SPECJALIZACJE ONKOLOGIA
 
Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
HIFU w ofercie ubezpieczyciela amerykańskiego jako terapia ratunkowa
 
Pierwszy amerykański ubezpieczyciel oferuje metodę HIFU w raku prostaty. Ubezpieczyciel wskazuje, że pokrywa HIFU jako terapię ratunkową po braku sukcesu radioterapii u chorych z podejrzeniem lokalnej wznowy.
FDA jesienią 2015 roku dopuściła do użytku dwa bardzo czułe urządzenia ultrasonograficzne HIFU, ale nie we wskazaniu do terapii raka prostaty tak jak to jest w Australii, Kanadzie, czy Europie, ponieważ producenci nie byli w stanie udowodnić ich skuteczności.

Zamiast tego, aprobata HIFU dotyczyła po prostu ablacji prostaty, pozostawiając olbrzymi znak zapytania dla klinicystów, pacjentów i ubezpieczycieli.

Wkrótce FDA zaprzestała rad w jaki sposób należy uprawiać medycynę, argumentując, że lekarze w konsultacji z ich pacjentami powinni zdecydować jak najlepiej użyć nowe urządzenie. Czy decyzja FDA wprowadziła zamieszanie? Profesor Michael Koch odpowiada, że tak, ale nie jest to złe, ponieważ jak zauważa Samir Taneja, dyrektor programu urologii onkologicznej w NYU Cancer Institute w Nowym Jorku, takie postawienie sprawy zmusza lekarzy do rzetelnych studiów jak urządzenie powinno być użytkowane. Jednak inni narzekają, że zaoferowano narzędzie bez żadnej instrukcji użytkowania.

Technologia w Australii i Kanadzie jest użytkowana od 10 lat. W opinii tamtejszych lekarzy to terapia pozastandardowa używana poza głównymi osiągnięciami medycyny. Jednak doświadczenia europejskie wskazują na jej sukces, choć profesorowie niemieccy przyznają, że strategia leczenia raka prostaty HIFU może potrzebować odświeżenia. Jednak niemieccy lekarze przyznają też że, są onkologiczne i funkcjonalne wyniki ablacji całego gruczołu. Wyniki terapii lokalnej są trwałe i to może wypełnić lukę między aktywną obserwacją a definitywną radykalną terapią.

Jednak niektórzy punktują, że brakuje dużych, wieloośrodkowych badań w tym zakresie, technologie i ich protokoły są różne, nie ma konsensusu dotyczącego idealnego kandydata do terapii i nie ma śledzących jej wyniki biopsji, czy informacji na temat odsetka niepowodzeń, czy też wskaźników chorobowości.
Choć badania europejskie pokazują, że w 90 procentach przypadków następuje przeżycie 10-letnie wolne od raka i przerzutów, to badania kanadyjskie i australijskie sugerują wysoką chorobowość po HIFU, w tym nietrzymanie moczu i zaburzenia erekcji.

Zdania amerykańskich lekarzy są różne. Prof. Koch nie uważa, że HIFU stanowi właściwą terapię w razie konieczności leczenia całego gruczołu. I rzeczywiście, przy porównaniu HIFU całego gruczołu z radykalną prostatektomią, czy radioterapią, metoda wypada słabo jeżeli chodzi o odsetek szybkich wznów. Jednak jeżeli chodzi o terapię miejscową, niektórzy mogliby się spierać, że HIFU jest dobrą opcją, ponieważ urządzenie usuwa tylko chorą część gruczołu i z tego powodu jest nazywana „męską lumpektomią”.

Jednak i tu nie wszystkie zdania są entuzjastyczne. Niektórzy podkreślają, że metoda może pozostawić mało rozwinięte części guza a nie wiadomo, czy ma to wpływ na przeżycie całkowite. Jednak inni uważają, że jeśli można pozostawić gruczoł, to jest to wielka wygrana.
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
© 2018 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe