Nadwykonania? Nienaruszona jest żadna ustawa
PAP/Marcin Obara
– Wszystkie zobowiązania, które wynikają z umów z podmiotami medycznymi, są w całości zapłacone – zapewnił wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, odpowiadając 23 października w Sejmie na pytania o zaległości Narodowego Funduszu Zdrowia wobec szpitali.
Posłanka Prawa i Sprawiedliści Anna Dąbrowska-Banaszek pytała o stan finansów funduszu i konsekwencje ustawy w sprawie limitu wynagrodzeń medyków, uchwalonej przez Sejm 22 października – pisaliśmy o tym w tekście „Zdrowotna ofensywa Tuska (i nie tylko)”.
– Szpitale wciąż czekają na rozliczenie 2025 r. NFZ nie wypłacił w pełni tak zwanych nadwykonań, choć w przypadku świadczeń nielimitowanych ma taki obowiązek. Czy to prawda, że zaległość z 2025 r. wobec szpitali wynosi około 4 mld zł, z czego nieco ponad 3 mld zł to tak zwane nadwykonania nielimitowane? – dopytywała parlamentarzystka.
Przypomniała również, że plan finansowy NFZ na lata 2025 i 2026 nie został podpisany przez ministra finansów. Poprosiła o wyjaśnienie skutków tej sytuacji oraz przewidywanych konsekwencji wprowadzenia limitów płacowych i czasu pracy dla personelu medycznego.
NFZ otrzymał z budżetu państwa więcej pieniędzy, niż pierwotnie zakładano
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski zauważył, że w 2026 r. Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje wyższymi środkami, niż początkowo planowano.
– Pierwotny plan finansowy przewidywał koszty i przychody na poziomie 217 mld zł. W ciągu roku przychody zwiększono o ponad 7 mld zł, a wydatki przeznaczone bezpośrednio na świadczenia zdrowotne o ponad 11 mld zł. Dodatkowe fundusze skierowano między innymi na sfinansowanie nadwykonań nielimitowanych, programów lekowych, chemioterapii, dializoterapii, opieki długoterminowej oraz nowych rekomendacji taryfowych – wyliczał reprezentant resortu zdrowia.
Odpowiadając na kwestię niezapłaconych świadczeń, wiceminister Tomasz Maciejewski doprecyzował.
– To są nadwykonania świadczeń limitowanych, których wartość wynosi 2 mld zł. Zaznaczył ponadto, że do budżetu bieżącego roku fundusz otrzymał kolejne 3,36 mld zł, co oznacza wzrost tegorocznej dotacji do niemal 37 mld zł. Ta kwota ma zostać przeznaczona na świadczenia zdrowotne i programy lekowe – podał.
Przedstawiciel resortu skomentował także brak ostatecznego zatwierdzenia planu finansowego NFZ. Wyjaśnił, że zgodnie z obowiązującymi przepisami instytucja może funkcjonować pomimo tego braku.
Przyczyny trudnej sytuacji szpitali są złożone
– Nie ukrywamy, że sytuacja finansowa części podmiotów leczniczych jest trudna. Dane wskazują na wzrost zobowiązań w wielu szpitalach, jednak przyczyny tego zjawiska są złożone – oznajmił wiceminister Tomasz Maciejewski.
Zwrócił uwagę, że w większości placówek z najwyższym przyrostem zadłużenia obłożenie łóżek od lat utrzymuje się znacznie poniżej optymalnego poziomu, a pensje pochłaniają ponad 90 proc. ich budżetów.
– To dowód, że dyskusja o finansowaniu musi iść w parze z debatą o organizacji świadczeń i racjonalnym wykorzystaniu zasobów – podsumował.
Działania funduszu zgodne z przepisami?
Do słów przedstawiciela resortu odniósł się poseł PiS Tadeusz Chrzan, który ocenił, że wypowiedź pełna była ogólników i nie przyniosła odpowiedzi na zadane pytania.
– W związku z powyższym poprosimy o odpowiedź na piśmie. Zaległości szpitali samorządowych za 2025 r., liczone nawet ze stawką degresywną, wynoszą ponad 4 mld zł. Kiedy państwo to zapłacą? Łamią państwo ustawę, te środki powinny być już dawno rozliczone – argumentował poseł Tadeusz Chrzan.
Na te zarzuty wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski odparł stanowczo.
– Narodowy Fundusz Zdrowia musi poruszać się w granicach ustawy o finansach publicznych, a wszystkie zobowiązania wynikające z umów z podmiotami medycznymi są w całości zapłacone. Nienaruszona jest żadna ustawa – stwierdził.
Przeczytaj także: „Ponad 3 mld zł na nadwykonania”.

