Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Oko w oko z zawałem

123RF

To zmiana skórna, z którą pacjenci trafiają do dermatologa najczęściej wyłącznie z powodów estetycznych – tymczasem kępki żółte mogą stanowić sygnał ostrzegawczy, uzasadniający szczegółową ocenę stanu serca i naczyń krwionośnych.

Kępki żółte – xanthelasma palpebrarum, nazywane też żółtakami – to niewielkie, żółtawe lub kremowe guzki i blaszki pojawiające się najczęściej w okolicach powiek. Powstają w wyniku gromadzenia się w skórze komórek przeładowanych cholesterolem i innymi lipidami. Zjawisko to występuje częściej u kobiet i ujawnia się zazwyczaj w średnim wieku. Choć powszechnie kojarzy się je z zaburzeniami gospodarki tłuszczowej, prawidłowy profil lipidowy we krwi nie wyklucza obecności tych zmian.

Zespół naukowców z Uniwersytetu Stanforda – pod kierunkiem dr Negin Yavari oraz dr Karen M. Wai – postanowił zbadać, czy kępki żółte mogą sygnalizować podwyższone ryzyko chorób układu krążenia niezależnie od wyników standardowej morfologii i lipidogramu.

Podejrzenie to ma mocne uzasadnienie biologiczne. W kępkach żółtych dominują makrofagi – komórki układu odpornościowego, które po wchłonięciu dużych ilości tłuszczów przekształcają się w tzw. komórki piankowate. Analogiczny mechanizm leży u podstaw powstawania blaszek miażdżycowych w ścianach tętnic. Dotychczasowe doniesienia naukowe nie dawały jednak jednoznacznej odpowiedzi, czy zmiany wokół oczu rzeczywiście przekładają się na większe prawdopodobieństwo wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu.

Wyraźna różnica już w pierwszym roku

Badacze przeanalizowali dokumentację medyczną 17 925 pacjentów z rozpoznanymi kępkami żółtymi (średnia wieku wynosiła 54,3 roku, a 70,2 proc. populacji stanowiły kobiety). Wyniki zestawiono z odpowiednio dobraną grupą kontrolną – opublikowano je w artykule „Xanthelasma and its association with developing major cardio-cerebrovascular events”1 w czasopiśmie „Atherosclerosis”

Z próby wykluczono osoby, które w przeszłości przebyły już incydenty sercowo-naczyniowe, takie jak zawał serca, udar mózgu czy przemijający atak niedokrwienny (TIA).

Po uwzględnieniu wieku, płci, stężenia lipidów oraz innych tradycyjnych czynników ryzyka wykazano, że w ciągu pierwszego roku obserwacji:

  • zawał serca wystąpił u 1,00 proc. osób z kępkami żółtymi oraz u 0,35 proc. w grupie kontrolnej,
  • udar mózgu odnotowano odpowiednio u 0,95 proc. i 0,30 proc. badanych,
  • przemijający atak niedokrwienny (tzw. miniudar) dotyczył 0,60 proc. pacjentów ze zmianami skórnymi wobec 0,19 proc. osób bez nich.

Rozbieżności te utrzymywały się w kolejnych latach. Po pięciu latach zawał serca przeszło 2,26 proc. osób z kępkami żółtymi i 1,13 proc. z grupy kontrolnej, a udar mózgu – odpowiednio 2,25 proc. oraz 1,03 proc. Z kolei w perspektywie dziesięcioletniej zawał zdiagnozowano u 3,13 proc. pacjentów ze zmianami na powiekach (wobec 1,73 proc. w grupie odniesienia), natomiast udar – u 3,00 proc. (wobec 1,53 proc.).

– Kępki żółte wiążą się z większą częstością poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych i mózgowo-naczyniowych zarówno w krótkiej, jak i długiej obserwacji, sięgającej 10 lat – wskazały w podsumowaniu autorki publikacji dr Negin Yavari oraz dr Karen M. Wai.

Związek statystyczny, a nie zależność przyczynowa

Eksperci podkreślili, że same zmiany wokół oczu nie są bezpośrednią przyczyną zawału ani udaru. Badanie dowodzi istnienia korekcji statystycznej, a nie relacji skutkowo-przyczynowej. Zdecydowana większość badanych z kępkami żółtymi w trakcie trwania analizy nie doświadczyła żadnego z ostrych zdarzeń naczyniowych, a bezwzględne ryzyko dla jednostki pozostawało umiarkowane.

Naukowcy zweryfikowali również, czy wyższego ryzyka nie da się wyjaśnić wyłącznie nieprawidłowym stężeniem lipidów we krwi. W obrębie grupy z kępkami żółtymi porównano pacjentów ze zdiagnozowaną dyslipidemią oraz osoby bez takiego rozpoznania. Incydenty sercowo-naczyniowe występowały w obu podgrupach z niemal identyczną częstotliwością. Sugeruje to, że mechanizm łączący kępki żółte z chorobami układu krążenia jest bardziej złożony i sięga poza sam poziom cholesterolu.

Praktyczny sygnał dla klinicystów

Autorzy opracowania zwrócili uwagę na pewne ograniczenia metodologiczne: dane pochodziły z elektronicznej dokumentacji medycznej, co mogło wiązać się z niedokładnością części rozpoznań. Brakowało również szczegółowych informacji o dawkowaniu leków hipolipemizujących oraz o pełnym profilu stylu życia pacjentów.

Mimo to badanie objęło bardzo dużą próbie kliniczną, a analiza została precyzyjnie skorygowana o czynniki współwystępujące, takie jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość, palenie tytoniu czy rodzinna hipercholesterolemia.

– Większość pacjentów z kępkami żółtymi trafia do dermatologów z powodów kosmetycznych, podczas gdy mogą mieć nierozpoznane lub niekontrolowane czynniki ryzyka chorób układu krążenia – podkreślili dr Negin Yavari i dr Karen M. Wai.

Wniosek dla praktyki medycznej jest jednoznaczny – choć kępka żółta sama w sobie jest łagodną zmianą dermatologiczną, jej obecność powinna być dla lekarza wskazaniem do wykonania rutynowej diagnostyki kardiologicznej – w tym kontroli ciśnienia tętniczego, poziomu glukozy oraz pełnego profilu lipidowego.

Przypis:

  1. www.atherosclerosis-journal.com/00013-4.

Tekst opublikowano na stronie internetowej Academii – portalu Polskiej Akademii Nauk.

Przeczytaj także: „Krótkowzroczność – smartfony uszkadzają oczy”„Nowa definicja zawału”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Lekarz specjalista Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: kępki żółte xanthelasma choroby układu krążenia zawał serca udar mózgu cholesterol miażdżyca dermatologia kardiologia profilaktyka zdrowotna objawy chorób serca zmiana na powiekach wysoki cholesterol Negin Yavari Karen M. Wai Uniwersytet Stanforda badanie krwi lipidogram czynniki ryzyka
    • Polecamy