Wyślij
Udostępnij:
 
 
Lekarze-antyszczepionkowcy na muszce samorządu
 
Działy: Aktualności
Samorząd lekarski ściga medyków wspierających ruchy antyszczepionkowe i tych namawiających do nieszczepienia dzieci. Zapadły dwa prawomocne orzeczenia przed okręgowymi sądami lekarskimi. "Menedżer Zdrowia" zapytał Macieja Hamankiewicza i Marka Posobkiewicza o lekarzy-antyszczepionkowców. I wiemy, skąd pochodzą ukarani lekarze.
Pierwszy przypadek dotyczy lekarki z Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. - Okręgowy Sąd Lekarski przyjrzał się sprawie naruszenia zasad Komisji Etyki Lekarskiej przez kobietę z Wielkopolski. Lekarka informowała opiekunów dzieci o możliwych zagrożeniach występujących po szczenieniu, które były niepoparte dowodami naukowymi. Robiła to w taki sposób, że opiekunowie dzieci odstępowali od ich szczepienia - powiedział Katarzyna Strzałkowska, rzeczniczka Naczelnej Izby Lekarskiej w rozmowie w "Menedżerem Zdrowia". Lekarka była na tyle skutecznie, że... na jej trop wpadli pracownicy inspekcji sanitarnej. Ci zauważyli w danych statystycznych, że w konkretnym rejonie jest sporo niewyszczepionych dzieci. - Samorząd wymierzył lekarce karę nagany. Lekarka od wydanego orzeczenia złożyła odwołanie do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Sąd drugiej instancji nie znalazł podstaw by zmienić lub uchylić zaskarżone orzeczenie i utrzymał je w mocy - przyznała Katarzyna Strzałkowska.

Drugi ukarany był z Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku. To lekarz, który nie praktykuje, ale występował publicznie zniechęcając do szczepień. - Lekarz w telewizji publicznej mówił, że szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym nie przynoszą szczepionym korzyści zdrowotnych i że są szkodliwe, bo zmniejszają odporność osób szczepionych oraz wywołują różnorakie powikłania. Okręgowa Izba Lekarska stwierdziła naruszenie Kodeksu Etyki Lekarskiej - wyjaśnia Strzałkowska i dodała: - Lekarz odwołał się do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Sprawa wróciła na wokandę Okręgowego Sądu Lekarskiej. Ten upomniał lekarza.

Jak dowiedział się "Menedżer Zdrowia", przed Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej toczy się podobne postępowanie w sprawie lekarza z Beskidzkiej Izby Lekarskiej w Bielsku-Białej.

Co o ściganiu lekarzy-antyszczepionkowców myśli Maciej Hamankiewicz i Marek Posobkiewicz? Przedstawiamy ich opinię.

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej:
- Samorząd lekarski ma ustawowy obowiązek dbania o właściwe wykonywanie zawodu przez lekarzy i lekarzy dentystów. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że szczepienia są jednym z właściwych działań medycznych, które mają udokumentowaną korzyść dla poszczególnych osób oraz dla zdrowia publicznego.

Jeżeli lekarz nie ma wystarczającej wiedzy dotyczącej spraw medycznych to izba, do której należy powołuje komisję sprawdzającą stan przygotowania do zawodu. Po stwierdzeniu, że lekarz ma niedostateczną wiedzę komisja powołana przez ORL może nakazać obowiązkowe przeszkolenie w tym zakresie.

Sprawami z zakresu postępowania niezgodnego z wiedzą medyczną działającego na szkodę pacjenta zajmują się rzecznicy odpowiedzialności zawodowej, niezależnie od komisji powoływanych przez ORL.

Jeżeli ktoś, kto chce leczyć ludzi w czasie studiów medycznych nie wykazuje się należytą znajomością zagadnień, to po prostu nie zdaje egzaminów i nie staje się absolwentem wydziału lekarskiego. Gdy zda egzaminy, a następnie otrzyma prawo wykonywania zawodu to dla niego egzaminem staje się każdy napotkany człowiek, który albo jest jego pacjentem albo podopiecznym czyli osobą zdrową, która się szczepi. Egzaminatorem w tym przypadku jest samorząd lekarski.

Marek Posobkiewicz, szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego:
- Wszyscy lekarze-absolwenci uczelni medycznych w Polsce, odbierając dyplom i nawiązując do praw spisanych w starożytności przez Hipokratesa, przyrzekają, że według najlepszej posiadanej wiedzy będą przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom. A szczepienia są najlepszym i najskuteczniejszym sposobem zapobiegania wielu chorobom zakaźnym.

Jeżeli lekarz podczas publicznych wystąpień lub w czasie swojej pracy podważa zasadność szczepień, to równocześnie nie uznaje aktualnej wiedzy medycznej i łamie złożoną wcześniej przysięgę.

Zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej obowiązek czuwania nad zasadami etyki i deontologii lekarskiej spoczywa na Izbie Lekarskiej. Logicznym jest więc to, że samorząd lekarski ma nie tylko prawo, ale również obowiązek upominania lekarzy, którzy postępują niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną, bowiem działanie takich lekarzy więcej ma wspólnego z szarlatanerią niż ze sztuką lekarską.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2017 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe