznej. Dowiedz się wszystkiego na bezpłatnym szkoleniu online. Zapisz się już dziś >>
 
facebook linkedin twitter
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe