Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Deloitte: straty z powodu braku badań przesiewowych w kierunku raka to 90 mld zł w ciągu 20 lat
Źródło: MK
Autor: Marta Koblańska |Data: 27.03.2019
 
 
W Polsce około 13 mln osób może zachorować na raka. 3 mln z powodu mutacji genetycznej - szacuje prof. Krystian Jażdżewski z Uniwersytetu Warszawskiego. Straty gospodarcze z tytułu braku powszechnych badań przesiewowych w kierunku predyspozycji genetycznych i wczesnego wykrycia nowotworów u osób młodych, które pracują to nawet 90 mld zł w latach 2016-2035, w tym dla finansów publicznych – 27 mld zł – przewidują eksperci Deloitte.
Jak wskazuje prof. Krystian Jażdżewski, inicjator programu Badamy Geny, co czwarty pacjent z nowotworem urodził się z predyspozycją genetyczną do zachorowania. Oznacza to, że na raka wywołanego mutacją genetyczną zachoruje ponad 3 mln Polaków. Ta liczba obejmuje 570 osób, które urodziły się z mutacjami BRCA 1, BRCA 2, które są odpowiedzialne za raka piersi, czy jajnika u kobiet, prostaty u mężczyzn w kolejnym pokoleniu, czy trzustki. Czy dane te można zlekceważyć?

- Prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi przeciętnej kobiety wynosi 13 procent. W razie mutacji genetycznej ryzyko zachorowania wzrasta do 84 procent – mówi prof. Krystian Jażdżewski – Co 16 osoba zachoruje na raka jelita grubego w populacji ogólnej, czyli ryzyko wynosi 6 procent. Mutacja zwiększa je do 82 procent, czyli można właściwie być pewnym, że choroba stanie się faktem. W razie raka prostaty ryzyko populacyjne to 8 procent. Mutacja genetyczna zwiększa je do 39 procent - dodaje.

Czy można uchronić się przed rakiem? Takim zabezpieczeniem jest na przykład wykonana w 25 roku życia kolonoskopia, która pozwoli na wycięcie polipów, z których rozwija się potem rak jelita grubego. W przypadku predyspozycji do zachorowania na raka piersi, czy jajnika rozwiązaniem może być profilaktyczny zabieg operacyjny. Jednak, czy warto badać geny, aby dowiedzieć się o obciążeniu genetycznym?

- Dla pacjenta najważniejszy jest plan działania. Oczekuje informacji o kolejnych krokach, choć na pewno też umówienia wizyt dalszych badań – mówi dr hab. Anna Wójcicka z Warsaw Genomics, firmy, która przeprowadziła już badania genetyczne w kierunku predyspozycji zachorowania na raka ponad 20 tys. osób. Firma przeprowadza je komercyjnie z ceną za usługę 599 zł wobec średniej ceny europejskiej 6 tys. zł. Dlaczego jest taniej? Ponieważ metoda prof. Krystiana Jażdżewskiego umożliwia jednoczasowe przebadanie aż 70 genów, czyli 50 tys. potencjalnych uszkodzeń u każdej z 600 osób zamiast stosowanego standardowo badania indywidualnego i analizy kilku punktów w kilku genach pod kątem zachorowania na przykład na raka piersi lub jajnika.

Dlaczego straty gospodarcze? Choroba kosztuje. Wydatki ponoszone w związku z zachorowaniem obejmują koszty bezpośrednie i pośrednie oraz straty gospodarcze z tytułu przedwczesnych zgonów, które kładą kres kontrybucji do PKB jak również tzw. koszty niemierzalne z tytułu bólu, czy niespełnienia zawodowego. Średnie wydatki chorej na raka piersi to wg. Deloitte 19 tys. zł rocznie, każdego chorego na raka jelita grubego – 16 tys., chorej na raka jajnika – 13 tys. i mężczyzny chorującego na raka prostaty – 11 tys. zł. Eksperci Deloitte wyliczyli, że koszty bezpośrednie samego budżetu ponoszone z tytułu zachorowania osób w wieku 25-34 lata to 37,7 mld zł w latach 2016-2035. Część z nich z powrotem do budżetu wróci w postaci na przykład podatków z wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek, więc strata dla samych finansów publicznych wyniesie około 27 mld zł w ciągu 20 lat.

– Załóżmy, że spośród ponad 14 mln przebadanych osób, te które okażą się być w grupie podwyższonego ryzyka nie zaniechają regularnych badań, a ewentualne wykrycie u nich nowotworu nastąpi wcześniej niż pozwala na to obecny system prewencji. To oznaczałoby oszczędności z tytułu kosztów leczenia w wysokości 6,2 mld zł do 2035 roku, a zatem blisko tyle co rocznie przeznacza się na całą opiekę onkologiczną w Polsce – mówi Julia Patorska, lider zespołu ds. analiz ekonomicznych w Deloitte.

Części zachorowań i tak nie da się uniknąć. Po co więc badania genetyczne? Dlatego, że w razie mutacji genetycznej inne jest leczenie choroby zarówno chirurgiczne jak i związane ze stosowaniem chemioterapii i leków, co oznacza, że leczenie w razie wiedzy o mutacji jest skuteczniejsze.

- Choć nie ma markera, który pozwoliłby na wcześniejsze wykrycie nowotworów mózgu, to jednak badania genetyczne mają ogromne znaczenie dla wyboru samej terapii oraz ułatwiają indywidualne podejście do pacjenta – podsumowuje prof. Paweł Nauman, neurochirurg z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe